w kwestii nauki to ja sie uczylam z aplikacji w tel rozwiazujac testy … w temacie testow to zdałam za pierwszym chyba bezblednie nawet ale co z tego jak utknelam na praktyce i po prostu stres za duzo robil…
jezdzilismy w 2 osoby ale zazwyczaj sie jechalo na moasto gdzie zdawanie czyli 40km . w jedna stronę jedna osoba powrot druga wiec z 3h conajmniej godzina odpadala na dojazd korki itd
chcialam nieraz powrócić kikka razy przez te lata ale niestety mieszkalam na drugim koncu polski a by zdac u siebie musialabym miec termin z wyprzedzeniem conajmniej miesiaca co bylo nierealne dostac taki termin bo oferowali 2tyg w przod
a teraz to w duzej mierze przywyklam do braku prawka to raz a dwa widząc co u nas wyrabiaja za kierownicą jak jezdza to sie boje … pozatym poki jestem w ciąży jeszcze to raz ze nie moglabym fizycznie sie na tym skupic a dwa nie potrafiła bym psychicznie
Uważam, że warto zrobić prawo jazdy i być niezależnym… Znam kilka osób które zrobiły prawo jazdy już po 30 i dały radę. Uważam że trzeba do tego podejść zadaniowo aby się mniej stresować. Najważniejsze żebyś Ty się czuła z tym dobrze, że na prawdę sama tego chcesz a nie dlatego, że masz jakąś presję od innych osób. Trzymam kciuki żebyś się odważyła i zrobiła ![]()
prawo jazdy to jednak jest wygoda bo nie musisz liczyć na innych.
Zgadzam się bez prawka jak bez ręki szczególnie jak ktoś mieszka w mniejszej miejscowości
Oj, ja też się mega stresowałam… testy jeszcze spoko, bo wiadomo, jak się nauczy, to w sumie zawsze to samo, więc da się ogarnąć. Ale jak tylko poszłam na plac, to noga mi tak latała, że nie byłam w stanie utrzymać sprzęgła, no i oczywiście oblałam od razu na rękawie… A teraz sobie nie wyobrażam życia bez prawka, taka wygoda i nie muszę o nikogo prosić, żeby mnie gdzieś zawiózł
Teraz pierwsza jazda i wyruszasz na miasto
ja podziwiam tym instruktorow naprawde ;]
Ja robiłam na 18. Ale moja mama mimo, że miała prawo jazdy to nie jeździła. I ok 50 się wzięła za siebie, kupiła sobie lekcje doszkalające i jest bardzo zadowolona. To ogromna niezależność.
ja jazdy zaczęłam robić jak miałam 18 lat, ale wtedy totalnie nie byłam do tego przygotowana bo głowa gdzie indziej, zero skupienia, no i nawet nie podeszłam do egzaminu praktycznego. Temat się rozmył, kasa poszła w błoto, po 8 latach stwierdziłam, że czas to w końcu ogarnąć. Zawzięłam się, zaczęłam cały kurs od nowa i zdałam, wprawdzie za 3 razem ale zdałam ![]()
Prawko nie zając nie ucieknie, jedynie jego cena wzrośnie, ale jak poczujesz się gotowa to do tego podejdziesz, nic na siłę
a stres w tej sytuacji jest nieunikniony, ja na tych egzaminach stresowałam się bardziej niż przed maturą i bardzo mi pomogło wtedy gadanie na głos - każdy manewr jaki wykonywałam mówiłam do instruktora co będę i zamierzam teraz zrobić ![]()
Moja mama jak ojciec będąc za kierownicą wyprzedzał samochód zamykała oczy i kładła głowę na kolanach tak się bała. Pewnego dnia tata przyszedł i powiedział że zapisał ją na prawo jazdy a jak sama tam nie pójdzie to ja na sznurku na siłę zaprowadzi
mama się wkurzyla i powiedziała że sprobuje. Jak była powódź to zawiozła nas do babci bez prawka bo nie miał kto a woda była coraz bliżej. Ojciec zadzwonił z pracy że mamy 2 godziny bo tama puściła wodę i nie mogą jej zamknąć i że ma nas wywieźć. Co prawda przez miasto przejechał wujek ale później jakieś 20 km zawiozła nas mama, była w tedy już blisko egzaminu. Od tamtej pory jeździ i nikogo o nic się nie prosi
Chyba wiek tutaj nie gra roli
Pamietam, ze mnie też przerażało sprzęgło, zmiana biegu, do tego kierownica i zmiana świateł
wydaje się nie do ogarnięcia ale praktyczna czyni mistrza ![]()
Mysle ze warto po prostu dbac o swoja niezaleznosc❤️
Czy to zwiazana z prawem jazdy, edukacja czy finansami. Zycie bywa przewrotne, a takie zabezpieczenia ulatwiaja nam przetrwac ciezkie chwile.
Ooo tak święte słowa. Każda kobieta powinna być nie zależna bo nie wiadomo co kiedy nam się przyda. Już pomijając jakieś kwestie rozstania ale np mąż złamie nogę i co w tedy nie ma się jak ruszyć nawet albo trzeba kogoś obcego prosić o pomoc a wiadomo każdy ma swoje sprawy
Wydawac by się mogło, że w dużym mieście na co dzień prawo jazdy nie jest konieczne bo przecież komunikacja działa, “wszystko blisko” i nawet jak patrzę na siebie to się z tym zgodzę bo gdybym nie miała prawka to jakoś bym sobie radziła i mysle, ze bez większego problemu, ale no właśnie wystarczy jakaś nagła sytuacja - złamana noga partnera, albo moment kiedy trzeba szybko jechać z niemowlakiem do przychodni a mąż akurat jest w pracy
To prawda
ale w wiekszych miastach masz tez wieksze perspektywy np. pracy.
I czasem zeby podjac “lepsza prace” trzeba sie przerzucic na transport wlasny, i wtedy taki brak prawka moze nas ograniczyc. Nie wspominajac juz o np.powwzniejszych chorobach czy sytuacjach.
Moze brzmie jak feministka, ale przezorny zawsze jest ubezpieczony
i im bardziej jestesmy niezalezne tym lepiej dla nas i naszych dzieci.
Uważam tak samo, kobiety nie powinny polegać tylko na swoich mężach, bo sytuacje w życiu są różne…
My rok temu przeprowadziliśmy się kilka km za Wrocław i sytuacja wygląda tak, że bardziej opłaca nam się jeździć pociągiem do Wrocławia - bo omijamy paskudne korki
aleeee była też sytuacja, że pociąg nie przyjechał czy miał opóźnienie i wtedy tylko auto ratuje sytuację bo autobus jeździ dwa razy dziennie a Uberowi na wioskę się nie chce przyjechać ![]()
o matko przypomnialas mi zycie w Wrocławiu ![]()
tam ich dzialanie i wieczne wykolejenia cxy opoznienia byly piekne ![]()
ja obecnie mieszkam w innym miescie duzo mniejszym niż Wrocław mimo ze wojewodzkie a czasami też pozostawia wiele doz zyczenia i jedyny ratunek yo bywa bolt czy uber
ale mam w planach zamieszkac w jeszcze mniejszym miejscie na obrzezu i faktycznie pod względem dzieci prawko byloby plusem
tylko zawsze jest jakies ale … ale tubrak skupienia bo ciaza pozniej brak finansow albo wazniejsze wydatki i macie racje grunt to bycie swiadomym samemu gotowym bo inaczej nie ma sensu
Swietnie że chcesz coś zmienić i jeśli masz teraz w planach zrobić prawko powiem ci idź i nie zastanawiaj się . Moja mama i tesciowa do tej pory plują sobie w brodę że wcześniej nie zrobiły prawajazdy. Teraz już się nie chca decydować i twierdzą że by się już bały wyjechać na drogę. Prawo jazdy to niezależność, siadasz i jedziesz gdzie chcesz i kiedy chcesz nie musisz się nikogo prosić. Ja robiłam co prawda w wieku 18 lat ale nie wyobrażam sobie nie mieć prawka . Kochana jesli się zastanawiasz to powiem ci odrazu nie zastanawiaj się . Wiadomo za pierwszym razem może się nie udać zdać ale ja np. Zdałam za 6 razem i nie poddałam się i dziś jeżdżę gdzie tylko chcę i kiedy chce wtedy kiedy mi potrzeba .
Pamietaj ze zawsze sie znajdze cos “waznjejszego”. Po szczesliwym rozwiazaniu rozwaz prawko. Zrob sobie “kopertke” i wrzucaj tam $$$ tylko na prawko, czy po zakupach drobne, czy jakies dodatki, ktore czasem wpadaja
uwierz mi to beda najlepiej wydane pieniadze ![]()
ja do tematu bede mogla powrocic za okolo pol roku wiec zobaczę jak to będzie
@Hedwiga w sumie tez dobra mysl. o tym nie pomyslalam akurat
dzięki za pomysl
ale w tym wypadku nawet miliony w kopercie by nie pommogly. musi poczekac na swoj czas
@Mama.Wiki myślę że warto, nawet się nie zastanawiaj ! Zrób to dla siebie i swojej niezależności, nigdy nie wiesz jaka sytuacja może się wydarzyć. No właśnie w takich chwilach podbramkowych doceniasz posiadanie prawa jazdy. Ja nie wyobrażam sobie już funkcjonowania bez PJ !
Wrócisz jak będziesz na to gotowa, nie ma co robić tego na siłę i się zmuszać żeby tylko spełnić oczekiwania innych
co do oszczędzania ja mam jeszcze taką fajną opcję w swoim banku, że jak płacę w sklepie kartą np. 9,80 zł to mi to zaokrągla do pełnej kwoty czyli to 10 zł i te 20 groszy mi wrzuca na konto oszczędnościowe
w tym miesiącu od tak o wpadło mi tam 50 zł ![]()