Oj zdecydowanie tak. Ale wrócić może w każdej chwili
Zaraz skonczymy 4 miesiace myslalam ze tak jak pierwszego syna 7 lat temu tak i teraz bede karmic na leżaczku… w koncu wszedzie jest na opakowanich po 4 miesiacu zeby… i kaszki i warzywka czy owoce… sama juz nie wiem…
My mamy takie krzesło stokke Nomi i tam jest nakładka taki kosz, w którym można mieć pozycję półleżąca dziecka ale w pionie co powoduje że można na niej próbować karmić i na niem właśnie zaczniemy jeśli mała do tych 5 miesięcy nie usiądzie. Mamy też bujaczek po siostrzeńcach męża ale wg niego ta pozycja jest zbyt siedząca, z kolei ja widziałam krzaczki gdzie dzieci są za bardzo pochylone do tyłu. Więc wszystko zależy od tego jaki masz w domu.
A co do samego RD wcześniej to tak jak pisałam wyżej zależy czy dziecko wykazuje oznaki gotowości, jeśli tak to można próbować, nie musi być to przecież ani wybicie 4 ani 5 ani 6 miesiąca
Ojj to dobrze , myślałam że tylko ja aż tak nie świadoma
I tak może liczą do dziś że jest szansa
Moja koleżanka w foteliku samochodowym karmiła. Ja wołam na kolanach trzymać syna,ale wtedy mąż karmił albo na odwrót. Ale takie wydarzenie to RD, że oboje chcieliśmy uczestniczyc
pewnie , forum jest dla każdego szeroko otwarte , byle tylko była fair
My też uznaliśmy że jak będziemy oboje to spróbujemy ja nakarmić 1 raz łyżeczka. Zawsze jedno może foty robić
No dokładnie, ja często oglądam filmiki z tego RD
Ja też, oglądałam jeszcze zanim okazało się że jestem w ciąży, tak samo rotację zabawek
To prawda forum otwarte na wszystko
Dla mnie karmienie wyłącznie mlekiem było wygodne, dlatego nie miałam potrzeby przyspieszać tego procesu. Zaczęłam równo w 6 miesiącu, ale tak naprawdę i wtedy synek nie był gotowy. Nawet na kolanach był mało stabilny. Także może powinnam poczekać jeszcze następnych kilka tygodni.
Mi się wydawało, że to RD będzie takie fajne i zabawne, że będę sobie piekła babeczki, ciasteczka i syn wszystko będzie jadł a teraz jak patrzę na zdjęcia to ta pozycja była straszna, właściwie półleżąca a nie siedząca, dobrze że się niczym nie zadławił
No tak najważniejsze jest czy dziecko daje sygnały do RD. Nam ostatnio fizjo mówiła że dzieci wkładaniem wszystkiego do buzi przesuwa sobie odruch wymiotny, więc to np. jak długo to robi ma znaczenie czy już w miarę to miejsce na języku się przesunęło, czy dziecko w ogóle się interesuje tym co jedzą inni wokoło niego itd. Trzeba obserwować i próbować. My zobaczymy jak mała zareaguje jak będzie ok to będziemy próbować nowych produktów jak nie to poczekamy i spróbujemy za tydzień dwa
Taaa ja też sobie zapisuje te filmiki na śniadanka desery obiadki i zastanawiam się kiedy będę to robić a jak zrobię czy ona w ogóle to zje
Wkładanie rzeczy do buzi faktycznie jest ważnym etapem rozwoju i może pomóc przesunąć odruch wymiotny, co ułatwia późniejsze rozszerzanie diety.
Grunt to się nie przejmować jak nawet dziecko nie skosztuje u mnie wszelkie niepowodzenia na szczęście zjada mąż, tak że nic się nie marnuje
Ja tez tak sobie przy Synku myślałam ze RD to bedzie taki piekny proces. Nie lubie stać przy garach ale czego sie nie robi dla Kochanego Szkraba Na szczescie poczatki byly ok. Ale kolo 10 miesiąca moje dziecko sie zbuntowalo na pare produktow solo i trwa to az do teraz (21 miesiecy)- kalafior, brokul, cukinia, losoś - produkty ktore wcinal chetnie od 11 moesiecy są solo ble. Myslalam ze Mu szybko minie… ale podaję i sie nie poddaje
Ale za to dzieki RD odkrylam wiele fajnych przepisow na placuszki - ktore wczesniej to tak sporadycznie sie u Nas pojawialy.
Mój się zajadał awokado i burakami, a teraz nie ma mowy że zje
Mój ma bunt na owoce. Musiki uwielbia, w owsiance zje, ale jak ma na talerzyku borówki, truskawki czy cokolwiek innego to nie ma szans. Tylko banany je jako owoc solo.