Późne macierzyństwo - wady i zalety

Znajoma mojej mamy np. mieszka na wsi ma juz 5 dzieci… teraz ma 42 lata ( już w okresie od 40 do 42 lat) dwa razy zaszła w ciąże i dwa razy poroniła… dodam jeszcze że jej poprzednie dzieci, rodziły się w pełni zdrowe, a w ciąży z żadnym nie miała .żadnych powikłań … więc tutaj chyba wiek wpływa na poronienia.

Z wiekiem, komórki jajowe stają się mniej wydolne, zatem mogą powodować poważne wady u dzieci, które są przyczyną poronień.

Moja bratowa urodzila majac 38 lat i Julka jest zdrowa. Fakt byla pod szczegolna opieka i tak jak Oska pisze witaminy to podstawa bo dziecko ciagnie.

lady ale poronienie jest naturalnym zachowaniem się organizmu kobiety, które samodzielnie oczyszcza się z “wadliwej” komórki i jest niezależne od wieku. Już teraz jest masa młodych małżeństw które mają ogromne problemy z nawet nie tyle z doczekaniem się dziecka ile właśnie z zajściem w ciążę

oska niestety ale taka jest prawda, czasami zastanawiam sie dlaczego tak sie dzieje,czy to przez technologie,czy poprou tak bylo zawsze

Oska ja o tym doskonale wiem… Nie zmienia to faktu, że jednak zdarzają się one częściej w wieku po 35 rż, przynajmniej wg medycznych statystyk

Jeśli chodzi o statystyki to u ok. 20% ciężarnych w pierwszych tygodniach ciąży pojawiają się krwawienia, z czego połowa jest dowodem poronienia, a 1 ciąża na 10 kończy się samoistnym poronieniem. 75% poronień dokonuje się w I trymestrze ciąży. Częstość występowania poronień jest większa u kobiet młodych (do 25. r. życia) i tuż przed menopauzą. Czyli według powyższych danych nie od 35 rż, tylko albo wcześniej albo zdecydowanie później

A tak w ogóle to według naszego prawa nie ma pojęcia poronienia tylko jest poród przedwczesny bo w naszym państwie jest ochrona życia od poczęcia. Natomiast sam wyraz poronienie jest używany w medycynie

Hmmm, no to chyba z różnych statystyk korzystamy. Dlaczego zatem ciąże po 35 rż traktowane są standardowo jako ciąże wysokiego ryzyka ze względu na wyższe zagrożenie poronieniem?

ja mam informację z pierwszej ręki bezpośrednio od lekarzy, którzy wytłumaczyli mi że jeżeli chodzi tylko o sam wiek to kwalifikuje się powyżej 40 rż ale może być również niższy ze względu na inne czynniki które również zaliczają kobietę do ciąży wysokiego ryzyka bo o tej przynależności nie decyduje sam wiek. Należy też pamiętać że menopałzę kobiety przechodzą w różnym wieku i nie ma stałej granicy jej występowania. Tak samo z dolną granicą wiele publikacji podaje że do 15rż ale lekarze podciągają to do 25rż

A i statystyki to tylko statystyki i zawsze mogą się mylić bo ich wyniki to tylko statystyczna analiza danych

Nie ma się co rozdrabniać. Nie wiem co i jak, bo “u nas” za późną ciążę uważa się ciążę po 35 rż. Takie publikacje medyczne (prace doktorskie i zaliczeniowe) miałam przyjemność czytac na potrzeby mojej pracy literacjiej.
Tak czy inaczej uważam że nie powinno się potępiać kobiet, które decydują się na późną ciążę. To indywidualna sprawa i każdy powinien znaleźć swój czas. Pomijam że dzieci z późnych ciąż, mogą nie mieć tak aktywnych mam, choć to nie reguła również

Oska tak teraz jest naprawde wiele mlodych malzenstw ktore sie staraja i nic.

Generalnie problem niepłodności czy bezpłodności staje się powoli problemem naszych czasów… Młodym ciężko zajść a starszym ciężko utrzymać czy donosić…

dokładnie… ja starałam się o dzidzię ponad pół roku… już się zaniepokoiłam, że jest coś nie tak, że nie mogłam zajść… do tego moja straszna ginekolog mnie bardzo nastraszyła…;/ ale jak się okazało problemu nie było :slight_smile:

warto było czekać :slight_smile:

Ja nie miałam problemu z zajściem w ciąże.Pierwsza proba i był efekt. Za to w szpitalu spędziłam dwa tygodnie. Moja dzidzia nie chciała przyjść na świat zgodnie z terminem.Wiedziała że nie czeka jej tu nic dobrego.No ale powracając do pobytu w szpitalu to tam się nasłuchałam że albo długo się niektóre dziewczyny staraly zajść w ciąże albo miały problem z donoszeniem. I to w wieku ok 35-37 lat. Była tam dziewczyna która była 4 raz w ciąży za to pierwsze trzy nie donosiła. Żal serce ściskał gdy się patrzyło na jej załamanie.

Ja przed ciążą brałam tabletki antykoncepcyjne i kiedyś słyszałam,że jak się je odstawi to ciężko w ciążę zajść,ale ze mną było odwrotnie - pamiętam jak dziś we wrześniu przestałam brać tabletki,a zaraz w październiku w ciążę zaszłam :slight_smile:
A jak leżałam w szpitalu to leżała ze mną Pani 42 lata,trzy córki i z czwartym dzieckiem w drodze.

Ja brałam tabletki ponad 5 lat . Jak je odstawiłam to bez trudu zaszłam w ciąże. Tak jak chciałam tak też miałam.Myśle ,że to jest badziej zależne genetycznie.

Niekoniecznie. Moja mama nie miała problemów z płodnością, siostra zaszła bez problemu, aktualnie młodsza również. Babcia miała 8 dzieci, druga babcia 6 - bez problemów… A my staraliśmy się długo, mimo że nie jestem mamą starszą, że kiedy starałam się o pierwszą ciążę miałam 23 lata

To wszystko zależy od naszych genów i genów naszego męża.

Oboje z mężem jesteśmy krótko przed 30 i o ciąże musieliśmy się starać kilka lat. Na szczęście się udało :slight_smile:

Ja gdy z mężem mieliśmy 30 stwierdziliśmy, że najwyższa pora aby powiększyć rodzine. Udało się za pierwszym razem.