Nooo i właśnie patrząc na to pudełko będziesz wiedziała z kad było ![]()
takie rzeczy lubię hihi
Tak, po pudełku zawsze pamiętam skąd się wzięło, a gadżety były fajne do wykorzystania, a nie schowania w szufladzie ![]()
@ironiczniepateyczna dziękuję. Cieszę się , że będę pierwszy raz mamą chrzestną. Tylko jestem trochę przerażona bo termin mam na połowę maja, a chrzciny są 14 czerwca. Nie wiem kiedy urodzę , jak przejdę połóg i jak dobrze pójdzie to będę miała miesięcznego malucha na pokładzie i też nie wiem jak to będzie . Dlatego to mnie martwi .
Ja również niedługo planuję Chrzest i dokładnie nad tym samym się zastanawiałam! Ostatnio wpadła mi w oko bardzo urocza pamiątka. Bransoletka z zawieszką w kształcie aniołka. Jest zapakowana w ozdobne pudełeczko, a w środku znajduje się personalizowana karteczka z pytaniem: “Czy zostaniesz moją Matką Chrzestną?”.
Wydaje mi się, że to przepiękna pamiątka, którą chrzestna może mieć zawsze przy sobie 🩷
No to faktycznie dość kłopotliwy termin ![]()
A to bliska rodzina? Przepraszam, jeśli gdzieś pisałaś, ale ostatnio mój mały terrorysta daje popalić nocami i ciężko myśleć ![]()
To trochę ciężki termin. Każdy inaczej przechodzi połóg, ja przez pierwszy miesiąc ledwo funkcjonowałam. Strasznie bolała mnie też blizna po cc i miałam dużo ograniczeń przez ból - np auta bym nie mogła prowadzić. Pamiętaj że maluszek będzie też przed pierwszymi szczepieniami. Ja bardzo się bałam wychodzić z takim maluszkiem do większych skupisk ludzi, a jednak w kościele będzie pełno osób. Ale fakt faktem na początku byłam bardzo przewrażliwiona ;p
A nie mogą ze względu na Ciebie przełożyć o miesiąc np chrzest bo faktycznie z takim maluszkiem to ciężko będzie i nie wiadomo jak się będziesz czuła
No właśnie mam z tym ogromny problem bo jest to moja przyjaciółka, przyjaźnimy się od gimnazjum. Jak zaszła w ciążę to odrazu wiedziałam, że będę chrzestną. Tylko, że ja zaszłam w ciążę 4 miesiące po niej . I od początku mówiła , że poczeka aż urodzę z chrztem bo jest tam jakiś zabobon, że kobieta w ciąży nie powinna być chrzestną. I myślałam, że zrobi tak kilka miesięcy po moim porodzie. A tu się okazało, że ona robi chrzest z swoim bratem, któremu się dosyć spieszy bo jego dziecko będzie miało zaraz rok i taki termin dlatego. Nic nie powiedziałam bo nie mam na tyle odwagi . Ale się boję jak to będzie.
Może powiedz jej tak na spokojnie że bardzo się cieszysz że będziesz matką chrzestną ale co w przypadku sytuacji jeśli przez to że jest tak szybko po porodzie nie będziesz mogła się zjawić na chrzcie bo np będziesz miała komplikacje po porodzie czy będziesz źle znosiła połóg albo maluszek będzie chory. Tak żeby opracować jakiś plan”b” i porozmawiać o Twoich obawach. Różnie w życiu bywa oczywiście życzę Ci żeby nie było żadnych komplikacji. Znajoma koleżanki robiła ślub 2 tygodnie po porodzie i miała jakieś komplikacje po porodzie - musiała wypisać się ze szpitala na żądanie i po weselu odrazu wróciła do szpitala …
No właśnie masz rację muszę z nią porozmawiać, mój mąż też tak mówi . Bo to jest tylko miesiąc od terminu . A równie dobrze mogę urodzić po terminie to już w ogóle będzie mniej czasu .
@SylwiaMK bardzo dobrze mowi , to bardzo szybko , i to loteria jak bedzie z pologiem . Oczywoscie mam nadzieje , ze bardzo łagodnie przejdziesz ten czas . Ale moge aci dac przyklad na sobie , ze ja termin mialam wedlug usg na 31 lipiec , wedlug kalendarza 1 sierpien a urodzilam 8 sierpnia i to tylko dlatego , ze porod byl wywolywany .
Zostalismy po porodzie w szpitalu 11 dni , a jak wrocilam do domu to przez pierwsze kilka dni bylam jak zombie . Nie odbierz tego prosze jak straszenie , bo pozniej polog byl dla mnie laskawy , ale dla swojego komfortu psychicznego najlepiej porozmawiac z przyjaciolka , zawsze kilka dni pozniej to naprawde spora zmiana a i dla niej to powinno byc wazne , bo co jesli nie bedziesz w stanie przyjsc na chrzest ?
Mialam tez byc swiadkową u przyjaciolki . Slub brali we wrzesniu , ale doszlysmy zgodnie do wniosku , ze moze byc ciezko i , ze obie wolimy aby wybrala kogos innego . Na szczescie ja czulam sie dobrze i nawet na tym slubie bylam z małą
Porozmawiaj z nią na spokojnie, powinna zrozumieć. Faktycznie miesiac po porodzie to krótki czas i wiele może się wydarzyć. Połóg to mimo wszystko czas na odpoczynek i reganerację. Tobie życzę żeby nic sie nie działo i żebyś już na drugi dzień była w stanie zrobić wszystko.
@Redax33 ciężka sytuacja rozumiem Cię że może być trudno ten temat podjąć. Pierwszy miesiąc po porodzie przelatuje szybko, zanim wyjdzie się ze szpitala potem wizyty u lekarza, pierwsze szczepienie, bioderka. Ten czas tak leci. Życzę Ci żeby wszystko było dobrze, ale u mnie to do miesiąca nie wiem czy zaliczyłam 2 spacery bo dzieciom się żółtaczka przedłużała i ciągle coś ogólnie się działo. Można powiedzieć że to taki rozpęd do nowej rzeczywistości
Zdecydowanie to dobry pomysł
na spokojnie porozmawiajcie, opowiedz jej o swoich obawach, bo faktycznie miesiąc po porodzie to bardzo krótki okres czasu, żeby swobodnie uczestniczyć w takiej uroczystości, tym bardziej nie jako “zwykły” gość, tylko z rolą Matko Chrzestnej
oczywiście wiadomo że każda z nas przechodzi ten czas indywidualnie, różne są też nasze Maluszki, ale my na przykład mieliśmy ślub u przyjaciółki, kiedy Mały miał 6 tygodni, udało się dojechać na ślub chociaż, ale też nie udało się być na całej mszy nawet, musieliśmy wychodzić, karmiłam małego w międzyczasie bo te początkowe tygodnie był non stop głodny, na piersi, także o tyle dobrze że byliśmy tam na luzie, jako goście, bo gdybym miała być świadkowa na przykład to nie miałoby to prawa się udać ![]()
U mnie chrzestni sami się wybrali ![]()
ale mimo wszystko ja kupiłam body z napisem „wujku Przemku czy zostaniesz moim ojcem chrzestnym” i jak pojechałam do nich to kazałam wujkowi rozebrać Amelkę.
To że jest gamoniem i nawet nie zauważył jak mu powiedziałam żeby przeczytał to swoją drogą ale pamiątka zawsze jest fajna bo body są z nami do dziś w pudle z pamiątkami (wujek kazał zabrać bo u niego by przepadły).
Niedługo będę miała znowu ten problem jak to zrobić ale wasz pomysł z alkoholem świetny. Ja co prawda jestem przeciwniczką alkoholu i napewno tego nie kupię ale sam pomysł bardzo mi się podoba
Faktycznie się Wam się trafiło
![]()
4 tygn to dużo i mało.
Jedna mama będzie to przechodziła ciężko , będą bóle, dziecko będzie płaczliwe, problemy z laktacja i lepiej w domu siedzieć a druga mama już bedzie dobrze znosiła. Sama na Twoim miejscu bym miała obawy .
Sama będąc w ciąży poprosiła mnie przyjaciołka, abym pomagala sie ubierać w sukienkę i mówiłam jej że sie postaram przyjechac ale to było 3 mce po urodzeniu i skwar 30 st w sierpniu. Autem ponad godzinę jechałam z córeczka ,.drugim autem jechala ale juz na sale z tata druga córka. Wiesz ja mialam dosc i prawie bo córka ciagle3 mi rzygała,.ulewała, musiałam laktatorem mleko odciągać , także dla mnie to byl wyczyn, tyle dobrze ze mieliśmy pokój wiec to było duuużo dla nas / tylko ominęło nas podziękowanie dla rodziców i tort / a tak to cala imprezka zaliczona. Powiem Ci że na tym weselu też bylo miesięczne Dzieciątko, też mieli pokój, ale widać było zmecznie mamy maleńkiej.
Tobie wcale sie nie dziwie ze masz obawy , będąc Mamą Chrzestną pasuje być do końca a nie wiesz jak sie będziesz czula z noworodkiem
![]()
Dziękuję dziewczyny za wszystkie rady i wsparcie. Na pewno z nią porozmawiam. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie gładko a, urodzę , dobrze zniosę połóg i będę mogła być tą chrzestną ale wiadomo życie pisze różne scenariusze.
Trzymam kciuki żeby wszystko szczęśliwie się ułożyło
ale ktoś kompletnie nie przemyślał terminu, ja wiem że przyjaciółka chciała ochrzcić z bratem itd… ale tak jakby Ciebie, świeżo upieczonej mamy nie wzięli pod uwagę w ogóle.
Nie wiem, może przyjaciółka pierwszy miesiąc z bobasem przeszła rewelacyjnie, ale mimo wszystko to bardzo krótko.
Ja nie wiem jakbym się zachowała. Pomimo że u mnie mały nie był wymagający to nie wiem czy dałabym radę zjawić się na chrzcie. Regeneracja po porodzie, podróż z maluchem, karmienie piersią, szykowanie stylizacji i jeszcze do tego pewnie formalności do chrztu, spowiedź czy czego tam wymagaja. Niby do ogarnięcia, ale dla mnie za dużo.
No może nawet warto pogadać, żeby przyjaciółka miała wyjście awaryjne, jeśli nie uda się, żebyś Ty była chrzestną, a ostatecznie, jeśli to dla Ciebie ważne to być podczas chrztu i chwilę obiadu jak się da i zwinąć się do domu. Myślę, że nawet jak tak zrobisz to każdy to zrozumie ![]()
Ja prosząc o zostanie matką chrzestną podarowałam bransoletkę ![]()