Prośby o bycie rodzicem chrzestnym

Wiesz co mi to sprawiało przyjemność :slight_smile: bo to było spotoanie z kolegami i za dziecka zimno mi wcale nie przeszkadzało ani morke rękawiczki :snowflake::snowflake::grin:

Dla mnie to zawsze bylo jak za kare :see_no_evil: dodatkowo zawsze stres :roll_eyes: kiedys pamietam jak babcia mnie zabrala do swojej siostry na wyjazd , ja tam doslownie plakalam , ze musze isc do kosciola . Poszlismy , ale tam nie mieli naklejek ,kotee zbieralismy w indeksie , wrocilam wiex z podpisem . Ksiadz mnie pytal , ponziej co bylo na kazaniu (ja nie pamietam co jadlam na sniadanie , a co dopiero o czym ksiadz na mszy opowiadal :roll_eyes: powidzial , ze “ostatni raz mi to uzna” no serio ? Trzeba chodzić tylko do 1 kosciola , bo on ma naklejki :roll_eyes: takich nieprzyjemnyxh historii z batmanami nam niestety cala kieszen
Ooo ale mam tez taka kiedy moja mama zostala bohaterem w swoim domu :grin: jak przyszedl ksiadz po koledzie i rozsiadl sie u nas , gatka szmatka i mówi, ze on mnie teraz przepyta z ostatnich lekcji religii i modlitw . A moja mama nagle mowi " halo halo , a ksiadz przyszedl do nas w gosci czy mi dziecko stresowac " :grin: i ze pytac to on moze mnie na lekcjach a nie w domu i wybila mu ten pomysl z glowy :smiling_face_with_three_hearts: moja mama super hero

3 polubienia

Hihi mówisz na księdza batman a mój mówi nietoperz i do domu po kolędzie to on nie będzie przyjmował nietoperza :crazy_face: w sumie to jedno i to samo :rofl::rofl:

2 polubienia

Ostatnio sasiadka mowi ze jej mama mowila do brata ze trzeba posypac wejscie sola bo bylo slisko bo bida bedzie dzisiaj chodzic :sweat_smile::sweat_smile::sweat_smile: pozniej brat krzyczy przez okno mama otwieraj drzwi bo bida idzie :speak_no_evil::rofl::rofl::rofl:

2 polubienia

Bez problemu w necie można wszystko załatwić :stuck_out_tongue: mu kursy przedmałżeńskie tak robiliśmy :smiley:

My powiedzieliśmy księdzu że nie zrobiliśmy, to nam po prostu zrobił 15minutowa pogadankę :smile:

Tak, też o tym slyszlam i tez z mężem sie nad tym zastanawialiśmy, żeby takie zaświadczenie kupić na olx ale okazało się, ze w naszej parafii ksiądz nie przyjmuje takiego zaświadczenia i musieliśmy szukać stacjonarnie :see_no_evil::grinning:

1 polubienie

Ja zamierzam póki co taką świecę, a dla chrzestnego jeszcze bez pomysłu :grinning:

2 polubienia

Nietoperz tez niezle :rofl:
Ostatnio smiechlam, bo jak chrzcilismy to.ksiadz mowil , ze jak ktos chce przyjac ksiedza po koledzie to moze wziac specjalna karteczke i wrzucic do skrzynki albo zeskanowac kod qr albo odezwac sie do nich na facebooku :laughing::laughing:

O ja to jest boskie !!!

Super pomysł :slight_smile: myślę, że wykorzystam :slight_smile:

1 polubienie

Ja też słyszałam o tym zabobonie będąc w ciąży, ale poszłam mimo wszystko na 2 pogrzeby. Nie wyobrażam sobie, jakby miało mnie tam jednak nie być, bo były to dość bliskie osoby.

Rowniez bylam na pogrzebie , ale za to z chrztem moj brat poczekał az urodze , i tak dlugo czekal , ze ja ochrzcilam pierwsza :grin:

A czemu powinno się czekać z chrztem? Bo tego zabobonu chyba już nie słyszałam :sweat_smile:

Chrzesna podobno nie moze byc w ciazy bo dzieci sobie zdrowie zabieraja , niby nikt w to nie wierzy , ale jednak to teoche tak jak z czarnym kotem . Jak.sie nic nie stanie to sie zapomina , a jak cos sie stanie to "wina kota " :laughing:

Ja też niby nie wierzę w zabobony, ale jak czarny kot mi przebiegnie drogę to zawsze trzy razy za lewe ramię splunę :sweat_smile::see_no_evil:a tak wiecie, zapobiegawczo :sweat_smile:

Haha przezorny zawsze ubezpieczony :wink: ja ogólnie nie wierzę w te przesądy , ale zawsze mam nadzieję , że kot miał jakąś białą plamkę :see_no_evil:

Ja raz pamiętam jak jedna dziewczyna już wysoko w ciąży była chrzestną wyobraźcie sobie dziewczynę ze sporym brzuchem stojąca przed ołtarzem jako chrzestna :rofl: wyobraźcie sobie co tam się działo w kościele ? No każda wierząca kosciolkowa babcia miała coś do powiedzenia ale później wszystkie do komuni poszły :rofl::rofl::rofl: ale się uśmiałam z tego.

2 polubienia

Hahha o.moj boze taaak ! Ja tez zawsze sobie wmawiam , ze pewnie mial czubel ogona bialy :rofl::rofl: albo skarpeki czy krawacik :laughing:
@Karcia ja sie smialam , bo chrzcilismy mała i caly kosciol poszedl do komuni , tylko nie my , ani rodzice ani chrzesni :laughing: nabijalismy sie , ze ktos przeciez spiewac musi jak wszyscy maja buzie zajete jedzeniem :see_no_evil:

Pewnie babki was tam nieźle obgadaly :rofl: