Prośby o bycie rodzicem chrzestnym

No nie dziwię się wcale. Masz prawo być wkurzona

Udalo sie. Ma zaświadczenie . Obyło się bez wizyty sołtyski u proboszcza :rofl::rofl::rofl::rofl: takie to śmieszne przez łzy co wymyślili z tą soltyską wymyślili :joy::joy:

3 polubienia

Ufff to super​:heart: teraz to już chyba z górki ze wszystkim będzie :smiley:

A właśnie nie dzieliłam się, ale chrzestną poprosiliśmy tak👇


Była bardzo zadowolona​:smiling_face_with_three_hearts::smiling_face_with_three_hearts::smiling_face_with_three_hearts:

3 polubienia

Piękne :hugs::hugs: sama się nad takim prezentem Zastanawialam ale powiem Ci że 100 zł za bransoletkę i w sumie nie mam pewności czy ją zalozy to wolalam nie brać :slight_smile:

Dziewczyny, a kiedy pytałyście? Jeszcze w ciązy czy po narodzinach? My chcemy jakoś tak koło pół roczku zrobić chrzest.

Jak urodziłam i miałam już termin sali wybrany :slight_smile:

2 polubienia

Super zestaw , skąd zamawiałaś ? Ja powoli już będę też się rozglądać za takimi prezentami z prośbami.

Jak znalam termin chrztu :frowning:

@MamaSloneczka niezle cyrki z tym zaświadczeniem.

Tak piszexie o cenniku. Bylam po zaswiadczenia 2 razy i ani razu nic nie dawalam. Bo i za co. Za 5 minut wizyty. To takie moje zdanie :slight_smile: ale u Nas proboszxz sam nie kaze dawać jak sie nie zapyta. A jak pytalam ile na cjrzest czy ślub czy msze to zawsze “ile łaska”. Nawet nigdy nie zajrzal do koperty jak dawaliśmy

1 polubienie

No cyrki jak tralala .
Wiesz co ja dawałam po 50 zł w kopercie prosząc o chrzest dla córek a i tak nie patrzył. Tez niosąc zaświadczenia chrzestnych w piątek zapytam czy przed mszą mamy podejść do kancelarii czy juz trzeba , jak nie trzeba to dam na msze 100 zł .

Odrazu wiadomo , że się zgodzą :blush::smiling_face_with_three_hearts::smiling_face_with_three_hearts:

Po narodzinach kiedy już zdecydowaliśmy kiedy odbędzie się uroczystość :star_struck: wcześniej nie ma co, chyba że orientacyjnie podgadać czy się dana osoba w ogóle będzie chciała zgodzic :wink:

1 polubienie

Ja pytalam po narodzinach , chociaz akurat z chrzesnym nie bylo zadnego zaskoczenia , bo mam tylko 1 brata i zawsze mowilam , ze chociazbym moj maz mial samycu braci to chrzesnym bedzie moj :rofl: jak sie nie zgodzi (maz) to trudno , najwyzej mu orzegryze tetnice czy cos :see_no_evil: ale na szczescie nie bylo to konieczne :sweat_smile:
Maz ma 3 siostry i mogl sobie wybrac , i tak przedyskutowalismy i juz po urodzeniu zapytalismy i w ogole z data chrztu sie dostosowalismy do chrzesnej , bo na codzien mieszka z rodzina w stanach i wazne bylo , zeby jej synek mial wolne od szkoly w tym czasie . Ja od poczatku chcialam w grudniu wiec idealnie sie zlozylo i co do dokladnej niedzieli po prostu sje dopasowalismy

1 polubienie

My pytaliśmy w przypadku naszych obu dzieci gdy już mieliśmy klepnięty termin na chrzest i pytalismy razem z wręczeniem zaproszenia :slight_smile:

1 polubienie

U mnie, akurat siostra lubi takie rzeczy :wink:
80 zł kosztowało :slight_smile:
@zewsidziewczyna u mnie chyba w święta wielkanocne, a syn grudniowy, ale u nas to tylko formalność była, bo ona raczej wiedziała, że bd xd
@Redax33 PROŚBA o bycie Chrzestną bransoletka pozłacana z opalami Z PERSONALIZACJĄ

2 polubienia

Dziewczyny, może trochę włożę kij w mrowisko, ale te z Was co chrzczą dzieci to faktycznie potem wychowujecie je w wierze? Chodzicie z nimi do kościoła, uczycie o Bogu, modlicie się itp? Oczywiście rozumiem jeśli jeszcze nie bo gdzie niemowlak wytrzyma w kościele, ale tak pytam ogólnie.
Ja nie planuję chrztu bo sama nie chodzę co niedzielę do kościoła i po prostu uważam że sakrament w pewien sposób “zapisuje” dziecko do tej społeczności chrześcijańskiej a skoro nie będę tego w dziecku pielęgnować to nie widzę sensu. Jeśli z czasem będzie chciała iść z dziećmi do komunii albo po prostu się ochrzcić bo babcie nauczą to nie mam nic przeciwko.
Dodatkowo uważam że to bardzo głupie ze strony kościoła że jeśli ktoś ma ślub cywilny a kościelny nie, to nie może być chrzestnym albo przynajmniej jest to mocno utrudnione

Ja chrzciłam dzieci ale jakbyly male nie chodzilam z nimi do kościoła jedynie na boze narodzenie i wielkanoc z koszyczkiem :wink:
Teraz corka miala komunie wiec czesciej chodzimy do kosciola :wink:

My od święta chodzimy do kościoła ale chce synka ochrzcić, chcę żeby chodził na religię i żeby miał komunię itp jak podrośnie i podejmie decyzję że nie chce żyć w wierze to ok.
A co do tego że niemowlę nie wytrzyma w kościele to mój bez problemu wytrzymał - msza trwała 45 min, jeśli trwałaby dłużej to pewnie by nie wytrzymał.
Niemowlę zwłaszcza takie kilkumiesięczne jest bardzo ciekawe świata a w kościele wbrew pozorom dużo się dzieje - ludzie śpiewają, modla się, są światełka od żyrandola, ludzie wstają siadają klękają od czasu do czasu gra muzyka więc dla dziecka to atrakcja.

Ochrzciłam pierwszą córkę, a w najbliższą niedzielę chrzczę bliźniaki. Z praktykowaniem u nas jest różnie, był czas że chodziliśmy z córką co niedzielę, zwłaszcza w wakacje wtedy staliśmy na zewnątrz. Pod koniec ciąży z bliźniakami i odkąd się urodziły nie chodzimy z lenistwa i organizacji na tę konkretną godzinę, bo drzemki itd. Nie mniej ze starszą córką się modlimy wieczorem i będę chciała wrócić do chodzenia w niedzielę na mszę

1 polubienie

Będziemy chrzcić synka, udało już się nam ogarnąć wszystkie formalności :grinning:do kościoła póki jest taki mały będziemy chodzić jedynie w święta :wink: a co do modlitwy - my z mężem co wieczór się modlimy, więc myślę że mały też będzie :wink:

1 polubienie

No moim zdaniem jeżeli chrzcisz dziecko to po to żeby w tej wierze było wychowywane więc tak. Może nie co niedziela ale jednak chodzę do kościoła i na różne uroczystości. Co do bycia chrzestnym po ślubie cywilnym no to z punktu widzenia wiary taki chrzestny nie jest w pełni w wierze bo nie ma ślubu kościelnego a przecież na chrzcie mówi się że przyrzekamy wychowywać dziecko w tej wierze. Więc jeżeli ktoś tej wiary nie praktykuje bo ma tylko cywilny ślub no to jak może pomagać rodzicom wychowywać dziecko w kościele skoro sam jej nie praktykuje. Ja tam w ogóle nie mam nic przeciwko ślubom cywilnym czy życiu bez ślubu ale z katolickiego punktu widzenia ma to sens

1 polubienie