Przygotowanie do porodu

Badanie USG ma granicę błędu 0,5 kg na + lub na -  ,więc wcale nie musi się okazać ,że maluszek ,tak jak według ciebie, jest duży.

To będzie Twoje kolejne dziecko więc teoretycznie powinno być jeszcze łatwiej dlatego uważam,że nie ma potrzeby na siłę wywoływać porodu domowymi sposobami.

Też jestem przeciwnikiem wywoływania porodu . Ewentualnie jakieś domowe sposoby jak olej z wiesiołka , liście malin itd to jeszcze ok ale ingerencja lekarzy to już nie koniecznie . Chociaz kolejnego porodu boje się dużo bardziej i wieczorami zaprzątam sobie głowę jak to będzie itd 

Ja jestem zdania co ma być to będzie. Nie ma co ingerować. Dziecko samo da znać kiedy będzie chciało wyjść na świat

Ale jak jest już długo po terminie a nadal nic się nie dzieje to chyba dobrze ze lekarz interweniuje próbują jednak ten poród wywołać 

Teoretycznie do 42tc jest czas ale tak na prawdę data porodu jest przybliżona wyliczona z miesiączki czy USG nie wiadomo kiedy dokładnie doszło do zapłodnienia . Ja mam roznice między OM a USG aż 3 tyg w pierwszej miałam tak samo .

Patka myślę że już w zaawansowanej ciąży lekka pomoc mało inwazyjną nawet wskazana w takim przypadku. Moja mama miała cesarkę ze mną w 41tc byłam niedotleniona i mam wrażanie że kiedyś lekarze tak nie ingerowali jak teraz . 

Moniczka no właśnie nie do konca u mnoe roznica byla ponad 1 kg granice bledu sprzet ma moze i 0.5 kg ale granice bledow maja też oczy koordynacja czlowieka robiacego badanie tzn koordynacja reka oko musi dokladnie zaznaczyc ale blwdem tez moze byc woda w organizmie koniety tkanka tłuszczowa itd więc moze byc wieksza roznica niz te 0.5 kg zalezy od czlowieka wykonujacego badanie w duzej mierze.  

 

Pati wlasnoe myślę ze reagują szybciej bo boja sie by dziecku nic nie bylo by np w czasie porodu zanim dziecko jeszcze wejdzie jak trzeba w kanal itd oderwie sie lozysko itd. 

Zwykle czekaja do 41 tc i pozniej zaczynaja lekko cos dzialac czym blizej 42 tc tym batdziej reagują 

Ale dodam ze dziecko mimo prob wywolywania jwsli nie jest organizm na porod gotowy nie wyjdzie wywolywanie przynajmniej u mnie proby wszelkiego wywolania porodu poszly na nic. Dali mi spokoj i urodzilam 17 dni po terminie. W sumie to chyba 43 albo 44 tc jakos tal to liczyli nie pamietam juz. 

Patka to i wcześniej lekarz interweniuje jak coś się dzieje. Więc jak jest wszystko ok to nie ma co przyspieszać takie jest moje zdanie 

Mi też nie bardzo uśmiecha się ingerencja ze strony lekarzy. A sposoby, które wymieniłam nie są na przyśpieszenie porodu, tylko na przygotowanie macicy do porodu. Żeby lepiej szło i lepiej się później dochodziło do siebie :-) 

Aneczka ale ja nie napisałam że jak coś się dzieje tylko właśnie wręcz odwrotnie 

Ja  w drugiej ciąży uznałam, że skoro w pierwszej mi się poród bardzo nie podobał a nie robiłam nic żeby go usprawnić, to w drugiej trochę się postaram i robiłam masaż krocza tym olejem z wiesiołka, w ostatnich dwóch tygodniach piłam łyżeczkę oleju i jeszcze kupiłam sobie homeopatyczne wspomagacze na lepsze obkurczanie macicy itp

Homeopaii w ciąży bym nie brała. Olejki pewnie dobra sprawa, bo jakoś tam modulują tą skórę.

Aissa,w książeczce zdrowia na pewno masz wpisane dokładne w którym tygodniu nastąpił poród.Mojej siostrze wywoływali chwilę przed 42 tc i to był ostatni moment bo mały urodził się w zielonych wodach do tego usilnie męczyli ja porodem sn , mały był duży a do tego owinięty pępowiną, głowa czarna! zamiast sina,podduszony leżał dwa tygodnie na intensywnej.Trauma poprostu.

Aridka i pomogło? 

Co do homeopati to jakoś mnie ona nie przekonuje. Nawet nie chce mi się nimi posiłkować. 

Moniczka owinięcie pępowiną śni mi się po nocach.. najgorszy koszmar jaki może się wydarzyć.. :( z dzieciątkiem Twojej siostry teraz wszytsko ok?

Figa,tak, jest ok.Choć na początku to był istny koszmar.Siostra bardzo ciężko przeżyła tą całą sytuację.Dobrze,że dzieci zdrowieją w jakiś cudowny sposób.

Aisa ja miałam na myśli to że kiedyś nie reagowali za szybko . Mówiłam o mojej mamie . Miała wcześniej dwie cesarki i przy trzeciej zwlekali co się odbiło później . Teraz owszem dużo szybciej reagują , czasem nawet bym powiedziała że wolą zrobić cesarkę .

Aisa ja mam wpisane w swojej książeczce w którym tygodniu była cesarka . 

Aridka i jak się skoczył drugi poród ? Ja się zastanawiam jak to wszystko się u mnie potoczy :D

Ja słyszałam jeszcze , że jedzenie ananasa pomaga xd 

Ja od 36 tyg miałam szyjke skróconą, główkę tak nisko,  że już jej na usg nie było widać. Co wizyte lekarz mówił,  że kolejnej nie doczekam,  a tu niespodzianka. 7doba po terminie zgłoszenie do szpitala i na drigi dzień oxy.  I mimo , że rzekomo byłam gotowa do porodu to nie wyszedł wcześniej. Także nie wiem , czy te metody wgl coś dają.. 

Gugus a w czym dokładnie jedzenie ananasa pomaga ?

Gugus.A. jednym kobietom coś dają a innym nie. Myślę też że jeżeli się w coś mocno wierzy to podświadomie wmawiamy sobie ze dzięki czemus było lżej.