U nas też:)
Te z Canpol są teraz bardzo polecane. Są mniejsze niż inne smoczki i dlatego są takie zalecane
Malwa mi się wydaje, że są takie same jak smoczki mini (0-2) z Lovi. Przynajmniej my używamy i tych lovi i canpo light touch no i wg mnie tarczka jest tych samych rozmiarów, gumka też, choć ciut smuklejsza. U nas są zamiennie te i te :)
Lovi mój mały odrzucił. Zostaliśmy przy touchach z canpolu.
Ja tym razem planuje właśnie wogóle nie dawać smoczka zobaczymy jak to wyjdzie bo nie obawiam się pierwszych miesięcy ale jak córka była starsza miała smoczka w wieku 2 lat jeszcze to cudowny uspokajacz w wielu sytuacjach i teraz jak to zastąpić
Ja nie podawałam spoczka chyba jakoś przez pierwszy miesiąc ale jak zaczęły się takie nocne krzyki, płacze, bóle brzuszka..to wtedy jakoś ten smoczek był podawana ale córka nie jest jakoś strasznie za smoczkiem . Tylko i wyłącznie do spania.jak są jakieś inne sytuacje wymagające uspokojenia to radzimy sobie inaczej.bez smoczka
No właśnie córka też kryzysowe sytuację do Zaśnięcia i wypluwala of razu sama dlatego dlugawo chodziła z tym smoczkiem bo ponad 2 lata ale x drugiej tłumaczyłam sobie że nie chodzi z nim non stop. Ale znam też dzieci koleżanek to smoczek i w ciągu dnia z buziaka nir wychodzi i trochę tego się boję
Męża siostry córka do 4.5 roku smoczek w buzi. Mój mały bez smoczka, wypluwał, ale w nocy szuka piersi na uspokojenie i to nie jest fajne..
AgataAR u mnie jest ten sam problem. Dzidziuś od małego smoczka nie chce. Chwilę pociumka i od razu wypluwa. Zaczął wkładać rączki do buzi ale to podobno normalne na tym etapie rozwoju. Gorzej z tą piersią. W nocy co 2h na śpiocha go szuka, dostawia się na chwilę i puszcza. Ale jest to męczące. Jak był mniejszy to jakoś lepiej spał.
Madzia1991 dokładnie u nas to samo. Rączka w buzi może sygnalizować również ząbki. Ogólnie maluszki pchają rączki do buziaka, czy wszystko co jest pod ręką. Ja szczególnie pilnuje, by nie ciumkał kciuki, zastępując tym samym smoczka czy pierś. Kilka razy się mu to zdarzyło, ale wtedy szybko reagowałam. Teraz nie widzę, żeby to robił, mam nadzieję, że nie wróci do tego.
Właśnie z tym smoczkiem waham się. Bo właśnie babcia tak mnie straszy że bez smoczka dużo ssie kciuka i o ile smoczka można oduczyć w miarę bezpiecznym momencie tak z kciukiem dzieci mają problem wiaodmo. Druga sprawa to właśnie jak dziecko zacznie w nocy pierś traktować jak smoczka na moment na uspokojenie jak się wybudzi. Tak źle i tak niedobrze
No właśnie nie ma chyba złotego środka. U mnie zaczął ssać kciuk, nie za często ale się mu zdarza właśnie przeważnie jak jest już zmęczony. Boję się że mu to zostanie. Staram się go pilnować i tego paluszka wyciągać to wtedy wkłada inne. A jak smoka mu próbuje dać to wypluwa i znowu rączki wkłada. Niby do 6 miesiąca nie powinno to martwić ale obawiam się że jak teraz nie zareaguje to potem będzie problem :(
Madzia pewnie twoje dziecko potrzebuje teraz więcej bliskości skoro tak często w nocy się przystawia do piersi,ale to normalne . Ta pierś dla niego tez działa jak uspokajacz skoro nie ssie smoczka
Madzia, u mnie też ciumkał kciuka, nie było to jakoś często, ale starałam się zawsze wyjmować, w zamian wkładał inne, nawet wszystkie hehe, ale nie ciumkał, a, że zęby wychodziły to paluszków już mu nie wyjmowałam. ważne po prostu żeby nie ssał kciuka. mój mały przeztał to robić po jakimś niedługim czasie, więc bądź stanowcza i cierpliwa :)
też myśle ze wszysko z tym kciukiem zależy w który momencie zareagujemy... bo własnie z początku dziecko wkłada rączki kciuka z ciekawosci bo nowa umiejętność czasem bo ząbki... ale tak jak pisała Agata AR troche cierpliwosci czasu i moze samo przejdzie
Jak wyciągnę kciuka to właśnie wkłada inne paluszki. Czasami prawie wszystkie :D
Ale zauważyłam że często wkłada palce nie po to żeby je ssać tylko sobie je "przygryza" dziąsełkami. Jak trzymamy go na rękach to tak robi z naszymi rękami że traktuje je jak gryzak. A gryzaka nie chce, tylko go pomamla i wypluwa.
Madzia mój syn też tak robi,ale on zwykle wsyztskoe wkłada i przygryza bo idą zębole i mamy bardzo ciężki czas. Też jak one wychodzą to dzieci właśnie tak próbują sobie ulżyć. Mój też nasze palce zaraz wkłada i przygryza dziąsłami
mój synek też wkłada do buzi co tylko się da, paluszki, gryzaki, przygryza szczoteczkę do zębów, mojego palca ze szczoteczką silikonową jak próbuję mu wyczyścić ząbki i pomasować dziąsełka. jednak nie ma przy tym odruchu ssania. więc myślę, że to normalne.
AgataAr normalne normalne, pewnie niedługo przyjdzie etap wkładania rzeczy do nosa. U nas to była zmora
o nie... tak sobie piszemy o wszystkim, ale naprawdę dobrze, że zwracamy sobie na to wszystko uwagę. w końcu ile sytuacji tak naprawdę jest bardzo niebezpiecznych.