Prasowanie ciuszków dla niemowląt

Ja nie prasuję prawie nic, jedynie ręczniki, pościele i pieluszki tetrowe, ale to nie dla zabicia bakterii, tylko właśnie zmiękczenia tkaniny.
Prasowanie zabije bakterie w tej chwili, ale w powietrzu i tak latają bakterie, drobnoustroje, roztocza i wirusy, które zanim to poprasujesz, poskładasz i odłożysz i tak osiadają na tym.

Tak, położna mi podobnie powiedziała w połogu - że lepiej odpocząć niż prasować :wink:

1 polubienie

Ja lubię czasem prasować, ale nie prasuję tego co prasowania nie potrzebuje :stuck_out_tongue: pierwsze ubranka u córki wszystkie prasowałam, a u syna tylko te, które musiałam. Teraz cieszę się jak poskładam pranie z suszarki bębnowej i nie wyobrażam sobie wszystkiego prasować :wink:

Ja właśnie teraz jak suszę pranie, to składam od razu, żeby mi nie zalegało :joy:

Ja prasowałam ubranka noworodka tak do miesiąca później już już nie . Noworodek ma delikatną skórkę, a później już zależy od upodobania , teraz to tylko pieluchy muślinowe prasuję po praniu bo lubię jak są wyprasowane .

Ja mam kosz pełen ubranek co chwilę , i nie wyobrażam sobie tego prasować co chwilę wszystkiego :laughing::crazy_face: ja osobiście od żelazka stronie mocno , i jak nie trzeba to nie prasuję :crazy_face::face_with_peeking_eye:

2 polubienia

Ja głównie prasuję żeby były miękkie, czasami tak się spieszę lub przysypiam że są pogniecione po tym moim prasowaniu :joy: w sensie jakoś tak nie przykładam się w 100% do prasowania, ma być zmiękczone po prasowaniu, a że jak mi się coś źle materiał ułoży i przeprasuje tak i będzie pogniecione w tym miejscu to trudno, na dziecku się wyprostuje :joy: swoich ciuchów nie prasuję, zaczęłam kupować takie których nie trzeba prasować :joy: mąż czasami swoje musi wyprasować jak ma jakieś ważne spotkanie w pracy, ale to wtedy prasuję od razu przed założeniem

No to u mnie podobnie :slight_smile: pocieszyłyście mnir, jak mam chwilę to przepisuje coś tam ale nie będę w takim razie spinać że jak ściągnę z suszarki bo mam deficyty to będzie dramat i najgorsza matka :face_with_peeking_eye:

@MamiNadi92 ja mam to samo :crazy_face: ja bardzo lubię prasować i też prasuje praktycznie wszystko …. Ale może kiedyś mi to minie :joy:

1 polubienie

Podziwiam Was, my całą rodziną zawsze pomięci. Mimo że może ją mama też wszystko prasuje, to nie wyniosłam tego z domu. Moja szwagierka ma specjalna szafkę, żeby deskę i żelazko szybciej wyjmować :smile:

1 polubienie

Moja teściowa to się śmieje bo ja np uwielbiam wieszać pranie, prasować - przy tym się odprężam :person_shrugging::sweat_smile:

Ja prasuję tylko to co trzeba bo je faktycznie pomięte. Ciuszki dla bobasów prasowałam tylko pierwszy raz i tylko do rozmiaru 68

Prasuję tylko „pierwsze” pranie nowych ubrań :slight_smile: potem już nie :slight_smile:

My tak samo :joy::joy: mąż kiedyś nie mógł wyjść bez wyprasowanej koszulki, ale też już mu przeszło :joy:prasuje dopiero jak coś faktycznie wygląda jak psu z gardła wydarte :joy:

Mój mąż to nawet bluzy sobie prasuję przed wyjściem …

No mój właśnie kiedyś tak miał, teraz już mu wszystko jedno :rofl:wiadomo na jakieś wyjścia do restauracji czy gdzieś w bardziej „eleganckie” miejsce to wyprasujemy, ale jak wychodzimy tak o, to nie. Szkoda mi na to czasu, mam co robić :joy:a nawet jakbym nie miała, to wolę to wykorzystać dla siebie :joy:

Ja prasuję w ostateczności, dlatego staram się kupować to czego nie trzeba no ale mlodegowszytsoo prasowałam. Ale ok zostaje przy opcji jak mam czas to przepracuję ale jak nie to nie ma tragedii :sweat_smile:

A teraz pytanie z innej beczki - co zrobić żeby mi nie przesiliła góra pampersa :sweat_smile: czy dla chłopców jest jakieś magiczne zaklęcie które powoduje że siku dostaje w pieluszce ?!

ja mam dwóch chłopców i raz się zdarzyło właśnie że poszło do góry okazało się że się ,podwinął, przy zakladaniu pieluszki później już pilnowałam

Czyli co „układać do dołu” ? :woman_shrugging:t3::sweat_smile: czarna magia, nie przewijałam wielu dzieci ale to zawsze dziewczynki były :face_with_peeking_eye:

Tak tak :slight_smile: układać do dołu wtedy nie wylatuje góra. W szkole rodzenia położna zrobiła nam bardzo szczegółowy instruktaż przewijania chłopców. W życiu sama bym na to nie wpadła, to samo z przykryciem fontanny moczu pieluszka tetrowa