Mój syn ma nieraz problem dotknąć coś , lub zjeść coś co trzeba dotknąć . Chyba bym musiała może w domu trochę z nim coś porobić. Muszę się bardziej w temat wczytać
a jecie razem posilki czy niekoniecznie?
nie wiem jak starszym ale u maluchow duzo na plus działa gdy sie rodziną siada i je razem
wiem ze rzeczywistość jest jaka jest praca szkoła przedszkole i tysiac innych obowiazkow ale w miarę możliwości
i tez to z czym ma problem by widzial ze jecie dotykacie jak najwiecej
Może są dla starszych dzieci albo prywatnie iść do terapeuty SI. On pogada zrobi diagnozę i zaproponuje jakąś terapię pewnie
Jemy razem , to może też moja wina bo jak zaczynał jeść ja mu długo sama podawałam nie wiedziałam że to aż tak na niego wpłynie
Ja mojemu też podaje bo tak chce ale sam też sięga coraz częściej. Wydaje mi się że nie w tym rzecz ![]()
Bo tak ty chcesz czy on tak chce ? Sama nie wiem w czym popełniłam błąd
On tak chce. W sensie przychodzi i jak mu proponuje coś z miseczki to ona otwiera buzie … ale też zauważam że częściej ostatnio sam do niej wkłada jedzenie albo ostatnio jak mu co na widelec nabiłam to wkładał do buzi
To też fajny sposób z tym nabijaniem na widelec , ja za długo sama podawałam . Teraz muszę zupełnie inaczej do tego podejść ![]()
![]()
Ja też dużo karmię mojego syna, czasami nie ma czasu na to aż sam zje, ale na ogół to chce żeby go mama karmiła. Ale staram się, i jak chce jeść sam, to cofam rękę ![]()
Wczoraj jak obudził się z drzemki, ja kończyłam obiad, i wyobraźcie sobie, usiadł przy stole i sam zjadł cały obiad i jeszcze ode mnie podbierał
ale to był kotlet schabowy, ulubione danie
E no kotlecik to kotlecik. Mój za bardzo nie chce jeść ma krzesełku. Nudzi mu się jak w nim siedzi. Zazwyczaj jak ja jem śniadanie to przychodzi do mnie i otwiera buźkę i mu daje kanapeczki pokrojone w kosteczkę. Ale też czasem mu coś dam co weźmie do rączki jak chlebek cztery placki bananowe i sam sobie włoży do buzi.
A macie jakieś ciekawe pomysły na śniadania? Ja mojemu robię takie tosty wyskakujące i smaruje albo masłem albo indykiem gerber albo avocado albo ostatnio bieluchem i nakładam takie plasterki szynki z indyka dla dzieci (kupiłam w lidlu). Czasem robię jajecznicę czy omlety, parówki. Lubi też chleb tostowy obtoczony w jajku na patelni (tzw. Tost francuski).
Macie jeszcze jakieś ciekawe pomysły? Bo wydaje mi się że to dość monotonne. W ogóle już kończy roczek i nie wiem czy już powinien normalnie z nami jeść nasze posiłki? Do tej pory robiłam mu bez soli.
My się przyzwyczailiśmy do jedzenia bez soli, i sami nigdzie nie dodajemy, więc wszyscy jemy to samo. Możesz też dodać sól później na talerzu.
My na śniadanie oprócz jajecznicy, parówek, robimy owsiankę albo jaglankę z owocami i masłem orzechowym.
Jak mam czas to robię racuchy z jabłkiem albo naleśniki.
@daga1271 właśnie mam nadzieję że przy rozszerzaniu diety synka my też zrezygnujemy z soli i ostrych przypraw żeby nie wszystko gotować mu oddzielnie
A nam wyjdzie to na zdrowie bo mam wrażenie że teraz sole za dużo ![]()
Ja zaczęłam rozszerzać dietę od kaszki „mleczna manna od Bobovita” najpierw podawałam co 2-3 dzień i po około 2-3 tyg zaczęłam podawać warzywa najpierw pojedyncze np sam brokuł później marchewka ziemniak itd następnie zaczęłam łączyć np burak+ ziemniak itd po warzywach dałam dopiero owoce. Zaczęłam rozszerzać dietę jak dziecko miało skończone 5 miesięcy i widziałam gotowość dziecka aktualnie ma 8. jesteśmy przy 2 posiłkach. Jak narazie nie mamy żadnych alergii ani wybiórczości pokarmowej. Dietę tak samo rozszerzałam pierwszemu jak i drugiemu dziecku. Wiadomo najpierw zaczynamy od małych ilości tylko dla posmakowania łyżeczka, dwie i patrzymy jak dziecko zareaguje na coś nowego i ja to samo podawałam przez 2-3 dni ![]()
![]()
Ale ja już jestem po wstępnym rozszerzaniu. Teraz kończymy roczek i mi się wydaje że monotonne są te śniadania ![]()
Ja też teraz jak gotuję zupę czy jakieś warzywa typu ziemniak czy brokuł to nie sole. Potem doprawiam dla nas jak wydzielę małemu ![]()
@daga1271 a masz jakieś do polecenia maslo orzechowe ?
Ja kupuję govege z biedronki, ono jest 100% z orzechów arachidowych. Jeszcze pastę z nerkowcow od Krukam lubię
Anarachidowe nie uczulają maluchów ?
Ja słyszałam taką teorię, że takie produkty które często wywołują alergie to właśnie trzeba podawać i to im wcześniej tym lepiej. Pediatra mi mówiła, że czasami jak w rodzinie występuje silna alergia na orzechy to zaczynają je podawać jak .słuch ma kilka miesięcy w szpitalu, pod nadzorem lekarza. Żeby takie małe dawki przyzwyczaiły układ odpornościowy. Dlatego ona nie jest za tym, żeby mama odstawiała całkowicie nabiał gdy dziecko ma tylko zmiany skórne, bez krwi w kale.
O ciekawe nie słyszałam takiej teorii. Zawsze się mówi żeby odstawiać. Chodź mój mąż ma jakieś
tam uczulenie na orzeszki ale jak zje mało to nie więc może to racja z tym przyzwyczajaniem
Ja też zaczęłam od kaszki i mały dostał strasznego zatwardzenia. Ale wiadomo każde dziecko inne ale może faktycznie coś w tym jest żeby zaczynać od warzyw które zawierają błonnik.
Mnie też pediatra mówiła żeby od razu zacząć podawać orzechy, cytrusy i to co najbardziej uczula bo podawane w małych ilościach i co jakiś czas oczywiście nie dajemy codziennie masła orzechowego ale jak podajemy to układ się do tego przyzwyczaja. Chyba że coś uczuli to odstawić i podać za 2-3 miesiące i sprawdzać co się dzieje. Mój mały miał pokrzywkę na rękach jak dałam mu mleko takie zwykłe z kartonu jakoś około 2 latek miał. Dałam jeszcze raz jak pokrzywka znikła o znów się pojawiła. Odstawiłam na trochę i później tak po lyczku mu dawałam teraz je i nic mu nie jest
