Przepisy na świąteczny stół 🎄

Nie było mnie chwilę na forum i tyle nowych twarzy !:upside_down_face: ale to super , będzie więcej inspiracji :crossed_fingers:
Tak jak w opisie co tam robicie w swoim menu na świąteczny stół ? My zawsze dzielimy się przygotowaniami z mama i siostrą , ale co roku pustka w głowie jak trzeba coś wymyślić i przygotować

2 polubienia

My z mężem rok temu mówiliśmy, że robimy wigilię u nas :sweat_smile: szybko plany się zmieniły jak się okazalo, że bobo w drodze :sweat_smile: no ale tak czy siak jak co roku na nas spoczywa zrobienie pierogów z kapustą i grzybami i kilku pierogów z soczewicą (co dla niektórych może być zaskakujące, ale szwagierka tylko takie je) oraz królowej stołu sałatki jarzynowej :grinning: i to zawozimy do teściow i tam wspólnie świętujemy :grinning:
W drugi dzień świąt jedziemy do mojego taty na obiad i tam do niego zabierzemy zapewne trochę jeszenia które dzień wcześniej dadzą nam teściowe po Wigilii (trzeba sobie w życiu ułatwiać) a prócz tego zrobię cynamonki :grinning:

Moja mama zawsze “zamawia” ode mnie paszteciki z mięsem :grin: raz kiedyś zrobiłam na próbę i teraz przepadło :stuck_out_tongue_winking_eye: bo tak wszystkim zasmakowały, że już od kilku lat je przygotowuję :blush: choć nie wiem jak to będzie w tym roku, gdyż Maluszek już na pokładzie, i czy uda mi się je przygotować :wink: ale plan mam! :star_struck:
zawsze zajadamy je w pierwszy dzień Świąt z czerwonym barszczykiem, którego specjalnie zawsze robimy więcej na Wigilię, żeby zostało na ten drugi dzień :smiley: mmm, już mi ślinka cieknie! :sweat_smile:

U mnie lidlomix w akcji i pieczenie ciast ciasteczek :slight_smile: uwielbiam sernik tradycyjny:)

Moja siostra w tym roku chce zrobić sernik ale z ciasteczkami lotus czy jak one się tam nazywają :sweat_smile:

Ale osobiście bardzo lubię tradycyjny sernik , nie wiem jak wy ale ja bardziej wolę taki z lodówki bardziej mi smakuje niż taki w temperaturze pokojowej

1 polubienie

U nas też zawsze dzielimy się co kto robi , standardowo najwięcej mama będzie robić a że w tym roku jedziemy na wigilię do mamy to będę jej pomagać przy produkowaniu tych wszystkich potraw wigilijnych. A jak wigilia to oczywiscie kluski z makiem co ja nie lubię :sweat_smile:śledzie , barszcz z uszkami , ryba z ziemniakami przygrzewane na lnianym oleju , karp w cieście piwnym to zawsze robi szwagier :sweat_smile: oczywiście na święta zawsze ryba po grecku , pierogi z kapustą i grzybami :heart_eyes: uwielbiam je​:heart_eyes: i wszystkie dania robione nie kupowane gotowce , krolowa świąt sałatka jarzynowa :sweat_smile: ja zawsze piekę ciasto capucino chociaż w tym roku nie wiem czy będę mieć czas z maluchami więc myślałam o mini deserkach porobić kilka rodzajów szybko się je robi nawet :blush:

My w tym roku idziemy na trochę do jednych rodziców a potem jedziemy do drugich . A potem 1 święto u mojego chłopaka i jego rodzinę odwiedzamy a drugie święto u nas wszystkich . Ja piekę ciasto i szybciej pojadę do mamy żeby jej pomóc

Ja tradycyjnie MUSZĘ zrobić gwiazdę makową, bo podobno tylko moja smakuje tak dobrze, więc to moje główne zadanie na święta, więcej raczej nie dam rady zrobić, bo już mi bardzo ciężko ale gwiazda musi być :smiley::smiley:

1 polubienie

Sałatka jarzynowa ! Wicie jak dawno jej u nas nie było

Gwiazda makowa super , z lidlomixa robię :grinning: jak przez lata nie robiłam makowca bo dla mnie to takie ciasto może być ale nie musi to odkąd gwiazdę szwagierka mi pokazała to już musi być :grinning:
Przez ostatnie trzy lata Wigilia była u mnie (mama, teściowie , rodzeństwo moje i męża). Gotowałam barszcz, lepiłam pierogi, u nas jemy dorsza, kilka osób karpia i piekłam piernik. Teściowa gotowała żur, sałatkę jarzynową, sernik, moja mama robiła krokiety, a szwagierka przywoziła gwiazdę makową. Robimy to co faktycznie lubimy jeść, odpuscilismy sobie coś co było jakąś tradycja ale w sumie to nikt tego nie lubi, np u teściowej był kompot z grochem :flushed: Z racji że na BN chodziliśmy do rodziny od strony taty też nie szykowałam niewiadomo ile na wigilię bo drugiego dnia już byliśmy w gościach.

Te ciasteczka są pyszne, ale ja chyba też wolę taki tradycyjny :heart_eyes:

@Mamma_NK moj mąż robił ze dwa tyg temu, taki przedsmak świąt :sweat_smile:

Kompot z grochem !? Pierwszy raz słyszę o takiej kombinacji ! :exploding_head::exploding_head: Ale macie racje z robieniem tego co się lubi, my również to praktykujemy. Nie widzę sensu w robieniu potraw, które nikomu nie smakują!!

Patrzcie jaki przepis na deserek dla dzieci na święta !

Działa wam link ? Pianka z jabłuszek

Kompot z suszonych owoców u nas się robi, ale o takim z grochem to nie słyszałam :grin: :sweat_smile:

U teściowej to jedli tak jakby to była zupa :exploding_head: ja osobiście z suszu kompotu nie lubię, moja mama musi go zawsze robić. W tym roku trochę się cieszę że będziemy “zmuszeni” być sami w domu z mężem i dziećmi. Zrobimy sobie kameralną wigilię, w sumie jak normalny obiad. Ugotuje tylko barszcz i rybę. Pozbieram od mam po kawałku placka i tyle :smiling_face:

1 polubienie

U nas jest co każde święta u moich rodziców i u teściowej :smile: ja ją uwielbiam dlatego jestem zadowolona popróbuje i u mamy i teściowej :rofl:
@Mamii no ja tak samo nie słyszałam o kompocie z grochem ale widzisz ile nowości mozna się dowiedzieć tutaj na forum :blush:

1 polubienie

A kluski z makiem znacie? Tego też już nie robimy chociaż to jest pycha smakuje jak ten wilgotny środek z dobrej drożdżówki z makiem :drooling_face:

Moja mama robi kluski z makiem co roku na wigilię. Mój tata je uwielbia :smile: ja średnio przepadam za tym więc zazwyczaj mówię że już jestem pełna i nie wcisnę nic więcej :smile:

Ale taki kompot z suszu? U mnie taki też jest.
Ja 3 rok z rzędu u teściów, i tutaj nie ma żadnych moich smaków, a teściowa tyle robi jedzenia że bez sensu coś robić samemu bo tylko więcej się zmarnuje.
Ja uwielbiam na wigilijnym stole ziemniaki smażone. Mój dziadek kupuje na targu w butelce po ćwiartce :smile: olej rzepakowy do tego.
U nas jeszcze sos pieczarkowy się robi z kaszą gryczaną.
A u teściów pierogi nawet nie mają falbanek, kto to takie widział :sob:

Moja teściowa tak samo tyle zawsze narobi a potem nam rozdaje i każdy taki obładowany wiezie to wszystko do domu i jak to wszystko zjeść później :see_no_evil: a pomieścić w lodówce :roll_eyes: tragedia. Dobrze że mamy duży balkon​:rofl: