Rozmrażanie pokarmu z różnych dni

jest chyba tłuste bo na początku to aż takie żółte mleko jest 

Na początku to nie mleko tylko siara tzw leci 

Nie wiem jak wy ale ja się zawsze broniłam przed zamrażaniem pokarmu własnego dziecku jakoś tak wolałam odciągnąć i ewentualnie do lodówki wstawić ale nigdy nie mroziłam. 

ja trochę pomroziłam, aby było w razie jakbym musiała zostawić małą, albo nie mogłabym karmić, bo np choroba albo przyjmowałabym leki 

ja sie ciesze ze na poczatku mroziłam b. duzo, bo jak sie okazało ze musiałam isc do szpitala to malutka jadła moje mleko a nie mm. a teraz mam pomrożone tylko kilka woreczków, w lodówce tez mam zawsze> jak gdziej jedziemy to podaje w butelce moje > 

Dobre pytanie z tym mieszaniem. Ja jednak wolę nie mieszać i po prostu dawać każde osobno. Jak przechowuje w lodówce odciągnięty pokarm (np z dnia poprzedniego i dzisiaj z rana) to tez ich nie mieszam tylko podaję osobno. 

Madzia rozumiem aczkolwiek nie każdy ma taką możliwość ponieważ ja nie dałam rady za jednym razem odciągnąć tyle pokarm i żeby móc go zamrozić. I żeby była to jedna porcja bo udawało mi się odciągać po 10 ml

U mnie też nie było aż tak wiele tego pokarmu by zamrażać zaledwie było na niecałe następne karmienie 

Ja miała straszny nawał na początku

U mnie na początku było sporo. Samym kolektorem z jednej piersi łapałam po 60ml, bez żadnej roboty. Parę woreczków zamroziłam, będą w razie W.

Przy pierwszym synku też trochę pomroziłam ale wszystko poszło do zlewu w końcu bo tego nie chciał. Ja nie kosztowałam ale mój mąż tak i mówił, że obrzydliwe, że nie wie jak to dzieci piją :D haha

Korzystałam tylko z pojemników na pokarm z wieczkiem a wy? Z woreczków nigdy jakoś nie byłam do nich przekonana

Ja miałam i to i to i nie widział różnicy. Wiadomo pojemniczki wielorazowe a woreczki jednorazowe 

Zamrożonego pokarmu też nie mam bo aż tyle go nie produkowałam. Jak potrzebowałam odciągnąć to z reguły już dzień wcześniej odciągałam część a na drugi dzień pozostałą. Więc często brałam ze sobą 2 butelki po 30 ml w każdej bo nie chciałam tego pokarmu z różnych dni mieszać. Teraz jak już mam laktator elektryczny to udaje się odciągnąć po 60-70 ml za jednym razem.

Paula woreczki to super sprawa bo zajmują zapewne mniej miejsca niz taki kubeczek jeśli chodzi o zamrażarkę;) w której u mnie zawsze pelno;) minus za to że woreczki jednorazowe kubeczek możesz  użyć kolejny raz po drugie kubeczki można wykorzystac tez do czegoś innego tak więc są plusy i minusy ;) Ja będę miała tą możliwość korzystania z woreczków  wiec zobaczymy się sprawdzają;)

Anita, woreczki zajmują też mniej miejsca kubeczka nie wcisnie się w każdą szczelinę a woreczek tak 

Ja tylko z woreczków korzystałam do mrożenia swojego pokarmu. Pojemniczki mam teraz z testów ale bardziej do zup dla syna :)

Ja mam w kubeczkach ale dlatego że mam dużo miejsca w zamrażarce 

U mnie z miejscem w zamrażarce było różnie 

Ja nawet nie wiem czy mam tyle mleka żeby jeszcze ściągać. Nie robiłam t go jeszcze 

Jak nie masz potrzeby to nie musisz mrozić