Mama gratki dla malucha który nie chodzi sam to spiworek super sprawa ale jak maluch już zaczyna chodzić ale jeździ jeszcze w wózku to to średni pomysł bo się nie sprawdza za bardzo
wtedy lepiej mieć kombinezon albo spiworek który rozpozna się tak że łatwo dziecko wyjac z niego i puścić niech chodzi A później wsadzić no i wtedy do spiworka kurtka.
Aisa, No tak, ale są śpiworki z dwoma zamkami i możesz zrobić tak że buty są poza a śpiworek tak zasuwasz żeby było ciepło ale też i czysto i praktycznie :). Dostałam w prezencie koc z wełny merinosa i powiem Ci, ze to rez jest super rozwiązanie, kocyk jest bardzo ciepły, ale dba o termiregulację dzięki której małych się nie przegrzeje. Więc jeśli nie ma wielkiego mrozu, można malucha przykryć takim kocykiem
Mama gratki my mamy spiworek który można podpiąć dół że buty są poza i rozpina się z góry na dół ale osobiście powiem że to nie jest wygodne rozwiązanie jak maluch jest mobilny na 2 nogach dlatego lepsze są spodnie ocieplane moim zdaniem ale to też dużo zależy od temperamentu malucha bo mój syn należy do tych niecierpliwych więc też patrzę na to z tej perspektywy że bardzo się denerwuje no i nie lubi być owiniety spięty itd ![]()
Ja bym wybrała kombinezon - bo dziecku będzie po prostu cieplej i nie zawieje dziecku np. plecków i do tego rękawiczki z jednym palcem. Szybciej się je zakłada i są dużo wygodniejsze.
Maluchowi, który nie chodzi najlepiej kupić kombinezon. Przed kupnem zobaczyć, czy rękawki i nogawki są wystarczająco szerokie, by bez problemu ubrać dziecko. Ja osobiście wolę kombinezony zapinane na 2 zamki, im dłuższe, tym lepsze. Nie lubię ani pajacyków, ani kombinezonów, gdzie jest tylko zamek na jedną nogę, trzeba się nagimnastykować, by ubrać dziecko, szczególnie te mało współpracujące. Należy pamiętać, że maluch bardzo szybko rośnie, więc jeżeli chcemy by kombinezon starczył nam na całą zimę, trzeba kupić rozmiar większy.
Na spacery najwygodniej jak dla mnie jest ubieranie corki w kombinezon. Mam taki ze stopkami by jak najszybciej ją po prostu ubrać. Wtedy jest jej tez cieplutko. Jednak na wyjscia do sklepu wole kurtke, szybko można ją rozpiąć czy nawet zdjąć (w zaleznosci jak dlugie maja byc zakupy) ![]()
Ja uważam podobnie jak Qazz, że dla maluszka który jeszcze nie chodzi najlepsze są kombinezony. Moje dzieci jak nie chodziły ubierałam właśnie w nie. W momencie kiedy dzieci już chodzą uważam, że jednak lepsza jest kurtka. Łatwiej maluszkowi się przemieszczać niż w kombinezonie.
Qazz na pewno dwa zamki są lepsze niż jeden bo łatwiej ubrać maluszka jednak ja aż takiej uwagi do tego nie przykuwałam nigdy. Córka ma skończony rok i siedzi w kombinezonie z jednym zamkiem i wcale nie jest ciężko. A i kombinezon jednak wolę na dwie nóżki a nie łączony.
Kombinezon z dwoma zamkami ma ten plus, że jak się jedzie autobusem, albo gdzieś na szybsze zakupy, to nie trzeba rozbierać całego dziecka, by nie było mu gorąco. Wystarczy rozpiąć oba zamki i rozchylić tą klapę.
Ja zawsze zakładam synkowi body, zazwyczaj bodziaki kupuje na www.moocha.pl
Są sprawdzone i super jakości ![]()
Ja na tą zimę kupuje kurtkę i kombinezon jednoczęściowy a rękawiczki spokojnie znajdziesz
A na zimę dla noworodka? Kombinezon i śpiworek czy wystarczy kombinezon i pierzynka do wózka?
Moje dzieci były już dużo większe gdy była ich pierwsza zima i tak się zastanawiam.
Myślę, że i jedna i druga opcja będzie dobra.Kombinezon to zależy jaki bo są i grube i bardzo grube więc wtedy śpiwór zbędny.
Moja córeczka urodziła się w grudniu to grubszy kombinezon, rękawiczki, czapeczka i kocyk grubszy…no i osłonka od wozka
A do fotelika samochodowego? Widziałam że można kupić różne jakby śpiworki ale kombinezon i kocyk chyba wystarczą tyle co do samochodu. Macie takie gadżety?
Ja miałam kocyk do fotelika. Ze względu bezpieczeństwa nie powinno się wozić dziecka w foteliku w kombinezonie, ani w grubej kurtce.
Ja mialam. Też kocyk do fotelika samochodowego. Akurat mama mi uszyła (pojerzala w internecie jak powinno wyglądać) i wycięła dziury na pasy
więc dziecko mialo kocyk pod pleckami normalnie było zapięte pasami i przykryte kocykiem
Aneczka właśnie o taki mi chodziło. Mam kilka kucyków więc mogła bym je przerobić. Czasami szyję różne rzeczy więc spróbuję kiedyś widziałam nawet diy jak taki uszyć.
Gazz właśnie wiem ale z większe dzieci mogę spokojnie rozebrać z kurtki a z noworodkiem sprawa już nie jest taka prosta
Kaczmarkowa u nas sprawdziło się idealnie. Bo w samochodzie można rozkryc jak za gorąco a jak due wychodzi z samochodu to znów zakryć.
kaczmarkowa sa specjalne śpiworki do fotelików z miejscem na pasy i wtedy taki śpiworek jest bezpieczny. Zapinasz dziecko i otulasz z wierzchu śpiworkiem. Sama myślę, czy nie kupić.
Myślałam nad takim:
https://allegro.pl/oferta/kocyk-ocieplany-do-nosidelka-fotelika-90x90-jesien-7633132212?utm_source=google&utm_medium=cpc&utm_campaign=_DCK_BG_pla_dziecko_foteliki&ev_adgr=Akcesoria&gclid=Cj0KCQjwwb3rBRDrARIsALR3XeZGytnXviAVmaCMAtMLN0FrfJ2CE_NSWM1WfiI5kIJg9AJzEmYxXkUaAhiPEALw_wcB
Co do wyboru kurtki/ kombinezonu. To synek miał kombinezon na pierwszą i drugą zimę, tzn. jak się urodził w sierpniu danego roku to miał kupiony kombinezon i w drugim roku, jak miał około 15 miesięcy. Później już były tylko kurteczki i grubsze spodnie, jak bylo naprawdę zimno ![]()