Przygoda z odstawieniem od piersi

Podejrzewam, ze karmienie bylo tylko wieczorem. 

 

Ale ja sobie nie wyobrazam tak dlugo karmic dziecka mimo, ze jestem za karmieniem piersia. 

Moja znajoma też ma synka jeszcze na piersi a w tym roku pójdzie do zerówki i ja nie uważam tego za coś złego chociaż ja bym tyle chyba nie chciała. To jest tak jak mówicie na zasadzie że przytula się na noc i zasypia w ciągu dnia nie interesuje go pierś mamy wcale ale mówię Wam jak to śmiesznie wygląda jak przeklina a na noc cycus u mamy :D

Dokładnie.Wszystko zależy od punktu widzenia indywidualnie każdej osoby.Mnie osobiście też wydaje się delikatną przesadą ale niech każdy robi jak uważa.

Myślę, że koledzy nie wiedzą o tym, że jeszcze ciąga cyca :D

To śmiesznie wygląda  już taki prawie dorosły, a jak do mamusi się przytula to jak niemowlak nagle.

Ja uwazam, ze sa pewne granice nawet jak sie karmi piersia. 

Są takie granice w tym temacie, które każdy sam sobie ustala jak mu wygodnie ;) I niech tak zostanie.Do każdego szło by się doczepić ...

ja uważam że jeśli mama ma taką ochotę i dziecko to nawet i niech sobie 5 lat karmi i nic do tego nikomu nie powinno być prawda jest taka że przedszkolakowi służy mleko z piersi jest to nawet udowodnione naukowo że przedszkolak dostaje składniki które wzmacniają odporność i witaminy w dalszym ciągu ale już trochę inne to mleko dostosowuje się po prostu do potrzeb dziecka starszego i jest więcej danych witamin niż wczsnsiej nawet i takie mówienie ze to juz czas to szczerze działa na mnie jak plachta na byka uważam że nikt nie powinien mówić że to czas ani przyczepiać się bo to decyzja mamy i dziecka bo niekiedy mama by może i chciała odstawić ale dziecko potrzebuje choćby biorąc uwagę dzieci które są cofnięte w rozwoju. W sumie jakby się chciało przyczepić to do każdego można a bo za krótko karmił albo nie karmił albo że czemu tak a nie inaczej iyd a to bez sensu uważam że każdy ma prawo robić jak uważa za dobre dla dziecka i niego i nie powinien być za to hejtowany oczywiście każdy niech robi po swojemu bo nie w tym rzecz by szukać dziury w całym bo ma się inne zdanie i tutaj też uważam jak dziewczyny że granice są elastyczne w zależności od potrzeb dziecka i chęci oraz możliwości  matki :) 

 

 

Rena mój też duży a też ciągnie cyca ale myślę że z czasem zrezygnuje i tak już tylko w domh prosi raz góra dwa razy 

 

Mama ninki wcale nie trzeba odstawiać jak się nie chce pracując na etacie ma się przerwy dwie po 30 min jak się dogada osoba z pracodawcą można wczsnsiej wychodzić badz później przychodzić o tą godzinę do pracy a dzidziuś może się dostosować do tego że przed pracą karmienie i dopiero po pracy a tak normalne jedzonko oczywiście jeśli chcesz dalej karmić bo wcale nie musisz kontynuować karmienia jesli chcesz zakończyć je :) 

Jak dla mnie 5lat to stanowczo za długo. Jeżeli służy mleko to wolałabym odciągać i dawać ale nie wyobrażam sobie 5letnirmi dziecku dawać pierś :) mimo wszystko każdy sam o tym decyduje i ja tam się nie wtrącam w karmienie innych 

Ja mam odmienne zdanie. Mam w domu 5 latka i nie wyobrażam sobie żeby mógł pić jeszcze mleko z piersi. Uważam to za mocno niesmaczne. Witaminy można, a nawet trzeba 

dziecku dostarczać poprzez żywność i odpowiednio zbilansowaną dietę, a nie dawanie cyca. Ponadto z tą lepszą odpornością dałabym na wstrzymanie. Bo tak naprawdę dzieci, które były/są na piersi swoje i tak odchorują w przedszkolu. A odnosząc się jeszcze do samego karmienia,to to, co my uważamy za słuszne dla naszego dziecka, niekoniecznie może i musi takie być. Oczywiście szanuję zdanie innych w tej kwestii, ale swojego nie zmienię 

Magiczny pazur każdy ma swoje zdanie ja sobie też nie wyobrażam 5 lat karmić uważam że jeszcze tak 3.5 roku to jest ok ale już powyżej 4 roku myślę że już niekoniecznie to jest ok bo dziecko już powinno zrozumieć że raczej powinno się odstawić oczywiście wyłączając dzieci z zaburzeniami gdzie niekiedy cóż nie da się tak o odstawić. 

Dr ka mnie maximum to jest tak 3 latka choć sama planuje około 2, powyżej już bym się dziwnie czuła z dzieckiem mówiącym "mama daj cyca" 

Dla mnie karmienie piersia max rok czasu. Dziecko dwa latka i trzy juz potrafi powiedziec mama daj cyca. Wszystko ma swoje granice nawet jak sie jest za karmieniem piersia. Nie wolno przesadzac tym bardziej jak dziecko je stale posilki juz. Ale to jest moje zdanie i nikt nie musi sie z nim zgadzac. 

Myślę że tutaj granicę wystawia sama mama karmiąca a inni mogą inne mieć zdanie ale nie powinni też wyrażać go w sposób aby mama karmiąca mogła się poczuć jakąś wyrodna matka. Myślę że tu dużo zależy od dziecka od jego zdrowia też i od samej mamy i jej możliwości że tak ujme. 

Moim zdaniem też najlepiej wie kiedy ma przestać jest mama. To co dla nas jest niesmaczne nie oznacza ze dla kogoś innego tak samo. Ogólnie nie oceniam czy mam karmi 5 lat czy nie karmi wcale a najwięcej do powiedzania mają osoby których sprawa nie dotyczy. Uważam że w tym mleku po 5 latach nie ma już nic czego dziecko nie uzupełniłoby normalną dieta to tylko pewnie kwestia przyzwyczajenia 

Najbardziej liczy się własne poczucie z tym bo może niektóre mamy dobrze czują się karmiąc nawet 5 latka. Ja bym się nie przejmowała opinią innych gdybym sama uważała to za pozytywne dla mnie 

Aiisa oczywiście, że każdy ma swoje zdanie i jedni mają prawo się z nim zgadzać, a inni mogą mieć odmienne i tez należy je uszanować. 

 

Dla mnie górna granica to dwa lata, jeśli któraś mama karmi powyżej, w porządku, to sprawa mamy i dziecka. Natomiast jest sromotna różnica między 3 latkiem, a 5 latkiem. Bo tak naprawdę czyje potrzeby wtedy są zaspokajane? Mamy, czy dziecka? 4, czy 5 letnie dziecko zdecydowanie nie potrzebuje ciągnąć cyca, a wartości odżywcze i witaminy czerpie z normalnego jedzenia.  

U mnie ta granica to rok czasu. Niestety nie dotrwalam. Skończyliśmy na 10 miesiącach. Jak patrzę na syna (13 miesięcy) to już nie wyobrażam sobie jak ten spory kawaler ciągnie cyca. Uważam, że dwuletnie dziecko powinno już się powoli odzwyczajać dla dobra jego i mamy. 

Ja takiej granicy sobie nie stawiałam ale myślę że 4 czy 5 lat nie wchodzi w grę. Zresztą z moją laktacja to modlę się chociaż o pół roku :D

Ja na początku swojej mlecznej drogi prosiłam Boga o to aby jakoś karmić chociaż te pół roku.Pózniej granica wzrosła do roku a po roku to jakoś tak samo się ciągnie do dziś czyli już prawie 23 miesiące.W lato planuję definitywnie odstawić chyba ,że sam to zrobi bo już coraz mniej chce cycy.

Moniczka ja pierwszego synka karmami tylko 4mc a jak zaszłam w ciążę z drugim to też marzyłam by karmić synka piersią chociaż pul roku, udało się potem było rok i karnie do teraz a synek ma 18mc i jak ma.okres ząbkowania bo tak mi się wydaje bo jemu późno ząbki zaczley się pojawiać bo pierwszy dop na koniec 8mc a od tyg. Wszystko wyplowa i nie chce nic jeść, a za to do cycka podchodzi co 20min i czasem mam już dość, bo nic nie mogę zrobić bo stoi za mną i płacze i podnosi mi bluzkę i chce cyca, i też chce już go oduczyć bo czasem to już mam dość a w nocy czasem budzi się co 2godz do cycka a czasem raz się obudził zależy od dnia .