Rozszerzanie diety dziecka

Mój syn ma nieraz problem dotknąć coś , lub zjeść coś co trzeba dotknąć . Chyba bym musiała może w domu trochę z nim coś porobić. Muszę się bardziej w temat wczytać

a jecie razem posilki czy niekoniecznie?
nie wiem jak starszym ale u maluchow duzo na plus działa gdy sie rodziną siada i je razem
wiem ze rzeczywistość jest jaka jest praca szkoła przedszkole i tysiac innych obowiazkow ale w miarę możliwości
i tez to z czym ma problem by widzial ze jecie dotykacie jak najwiecej

Może są dla starszych dzieci albo prywatnie iść do terapeuty SI. On pogada zrobi diagnozę i zaproponuje jakąś terapię pewnie

1 polubienie

Jemy razem , to może też moja wina bo jak zaczynał jeść ja mu długo sama podawałam nie wiedziałam że to aż tak na niego wpłynie

1 polubienie

Ja mojemu też podaje bo tak chce ale sam też sięga coraz częściej. Wydaje mi się że nie w tym rzecz :grinning:

Bo tak ty chcesz czy on tak chce ? Sama nie wiem w czym popełniłam błąd

On tak chce. W sensie przychodzi i jak mu proponuje coś z miseczki to ona otwiera buzie … ale też zauważam że częściej ostatnio sam do niej wkłada jedzenie albo ostatnio jak mu co na widelec nabiłam to wkładał do buzi

To też fajny sposób z tym nabijaniem na widelec , ja za długo sama podawałam . Teraz muszę zupełnie inaczej do tego podejść :smiling_face::smiling_face:

Ja też dużo karmię mojego syna, czasami nie ma czasu na to aż sam zje, ale na ogół to chce żeby go mama karmiła. Ale staram się, i jak chce jeść sam, to cofam rękę :smile:
Wczoraj jak obudził się z drzemki, ja kończyłam obiad, i wyobraźcie sobie, usiadł przy stole i sam zjadł cały obiad i jeszcze ode mnie podbierał :smile: ale to był kotlet schabowy, ulubione danie

E no kotlecik to kotlecik. Mój za bardzo nie chce jeść ma krzesełku. Nudzi mu się jak w nim siedzi. Zazwyczaj jak ja jem śniadanie to przychodzi do mnie i otwiera buźkę i mu daje kanapeczki pokrojone w kosteczkę. Ale też czasem mu coś dam co weźmie do rączki jak chlebek cztery placki bananowe i sam sobie włoży do buzi.

A macie jakieś ciekawe pomysły na śniadania? Ja mojemu robię takie tosty wyskakujące i smaruje albo masłem albo indykiem gerber albo avocado albo ostatnio bieluchem i nakładam takie plasterki szynki z indyka dla dzieci (kupiłam w lidlu). Czasem robię jajecznicę czy omlety, parówki. Lubi też chleb tostowy obtoczony w jajku na patelni (tzw. Tost francuski).
Macie jeszcze jakieś ciekawe pomysły? Bo wydaje mi się że to dość monotonne. W ogóle już kończy roczek i nie wiem czy już powinien normalnie z nami jeść nasze posiłki? Do tej pory robiłam mu bez soli.

My się przyzwyczailiśmy do jedzenia bez soli, i sami nigdzie nie dodajemy, więc wszyscy jemy to samo. Możesz też dodać sól później na talerzu.
My na śniadanie oprócz jajecznicy, parówek, robimy owsiankę albo jaglankę z owocami i masłem orzechowym.
Jak mam czas to robię racuchy z jabłkiem albo naleśniki.

1 polubienie

@daga1271 właśnie mam nadzieję że przy rozszerzaniu diety synka my też zrezygnujemy z soli i ostrych przypraw żeby nie wszystko gotować mu oddzielnie :yum: A nam wyjdzie to na zdrowie bo mam wrażenie że teraz sole za dużo :see_no_evil:

1 polubienie

Ja zaczęłam rozszerzać dietę od kaszki „mleczna manna od Bobovita” najpierw podawałam co 2-3 dzień i po około 2-3 tyg zaczęłam podawać warzywa najpierw pojedyncze np sam brokuł później marchewka ziemniak itd następnie zaczęłam łączyć np burak+ ziemniak itd po warzywach dałam dopiero owoce. Zaczęłam rozszerzać dietę jak dziecko miało skończone 5 miesięcy i widziałam gotowość dziecka aktualnie ma 8. jesteśmy przy 2 posiłkach. Jak narazie nie mamy żadnych alergii ani wybiórczości pokarmowej. Dietę tak samo rozszerzałam pierwszemu jak i drugiemu dziecku. Wiadomo najpierw zaczynamy od małych ilości tylko dla posmakowania łyżeczka, dwie i patrzymy jak dziecko zareaguje na coś nowego i ja to samo podawałam przez 2-3 dni :grin::grin:

Ale ja już jestem po wstępnym rozszerzaniu. Teraz kończymy roczek i mi się wydaje że monotonne są te śniadania :smiling_face:
Ja też teraz jak gotuję zupę czy jakieś warzywa typu ziemniak czy brokuł to nie sole. Potem doprawiam dla nas jak wydzielę małemu :smiling_face_with_three_hearts:

@daga1271 a masz jakieś do polecenia maslo orzechowe ?

Ja kupuję govege z biedronki, ono jest 100% z orzechów arachidowych. Jeszcze pastę z nerkowcow od Krukam lubię

Anarachidowe nie uczulają maluchów ?

Ja słyszałam taką teorię, że takie produkty które często wywołują alergie to właśnie trzeba podawać i to im wcześniej tym lepiej. Pediatra mi mówiła, że czasami jak w rodzinie występuje silna alergia na orzechy to zaczynają je podawać jak .słuch ma kilka miesięcy w szpitalu, pod nadzorem lekarza. Żeby takie małe dawki przyzwyczaiły układ odpornościowy. Dlatego ona nie jest za tym, żeby mama odstawiała całkowicie nabiał gdy dziecko ma tylko zmiany skórne, bez krwi w kale.

O ciekawe nie słyszałam takiej teorii. Zawsze się mówi żeby odstawiać. Chodź mój mąż ma jakieś
tam uczulenie na orzeszki ale jak zje mało to nie więc może to racja z tym przyzwyczajaniem

Ja też zaczęłam od kaszki i mały dostał strasznego zatwardzenia. Ale wiadomo każde dziecko inne ale może faktycznie coś w tym jest żeby zaczynać od warzyw które zawierają błonnik.

Mnie też pediatra mówiła żeby od razu zacząć podawać orzechy, cytrusy i to co najbardziej uczula bo podawane w małych ilościach i co jakiś czas oczywiście nie dajemy codziennie masła orzechowego ale jak podajemy to układ się do tego przyzwyczaja. Chyba że coś uczuli to odstawić i podać za 2-3 miesiące i sprawdzać co się dzieje. Mój mały miał pokrzywkę na rękach jak dałam mu mleko takie zwykłe z kartonu jakoś około 2 latek miał. Dałam jeszcze raz jak pokrzywka znikła o znów się pojawiła. Odstawiłam na trochę i później tak po lyczku mu dawałam teraz je i nic mu nie jest

1 polubienie

To mój do tej pory nie miał uczulenia na nic na szczęście :upside_down_face: a kaszki na moim mleku bardzo lubi i się nimi zajada. A dziś zrobiłam mu pulpeciki z indyka i marchewki

1 polubienie