pewnie tak,
Dokładnie dużo ludzi zapomina o tym że mamom jest się na pełen etat i to ciężka harówka a nie siedzenie w domku..
Ewę oczywiście że dobrze zrobiłaś :) masz mądrego synka
Najfajniej jest jak sie ma już wiecej dzieci w rodzinie. Czasem jakies zabawki wpadna do nas po dziecku siostry i nawet chlopcy bawia sie lalkami :) nie widze w tym nic zlego.
oj tak, często zapomina się o mamie, która przez 9 mcy nosiła pod sercem, co często jest ogromnym wyzwaniem dla organizmui psychiki, a potem jeszcze urodziła i próbuje dojść do siebie, jednocześnie starajac się być najlepszą matka, nadal dobrą zoną i panią domu. A często nawet najblizsza rodzina nie zapyta "jak się czujesz" :) tylko "karmisz? nie masz za mało pokarmu"? moze mały nie dojada i dlatego płacze? na pewno robisz coś nie tak, ze tak się meczy" itd...
ewe123 niestety często zapomina się o matce. Ja już nauczyłam się wyłanczać podczas tego typu komentarzy/uwag etc.
Ewe u mnie rodzina nie zapomina. Na urodziny córeczki nawet dostałam prezent.
aneczko, to bardzo miły gest ze strony rodziny :)
Kosiaszka haha no dokładnie to bingo życiowe mega :p
Każdy sobie rości prawo do komentowania wychowania naszego dziecka. Ech.
No niestety i każdy zapomina że też popełniał blędy - np mama i teściowa (jak posłuchać co wyprawiały to tytuł "matki roku" :) Nie ma matek doskonałych - ja przynajmniej do takich nie aspiruje.
Ewe dokładnie.milo było.
oj tak, do "słownego" wychowywania wszyscy chętni, wszyscy maja coś do powiedzenia i 3 grosze do wtrącenia, ale jak przychodzi do konkretnej pomocy - skoro mowisz że tak jest lepiej to prosze zrób - oj to już chętnych nie ma :)
prezent bardzo fajny pomysłale ja bym poszłą w dawanie prezentu od starszego dziecka młodszemu i odwrotnie. Ostatnio dowiedzaliśmy kilku znajomych z dziećmi, zastanawiałąm sie jak ugryźc temat: moja cóka już jest dość świadoma więc jej wytłuamczyłąm że jedziemy w gości i weźmiemy prezent dziecku żeby było Ignasiowi miło. Będzie się cieszył. Cóka anwet coś tam mogła wybrać sama, kolor na pewno - cieszyłą się na tyle że opowiadała że Ignaś był zadowolony, cieszył się, śmiał się, itd. Bardzo fajnie to wyszło :)
Ewe otóż to, każdy jest mocny w przysłowiowej gębie :p
maria, właśnie tak jak pisałam, okazało się że starszy syn sam wpadł na pomysł by kupic coś dla braciszka z własnych oszczędności, także u nas zadziała to w dwie strony, a dla starszego syna myślę ze to super lekcja nauki dzielenia się a i też akceptacji nowej sytuacji :)
Figa, niestety nie brakuje takich ludzi, ale za stara juz jestem zeby się tym przejmować, 6 lat temu mnie to ruszało bardzo, często zdarzało mi się przezywać mocno to co ktoś mi powiedział, łatwo było podważyć moje zdanie, zburzyć pewność siebie. Ale życie zahartowało :)
Ja właśnie myślę nad kupnem czegoś dla synka jak się maluszek urodzi. Chcę również rodzinie powiedzieć, by w odwiedzinach nie skupiali się tylko na nowym członku rodziny ale także by bawili się wtedy z synkiem i jemu poświęcili dużo uwagi.
Qazz a myślałaś już co kupisz?
z tym żeby odwiedzający nie rzucali się tylko na maluszka, a jednak poswiecili też sporo uwagi starszemu dziecku to bardzo dobra uwaga
Aneczka, jeszcze nie wiem. Synek jest wielkim fanatykiem pociągów, więc może kolejny pociąg albo pościel w pociągi.
Chcę też zaangażować synka w zakupy by mógł niektóre rzeczy dla dzidzi wybrać. By nie czuł się pominięty to wiadomo jemu też jakieś nowe ubranko.

