Relacja tata - niemowlę

Ją zauważyłam, że mój mąż potrzebował dobrych paru chwil aby sie zaklimatyzowac :roll_eyes::face_with_hand_over_mouth: oczywiscie robił wszystko przy bobasie itp. Ale jakos to było moje odczucie, nie mowiłam glosno i nie rozmawiałam z nim o tym jednak to moje spostrzeżenia. Teraz gdy syn ma 5 lat to relacja jest mega! Robią razem wszystko.

Ja sama przyznaje, że po porodzie nie za bardzo wiedziałam co robić, jak sie czuc, nie czulam sie jako 100% mama! I to chyba tez jest ok :slight_smile:

2 polubienia

Pewnie , ze to jest ok , przeciez wiadomo , ze przy pierwszym dziecku zazwyczaj sa obawy . Ja troszke obawialam sie kąpieli, tego czy woda bedzie odpowiednia , wyciagania malej z wody , ale z kazdym dniem bylo tylko coraz latwiej :heart: uczylysmy sie siebie kazdego dnia

Ja z pierwszym synem też nie czułam na początku tego że jestem już ,mama” dopiero jak zaczął jeszcze bardziej mnie potrzebować zaczął mówić pierwsze słowa wtedy dopiero to poczułam, może późno ale wcześniej czułam się w tym obco

4 polubienia

Ojej to ja od samego początku to czułam jeszcze w ciąży

U nas tata od początku angażuje się w opiekę, przytula, uspokaja i nosi.

1 polubienie

Tak samo jest u nas :face_holding_back_tears: lubię tak na nich patrzeć jak sobie rano leżą :face_holding_back_tears: są tak podobni że nawet mają taką samą pozę podczas snu :joy:

Hahahaha ja nawet robię fotki jak mąż leży a do niego przyciśnięty synek. Są identyczni…. Nie da się oszukać natury. I tak słodko wyglądają jak razem śpią

1 polubienie

Jeju u mnie to samo. Normalnie klon i w zachowaniu i w wyglądzie i szczerze się zastanawiam czy to jest dobre :rofl::rofl: tylko że ja jestem już kilkanaście lat po ślubie więc mi euforia już minęła i mogę sobie pożartować na temat małżeństwa, rozwodu i tego że jak by mąż miał honor to sam by odszedł :rofl::rofl::rofl:

1 polubienie

To jest tak absurdalne że ten mały człowiek jest tak podobny do kogoś :face_holding_back_tears: już w szpitalu jak wstał to miał identyczną minę męża :joy: @MamaMalychStopek no nie da się oszukać :face_holding_back_tears:

Tak hahahaha moi znajomi się śmieją że gdyby poszedł z synem na badania na potwierdzenie ojcostwa to pani by od razu powiedziała że ma wyjść :rofl::rofl::rofl: a najgorsze jest to że wygląd to pół biedy ale zachowania, miny i wyraźnie emocji są identyczne :rofl::rofl:

1 polubienie

Ja nie wiem czy powinnam się cieszyć jak odziedziczy mały 100 % charakteru po tacie :joy::joy:

Ja jestem rozczarowana wręcz :rofl::rofl::rofl: z jednym jeszcze daję radę wytrzymać ale z dwoma to juz level hard :rofl::rofl:

1 polubienie

Mój na razie ma nie całe 4 tygodnie więc aż tak nie daje popalić ale co będzie później :joy::joy:

1 polubienie

U nas się zaczęło jak skończyła miesiąc . I wtedy się pojawiły problemy brzuszkowe .

Właśnie mi się przypomniało że mąż zawiózł na badania bioderek siostre z jej synkiem parę lat temu i jakaś babka powiedziała, jaki podobny do tatusia :rofl::joy: także tak to wygląda

1 polubienie

My już przeszliśmy pierwsze problemy brzuszkowe :disappointed: przez Wit d do tego upały to dało biedulkowi popalić :frowning:

Te upały to masakra i dla nas i dla maluchów

1 polubienie

Ojeju taak, ale dziś też nie fajna pogoda :face_with_peeking_eye: jak nie upał to nawałnica :sweat:

U nas dziś przyjemnie nie za gorąco nie za zimno i nie pada na razie

Jejku znowu w szoku jestem bo brakuje mi awatara.

To ja byłam na początku może lekko rozczarowana że nie mam synka, bo ciekawa jestem jak to by było mieć kopie męża chociaż trochę osób mi mówi że druga jest do niego super podobna