Prośby o bycie rodzicem chrzestnym

No artykuły mówią swoje. Nie wiem czy pyta czy nie pyta. Jak miałam zostać chrzestną to byłam na studiach i ksiądz pytał mnie z kim mieszkam a jak powiedziałam że z koleżanką dzielimy mieszkanie to dopytywał czy to tylko koleżanka więc nic mnie ni zdziwi a skoro wydano oficjalny komunikat że nie ma przeszkód to znaczy że nie było to takie jednoznaczne

Moj brat jest po rozwodzie , wzial slub teraz i byslimy zalatwiac chrzest dla mojej corki i jego synka . Ksiadz mu zaproponowal , ze maja zlozyc sluby bialego malzenstwa :rofl::rofl: to ciekawe skad ten syn :rofl:
Tutaj placza , ze za malo dzieci sie rodzi a pozniej takie cos :roll_eyes:
Historia prawdziwa mojej mamy
Poszla kiedys do spowiedzi jako mloda dorosla , mowi grzechy a ksiadz jej przerywa i mówi "dziecko mnie Twoje grzechy nie interesuja , przyjdz po mszy do mnie , moze nawet moja gosposia zostaniesz " :woman_shrugging:
No o gotowanie to mu nie chodzilo. Wiec jak moze miex problem do tego , ze wzial rozwod , a kto moze go zona bila czy cos :crazy_face: nikt z nich nie pyta o powod , tylko odrazu jest wrogiem kosciola a Ksieza maja swoje baby na boku :woman_shrugging: pewnie nie kazdy , ale jak widac jacys sie znajda . W ogole jak juz sie tak rozdrobnilam to.jak ksiadz moze udzielac nauk przedmalzenskich , jak nigdy oficjalnie mezem nie byl . To tak jak ja bym operowala tylko po obejrzeniu dr Hausa

1 polubienie

Bo powinno być tak że u ksiądz miał swoją rodzinę a odprawianie myszy powinno być jego praca. Tak jak w Anglii są księża nie wiem jak się nazywają i oni przecież też katoliccy są. Mają rodziny i żyją normalnie

Dokładnie. Kiedyś w liceum jeszcze zapytałam o to księdza że czemu mają celibat i nie mogą mieć rodziny a nauczają jak żyć w małżeństwie ale oburzony nie udzielił odpowiedzi :woman_shrugging:t3: uważam że normalnie powinni mieć rodziny tak jak w innych religiach np pastorzy no ale majątek kościoła i te sprawy …

1 polubienie

Też moim zdaniem powinni mieć normalnie rodziny bo wtedy inaczej patrzyliby na ludzi i ich problemy. Mi to się marzą jeszcze takie msze jak w filmie 7 niebo, nie wiem czy kiedyś oglądałyście ale ja za dzieciaka tak i tam zawsze te msze były takie wesołe, dużo muzyki, energii, a nie tak ponuro i smutno :grinning:

To grubo :smiley: ale babciom musiało ciśnienie podskoczyć :smiley:

1 polubienie

Dokładnie oni lepsi nie są niestety

My zrobiliśmy harmonijkę że zdjęciami i prośbą na empiku, akurat mała miała kilka miesięcy i mieliśmy już foty z chrzestnymi

1 polubienie

Powinni miec rodziny u wtedy byl by spokoj . Podpbno takoe msze maja zieloswiatkowcy , tak opowiadala mi kolezanka ale dla mnoe to brzmi jak sekta (w sumie jak kazda religia :rofl:)
Jak zmarl moj ukochany wujek , brat mojej babci , musieli go skremowac , bo mial garba z przodu i z tylu a trumna na zamowienie kosztowalaby majatek , specjalnie dlanniego poszlam na msze , no ale jak ksiadz zaczal mowic z ambony , ze jest skremowany to do nieba nie pojdzie to az mama polozyla mi reke na ramieniu , bo bym do niego poszla i wyciagnela go z tej mownicy :roll_eyes: babcia sie zanosi z placzu a ten wali takie madrosci

O matko no niezły ten ksiądz….co za głupota. Właśnie zamiast do siebie przekonywać to oni robią wszystko żeby zniechęcić.

To prawda. Nawet mszę „dla dzieci” nie są wcale kolorowe i radosne tylko tyle że nie patrzą krzywo na biegające dzieci

O tak to prawda , szkoda mi niesamowicie tych dzieci , ktore musza chodzić cosziennie do kosciola i marznac bo jakies roraty , drogi krzyzowe i tak dalej zeby zaliczyc wszytsko do komuni … za duzo tego , zdecydowanie za duzo

Moim zdaniem też powinni normalnie zakładać rodziny, wtedy faktycznie mogą nauczać o życiu rodzinnym i małżeńskim, a nie przed ślubem prowadzi nauki ksiadz, który rodziny założyć nie może :hear_no_evil:

1 polubienie

:anguished::anguished::anguished: Matko kochana…… a wystarczylo by po prostu tak po ludzku sie zamknac jesli nie mial nic madrego do powiedzienia :face_with_peeking_eye:

Na pewno jej teściowa cały czas o tym gadała. Ja o tym nie słyszałam. Ale ciąża to jest taki dziwny stan, że się dmucha i chucha na wszystko. Ja w ciąży byłam na pogrzebie a potem gdzieś mi wyskoczylo że w ciąży nie powinno się bo jest jakiś zabobon. Nie wiem jak bym się zachowała jakbym o tym słyszała wczesniej.
U nas na parafii jest dwóch księży. I proboszcz jest bardzo sympatyczny i pięknie prowadzi msze…drugi jest młody, i jest okropny. Raz byłam na mszy dla dzieci i wtedy już były przygotowania do komunii to on był po prostu okropny dla tych dzieciaków. Do nas jak przyszedł na kolędę to opowiadał że nie ma teraz gdzie butów ładnych, skórzanych na zimę kupić. :smile:

Ja tydzień przed porodem byłam na pogrzebie ale o tym zabobonie słyszałam już wcześniej. Nie wierzę w takie rzeczy i nawet przez chwilę się nie zastanawiałam czy iść czy nie iść

1 polubienie

Znajomy zginął w wypadku. Jego partnerka była w 9 miesiącu ciąży i co miała nie iść na pogrzeb ojca dziecka bo zabobon ? No bez przesady

1 polubienie

Okropna historia. Wiadomo, że miała iść. Wszystko zależy od człowieka, czyj to pogrzeb

1 polubienie

No dokładnie. Lekka przesada według mnie i ci rodzice kombinujący potem jak tu załatwić podpisy. :flushed::woman_shrugging:t3:

Jak ksiądz mojemu bratu nie chcial dać to moja mama na olx chciała kupić takie zaświadczenie :smile: