Prawo jazdy po 30

@Wesola95

gotowa to jedno ale i fizycznie mozliwe :slight_smile:

ooo fajna opcja i nie slyszalam o takim. nieraz faktycznie duzo tych końcowek sie zbiera a czlowiek placac “kartą” nie zauwaza jak to płynie :rofl:

1 polubienie

Ja prawojazdy też zrobiłam dopiero jak urodziłam moją córeczkę bo nagle się okazało, że komunikacja miejska nie dojeżdża wszędzie gdzie bym chciała :face_with_peeking_eye: i spokojnie w moim gronie są osoby, które podchodziły do egzaminu po 50 roku życia!

Poszukaj dobrej szkoły jazdy, która przygotowuje nie do egzaminu a własnie uczy swobody w ruchu samochodowym. Spokojnie sobie poradzisz rtm bardziej, że masz motywację jako mama :hugs:

1 polubienie

Tak to jest mega tip na egzanimy ! Ja tez mowilam na glos
Babeczka do mnie "ale nie musi mi pani mowic co bedzie pani robic " a ja do niej “dobrze dobrze bedzie pani pewniejsza” i lecialy teksty typu “i cyk kierunkowskaz , lusterko i zmieniamy pas bo na rondzie zawracamy” , "ten na rondzie popiernicza to lepiej poczekam bo po co mam sie spieszyc " "oo pani do pasow dochodzi , przepuscimult pania " i to naprawde dzialalo

1 polubienie

Weź się nie zastanawiaj nawet , jeśli masz taką możliwość to rób !

Dokładnie! u mnie było to samo, identyko :heart_eyes:Mówiłam co będę robić, żeby egzaminator nie myślał że nie wiem co robić i dlaczego np w danym momencie stoję w miejscu a nie jadę.
“Ten z lewej pędzi, to ja jeszcze poczekam, żeby było bezpiecznie” :sweat_smile: skoro to pomogło i Tobie i mi to w znaczy, że ta metoda jest skuteczna!:grinning:

1 polubienie

Ja tak samo nie wyobrażam sobie żeby teraz nie mieć prawka no i samochodu . U nas są dwa jeden mój drugi męża. Jak mąż jest w pracy ja z dziećmi do lekarza muszę jechać to nikogo nie muszę prosić czy nas zawiezie .

2 polubienia

U nas na dniach będzie drugie auto, śmieje się że dla małego będzie nowy wózek z salonu w grudniu, dla męża nowa furka też z salonu, a dla mnie auto w spadku, taki mój los :sweat_smile::sweat_smile:

1 polubienie

Hahah najważniejsze że bedziesz mieć samochód tylko dla siebie :blush: conajmniej wiesz że jest sprawdzony i znasz go jak jeździ :smile: ja nie lubię jeździć samochodem męża jakoś wydaje mi się jak bym jakimś tirem jechała :see_no_evil::sweat_smile: dlatego jak mamy gdzieś jechać gdzie ja mam kierować to odrazu mówię że jedziemy moim samochodem :smile:

1 polubienie

Trzeba miec dobre nastawienie

To jest prawda, to uczucie niezależności jest dla mnie najważniejsze. Kiedyś jak zmieniałam samochód, musiałam trochę dłużej poczekać niż przewidywano i zostałam bez auta. Mąż swoim codziennie do pracy, a ja czułam się jak bez ręki, bo jeśli jeszcze mieszkasz w centrum miasta to jakoś sobie poradzisz ale gdy już na obrzeżach to nie jest to takie kolorowe.

Dokładnie. Niby mieszkam w dużym mieście ale żeby zawieźć syna do lekarza musiałabym się przesiadać kilka razy i spędzać mnóstwo czasu w zatłoczonym autobusie.

Znam mnóstwo przypadków gdzie ktoś robił prawo jazdy w wieku 18 lat, a jeździć zaczął znacznie później. Bo albo nie było potrzeby albo wcześniej nie był gotowy. Zawsze jest dobry moment żeby zacząć coś nowego

1 polubienie

Mysle ze po tylu pozytywnych komentarzach sprobujesz i pojdziesz na prawo jazsy :wink: i za pare msc pochwalisz sie ze zdalas :slight_smile:

1 polubienie

Taaak bardzo wam dziękuję za podzielenie się swoimi historiami i opiniami :blush: w sumie to upewnilyscie mnie że jednak da się tego wyuczyć i warto spróbować! Mąż nawet zaproponował że może pojedziemy sobie na palc jakiś żebym mogła zobaczyć co i jak ale bez obaw że wjadę w ścianę :laughing:

4 polubienia

Ja przed pierwsza jazda jezdzilam z mezem po lesnym parkingu ruszac ruszałam ale nie umialam 2 wrzucic :joy::joy::joy:

1 polubienie

Ja robilam sobie zaraz po 18 i nie wyobrazam sobie nie miec , mimo ze nie lubie jezdzic ciesze sie ze nie musze nikogo prosic jak chce gdzies jechac

Może jak spróbujesz gdzieś na parkingu ruszyć parę razy poczujesz “to coś” i jeszcze szybciej zechcesz pójść na lekcje :smile: ja pamiętam że w trakcie kursu jeździłam z chłopakiem żeby uczyć się skręcać na wstecznym bo nie mogłam tego ogarnąć na jazdach :see_no_evil:

1 polubienie

Ja też się uczyłam na polnej drodze jeździć, starym golfem dziadka. To potem ten samochód ze szkoły jazdy to był taki luksusowy.

Ja zaczęłam w wieku 18 lat i wtedy udało się zdać za pierwszym razem, ale ja mieszkałam na wsi i wiedziałam ,że prawko mi się przyda do szkoły, pracy i później na studia żeby dojeżdżać… nie wyobrażałam sobie inaczej… Ale pracowałam z kobietą z którą prawko robiła w wieku 50 lat i zdała i jeździ do tej pory… Myślę że odpowiednie nastawienie i znalezienie dobrej szkoły jazdy to podstawa.

Ja robilam po 18 tce ale nie zastanawiala bym sie na twoim miejsu. Twoj wiek to zadna przeszkoda a ja sobie nie wyobrazam z dziecmi nie miec auta. To nest niesamowita wygoda i niezaleznosc. Chxe do lekarza, fo pracy do sklepu i nie musze na bikogo patrzec. Inna sprawa ze to studnia bez dna jesli chodzi o finanse :smiley:

Oj tak ja mieszkałam na wsi niby busy jeździły co pół godziny ale czasem deszcz, śnieg i stój na przystanku , wysiądziesz i co dalej trzeba poginać w deszczu🙈 a z małym dzieckiem to nierealne