Problematyczne Rozszerzanie diety

Figa tak są ;) 

Moje dziecko niestety nie toleruje siniaków i żadnych innych fartuszkow :/

Aneczka o to super, muszę się wybrać :) 

Figa jak chcesz szukać w Rossmanie to wejdź w aplikacje i wyszukaj sobie. Zobacz jakie są i czy są dostępne w Twoim Rossmanie. Wtedy zobaczysz czy kupisz przez aplikację czy pójdziesz kupisz stacjonarnie 

też kupiłam taki dla syna, bo wydawało mi się to super rozwiązaniem, niesty nie dał sobie tego ani razu założyć 

Ewe otóż to moje dziecko tak samo. Na początku jeszcze takie materiałowe przechodziły jak kupiłam z kieszonka silikonowy to zrywała to z siebie 

U nas tylko bez rękawów się sprawdził ale na krótko 

Aneczka tak zrobię masz rację żeby na marne nie iść :) 

Figa bezpieczniej. Powiem Ci że nawet jak pokazywało że jest w Rossmanie i zamówiłam to przyszedł.mail. że nie wszystko mają i czy akceptuje niepełne zamówienie 

Okazało się że były, kupiłam jeden i bardzo fajny i podoba mi się wzór :) mamy w dinozaury. 

Figs6daj znać czy dzieciątko pozwoli sobie ubrać :) 

Figa też mam jakiś w dinozaury bo innego nie było hehe

Paatka tak daje się ubrać nie marudzi, fajny jest ze zawiązywany z tyłu i z gumeczkami na rękawkach żeby się nie podwijaly :) 

widziałam takie u dzieciaczków na zdjęciach ze złobka :) ponoć obowiązkowe, więc wtedy pewnie dzieci bez marudzenia zakładają, w domu to co innego. Mój syn wierzgał jakby go to parzyło :P podobnie z peleryną u fryzjera ... do tej pory ma jakąś fobię i nie lubi 

Figa to dobrze że się nie buntuje 

O to widzę że chociaż w jednej dziedzinie moj syn jest bezproblemowy :D

u nas u fryzjera spokoj byl ale pod czas jedzenie juz sliniak juz problematyczny

Pastka u nas to samo ze śliniakami, jeszcze jak do 9-10 mca mu zakładałam i było ok, a później już niestety nie. Teraz jak daje mu np pomidorową to próbuje zakładać, ale on zdejmuje śliniaki z wielkim rozmachem.

Taak, było plucie dosłownie wszystkim, chyba poprostu taki etap, później wróciło wszystko do normy i jadła normalnie

U mnie nigdy nie było śliniaka, bo albo było zrywanie i szarpanie się z tym, albo brudzenie jeszcze gorsze. I niestety nadal nie może się przekonać. A byłoby łatwiej, szczególnie jak sam je.