Przygotowanie wody do mleka

Dziewczyny, jak robicie mleko dla waszych pociech to wodę gotujecie świeża za każdym razem czy jedną podgrzewacie kilka razy? Czy może macie wodę ciepla w termosie?

Ja zawsze gotowałam za każdym razem świeża chyba że trochę było wcześniej zagotowanej to zdarzyło mi się ja podgrzać. Ale ostatnio podpatrzyłam u koleżanki, że zagotowuje wodę i wlewa do termosy i ma ciepła w każdej chwili. Od kilku dni tez tak robię. Nie wiem czy tak można czy nie…

To jest jakaś różnica z tą woda? Wy jak robicie?

Moja córka pije mleko Bebiko. Zgodnie z zaleceniami, przed podaniem wodę dla niej należy gotować przez 5 minut od momentu zagotowania. I jak tak robię, tylko nie za każdym razem. Ogólnie gotuję około 1 litra wody, przelewam do dzbanka i mam na cały dzień. Gdy potrzebuję wody do mleka, podgrzewam w mikrofali. Z kolei w nocy miałam postawiony podgrzewacz przy łóżeczku, który utrzymywał stałą temperaturę wody. Do tego kupiłam specjalne pojemniki do przechowywania mleka modyfikowanego, odmierzałam dana ilość na noc. Gdy mała budziła się głodna wszystko miałam pod ręką, szybko mieszałam i karmiłam. Teraz córka już w nocy nie je więc gotuję jej mniejszą ilość wody, tak żeby codziennie mieć świeżą.

Dla wody kranowej są zalecenia by gotować ją przez pięć minut by pozbyć się z niej chloru, zbyt dużej ilości minerałów i metali ciężkich. To nie jest “widzimisię” producentów, małe żołądki i nerki nie są gotowe na wodę z takimi składnikami. Jeśli już chcesz przygotować wodę dla dziecka wcześniej, to lepiej trzymać ją w lodówce i ponownie podgrzać, bo w wodzie lubią namnażać się drobnoustroje. Taka informacja z resztą znajduje się chyba na każdej butelce wody, by po otwarciu trzymać w lodówce i spożyć po 24 czy 48 godzinach

Przy maluszku to gotowałam wodę przed każdym mlekiem dopiero jak już było troszkę większe to wtedy robiłam w dzbanku na cały dzień i trzymałam w lodówce zamknięte. Trzeba uważać przy maluszku ponieważ w wodzie również mogą nagromadzic się liczne bakterie. Myślę, że sama zauważysz jak reaguje dziecko na mleko, które podajesz. Ja nie jestem zwolenniczką mikrofali dlatego wolałam gotować

Ja nie mam doświadczenia z karmieniem butelką takich maluszków - mój synek był na piersi przez rok i osiem miesięcy. Jednak gdy przestałam go karmić zawsze przed snem podawaliśmy mu jeszcze buteleczkę mleka modyfikowanego i zawsze używaliśmy do tego wody świeżo przegotowanej. Natomiast gotowałam wodę w “zwykłym” czajniku elektrycznym, nie czekałam 5 minut aż się przegotuje (piliśmy Bebiko), z tym że mały nie był już taki mały, więc uznaliśmy z mężem, że nie jest to konieczne.
Teraz, szykując się na drugiego dzidziusia, otrzymaliśmy w prezencie od brata męża podgrzewacz do butelek od CB - podobno im się świetnie sprawdził, bo jeśli bobas okaże się nie być butelkowy, to można także podgrzewać w nim obiadki. Może taki podgrzewacz to też byłoby rozwiązanie?

Mnie męczyło takie gotowanie i studzenie wody , dlatego zaopatrzyłam się w czajnik z regulacją temperatury :slight_smile: wlewam wodę butelkowaną oczywiście tą dostosowaną dla dzieci i kobiet w ciąży lub po prostu nisko mineralizowaną wciskam odpowiednią temperaturę (40st) kilka sekund i woda gotowa nie musze się męczyć z termosami czy studzeniem wody. Jeśli chodzi o wyjście z domu, to oczywiście używam termosu ale wtedy do niego wlewam wodę o 45 stopniach

Ja gotuję wodę i odlewam do butelki porcję na następne karmienie. Woda tylko do zagotowania, bez dłuższego gotowania - woda w Warszawie spełnia wymagania wody pitnej więc na pewno nie zaszkodzi Małemu. Kupiłam pojemnik na mleko modyfikowane, w którym odmierzam porcje i gdy trzeba przygotować mieszam z wodą w butelce i do podgrzewacza. Dzięki temu wszystko łatwo i prosto - w nocy nie zdarza się pomyłka czy wsypałam 2 czy 3 miarki mleka :slight_smile:

ja mam przegotowana wodę w dzbanku i albo mikrofala albo podgrzewacz

u nas też przegotowna woda czeka w dzbanku , podczas przygotowania mleka dolewam gorącej i wsypuje mleko. Jak nie mam gotowej wody, to leje zwykła, niegazowaną. Robimy tak od samego początku i nie mielismy nigdy problemów z wymiotami, kolkami itp, ale pewnie to tez zależy od dziecka - będą bardziej i mniej wrazliwe na takie eksperymenty…

Ja gotowalam zwyklą wode w czajniku, pozniej natomiast najpierw ją filtrowalam bo mamy straaaasznie duzo kamienia w kranówce. Nigdy nie gotowalam wody 5 min :wink:
Jesli ugotowalam caly czajnik wody to nalewalam sobie do 2-3 butelek i mialam juz na pozniej. Ewentualnie zeby woda byla ciepla to albo podgrzewalam pozniejw podgrzewczu albo dolewalam gorącej wody troszke :wink:

Asiu ja wodę gotuje rano. Używam wody mineralnej niegazowanej i wlewam ją do termosu i powiem Ci że świetne rozwiązanie. Cały dzień termos trzyma ciepło , a mam termos niemiecki kupowałam na allegro. Na samym początku używałam podgrzewacza do butelek jednak po pierwszym rachunku za prąd schowałam go do szafy . Termos to zdecydowanie lepsze rozwiązanie

Ja tak robiłam :slight_smile: co prawda już dla 11 mcznej córki bo odstawiła pierś i na noc przygotowywalam termos z gorącą wodą i butelkę z przegotowaną zimna , odmierzoną porcje mleka i w nocy szybciutko robiłam mleczko :slight_smile:

Ja odlewałam sobie wodę z danego dnia żeby dolać a gorącą gotowalam za każdym razem i mieszałam chłodną z gorącą ale nie przetrzymywałam tej wody więcej niż ten jeden dzień

Nam pediatra zaleciła stosowanie wody butelkowanej specjalnej dla dzieci i przed każdym podaniem maluszkowi gotujemy Niestety w nocy jest to bardzo uciążliwe Bo maluszek jest głodny i chce mleczko tu i teraz :slight_smile: a przegotowanie wody wymaga trochę czasu

Magdalena to w nocy warto zrobić tak, że wieczorem przegotowaną sobie wodę i wlej do termosu. Chłodna wodę będziesz zawsze miala pod ręką i jak Maluch obudzi się w nocy wymieszaj odpowiednią porcje wody z termosu i chłodnej i będzie o wiele szybciej i sprawniej. Mleko będzie gotowe a maluch nie będzie się długo denerwował.

Nie wyrobilibyśmy się z czasem gotując wodę za każdym razem :slight_smile: Szczególnie po nocy. Nie wiem kiedy Natan wstanie a jeśli obudzi się głodny i zacznie mi płakać to nie będę przecież kazała mu czekać z pół godziny zanim zagotuję i wystudzę wodę
Po prostu gotuję więcej wody według zaleceń. Najczęściej wystarcza ona na caly dzień lub dłużej. Tak przygotowaną wodę wlewam do butelki w odpowiednej ilości i podgrzewam w podgrzewaczu :wink:

Wody nie powinno tej samej gotować wielokrotnie. Tak samo jak jestem przeciwniczką podgrzewania wody w mikrofalówce. Termosy jak najbardziej w nocy mogą być pomocne. W dzbanku warto mieć przegotowaną wodę, potem by szybciej wystudzić można dolać do tej gorącej właśnie.

Ja od kad moja córcia zbuntowała się na pierś wystawiałam świerza wodę ale czekanie aż woda wystygnie było męczące bo maleństwo płakało z głodu. Więc zaczęłam odlewać wodę przegotowaną do dzbanka , woda była idealniej temperatury gdy mała się przebudzala do jedzenia . Owiele łatwiej jest podgrzać wodę niż gotować nowa i ostudzac do porzadanej temperatury

Ja dla moich bliźniaków zawsze mam przegotowaną wodę w termosie. Często zostawiam sobie też przegotowaną wodę w czajniku i jak się wystudzi to mieszam z tą gorącą z termosu. Jest to bardzo duża bo mleka nie trzeba studzić i głodomorki szybko dostają mleczko którego się tak głośno domagają :slight_smile: Pozdrawiam wszystkie mamusie

Ja również odlewałam wodę przegotowaną na dany dzien i dolewalam gorącej poprostu, termos tto też dobra sprawa aczkolwiek moj termos jakos za dlugo ciepła nie utrzymuje