Relacja tata - niemowlę

Myślałam, że niemowlę bardziej potrzebuje tylko mamy, a zaskoczyło mnie, jak bardzo potrafi uspokoić się u taty :face_holding_back_tears: więź buduje się od pierwszych chwil , a najpiękniejszy widok to kangurujący tata :smiling_face_with_three_hearts:

O tak , obcinanie paznokci to wyzszy level :see_no_evil: na poczatku ja tez prosilam mame o pomoc , ale jak sie okazalo , ze rosna w blyskawicznym tempie to musialam ske przemoc :sweat_smile:
@Magdallenka0897 prawda , moja mala jak widzi meza to co by sie nie dziala , niewazne jaka drama to zawsze zaczyna sie cieszyc :sweat_smile::see_no_evil:

To mój jak słyszy już dźwięk piknięcia w domofonie to już wieczne to tata z pracy idzie i się cieszy jak jeszcze go nie widzi…… i leci do drzwi (czasem stoimy widzewiacy otwartych).

Wyobraźcie sobie jaka ma minę jak tak stoimy w drzwiach a z windy wychodzi kurier :rofl:

Ta więź jest bardzo ważna, u nas tata kangurowal mała, pomagał od pierwszych dni życia, często gdy ulewala spał z nią na rękach bym ją mogła się przespaći by mała spała. Ta więź jest do tej pory gdy młoda czeka na tatę pod drzwiami jak wraca z pracy. Najlepsze wygłupy są tylko z tatą :heart:

Jendo jest pewne - więź obu rodziców jest ważna :white_heart: jednak od najmłodszych lat dziecko obserwuje tatę jak troszczy i czy wgl troszczy się o mamę - te obserwacja i czyny kiełkować beda w maluszku :white_heart:

Tak Mysle teraz co jesli mama jest sama na sali bez partnera, bo uciekl gdy dowiedzial sie o ciąży, bo nie chce juz z nimi być, przyczyn moze byc setki - jak takiej mamie pomóc juz na salach szpitalnych wiedzac ze chce te dziecinę a bedzie sama wychowywać :pleading_face::pleading_face::pleading_face:

Więź tata dziecko jest super ważna, wszystko też kwestia od dojrzałości mężczyzny. Nadal jest jeszcze dużo facetów, którzy mają przeświadczenie, że z małym dzieckiem nie da się dogadać i zajmie się nim jak podrośnie. A to jest bardzo krzywdzące dla obu stron. Oby to zjawisko było już jak najrzadziej

Oczywiście że budowanie więźi od początku jest ważne. Mój mąż od samego początku mocno się angażuje we wszystko co jest z dziećmi oczywiście jak tylko jest w domu :wink:

Mój też się stara angażować na miarę siebie :grinning: czasem się zastanawiałam jak to będzie …. Bo do cudzych dzieci się nie garnął …. Ale jednak swoje to zupełnie inaczej

Wspaniały tata, który od początku dba o córki :smiling_face_with_three_hearts: :heart:

1 polubienie

Zgadzamy się z Tobą - budowanie więzi pomiędzy tatą, a maluszkiem jest ważne już od pierwszych dni życia :heart:

1 polubienie

Tata też jest bardzo ważny w życiu dzieci, zdecydowanie tak! :sparkling_heart:

1 polubienie

Wspaniale, że tata się angażuje w rodzicielstwo od samego początku :smiling_face_with_three_hearts:

Mnie zaskoczyło jak tata od razu po porodzie potrafił wszystko zrobić przy maluchu. Byłam po CC i mąż robił wszystko dosłownie. Ja miałam odpoczywać i walczyc o laktację :smiling_face_with_three_hearts: piękny widok i barszo duże wsparcie. I z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że na początku radził sobie lepiej niż ja :grin::smiling_face_with_three_hearts:

1 polubienie

uważam, że to jest mega ważna i chociaż rzeczywistość jeszcze nas nie zweryfikowała to jestem dobrej mysli :slight_smile: mój mąż bardzo chciał syna, z uwagi na problemy rodzinne i widziałam, że pierwsze dni czy tygodnie po tym jak dowiedział się, że będzie to córka były dla niego trudne (szczególnie, że planujemy tylko jedno dziecko) :frowning: teraz widzę i słyszę jakie plany dla niej snuje, ze bedą chodzić na basen, że zapisze ją na jazde konną czy jaki kupi rower do podpięcia siodełka :smiley: serce się raduje

Mnie to też mega zaskoczyło, ja się mega bałam a mój tak wszystko wiedział co ma robić , mega wsparcie miałam :smiling_face_with_three_hearts:

Moj na początku trochę się bał ale już jak byliśmy w domu to po mału się rozkręcił …. Ale też ćwiczył na szkoleń rodzenia by wiedzieć co i jak

Zdecydowanie :slight_smile: a to żeby miały suchą pieluszkę, a to żeby ubrać czapeczkę bo zimno, a to skarpetki bo bedzie katar, a to lrzutulic bo płacze :grin::grin: a dzis to już wyszedł z domu hihihi mówiąc że ma dość , trzy baby go widocznie przerosły :grin::grin::grin:

@CanpolBabies_Redakcja
Dla mnie więź tata–niemowlę jest bardzo ważna od pierwszego dnia :heart:

Mam też wrażenie, że obecne pokolenie ojców jest zupełnie inne niż pokolenie naszych tatów. Milenialsi i przyszli ojcowie naprawdę chcą być obecni - nie tylko „pomagać”, ale po prostu współtworzyć rodzicielstwo. Są bardziej świadomi, emocjonalni i zaangażowani od samego początku. I to jest naprawdę piękne. U nas mój mąż od początku bardzo angażuje się w ciążę - interesuje się rozwojem malucha, czyta, dopytuje, śledzi kolejne etapy i chce wiedzieć jak najwięcej.

Mam poczucie, że już teraz świadomie przygotowuje się do bycia naprawdę obecnym tatą :heart:

Nie wiem czy to będzie miało wpływ na dalszy etap bo nasz noworodek ma 9 dni ale od początku mąż był i przychodził do szpitala w dozwolonych godzinach, był cały czas wtedy i cały czas się zajmował synem. Myślę ze to bardzo dobrze wpłynie na ich relacje. Teraz w domu też zajmuje się synem, jest z nami jeszcze kilkanaście dni i chętnie korzysta żeby jak najwięcej spędzić czasu razem. Oprócz karmienia :slight_smile: robi wszystko :wink:

1 polubienie

Oczywoscie , ze bedzie mialo to wplyw na relacje :heart: