Rozszerzanie diety dziecka

trzeba bylo dzialac bo pierwsza pediatra twierdziła “robcie jak chcecie” “podawajcie co chcecie” gdyby nie zmiana lekarxy , szukanie specjalistow prywatnie itd to dziecko by sie meczylo a my psychicznie wymęczyli…

Dlatego właśnie muszę do mojej sprawdzonej iść bo te w przychodni mojej to dramat, pediatra OMG połowy rzeczy nie sprawdza a rodzinna właśnie takie głupoty trochę mówi np. ostatnio że moje trzonowce idą jak ona dopiero 1 jedynkę miała :laughing: miesiąc ponad minął i trzonowców nie widać.
Myślę że będę próbować, bo sama miałam alergię na białko jajka ale rodzice za radą tej naszej pediatry dawali mi trochę i dziś już tego problemu nie mam

1 polubienie

warto isc do tego ktoremu ufasz
a w temacie zębów to potrafią ząbki robić psikus
jak mial syn niecale 3 miesiące pchały sie trojeczki gorne i było je widac bardzo mocno i nawet pediatra to mowila
a finalnie i tak zeszly pierwsze dolne i gorne jedyneczki

Dziewczyny czy któraś z Was używa przy RD takiego uzadzenia do gotowania na parze plus blender? Zastanawiqm się nad zakupem, moze któraś cos poleci?
Widzialam z Neno dwa rozne i z philips avent ale tez z jakis innych firm mniej znanych?
Powiezzcie co sądzicie o tych użądzeniach?

My kupowaliśmy dla siostry męża taki blender parowy, ale od marki MOMINI, taki chciała i była zadowolona, fakt że to było jakiś czas temu, ale zerknij sobie na niego, bo tak jak my robiła wszystko w lidlomixie, ale no wiemy jaki lidlomix jest wielki i totalnie bezsensu było odpalać go dla jednej marchewki :grinning: my sami nie wiemy czy będziemy się zaopatrzać w taki sprzęt, bo nie tak dawno zaczęłam czytać o metodzie blw :grinning:słyszałaś o niej? :grinning: pytanie czy na pewno taki sprzęt jest wam potrzebny, bo jak dla mnie to widelec też dobrze sobie radzi z blendowaniem :sweat_smile:

Tak, tak slyszalam o blw. Wlasnie sie zastanawiam czy warto to kupować bo przy starszym dziecku nie mialam i bylo ok. Teraz mam wczesniaka wiec narazie jesli chce rozszerzać to blw nie wchodzi w grę, na poczatek papki misza być.
Myslalam tez o lidlomiksie ale ja mam go schowanego bo nie mam takiego miejsca na niego i musze chować wiec jak mailabym go wyciagac na kawalek marchewki to mi sie nie chce i pomyslalam o takim mniejszym urządzeniu.

Zerknij sobie na tik toku na profil tej dziewczyny. W liście „posiłek dla bobasa” jest mnóstwo filmików z użyciem takiego urządzenia kindaj cookby. Ja osobiście nie mam takiego bo aktualnie do RD został nam miesiąc ale też się nad tym urządzeniem zastanawiam

Nie znałam tego profilu , też chętnie zerknę i się zainspiruje. Z pewnością coś nowego się znajdzie :slight_smile:

Ja mialam parowar tefal (taki na prad) bo jak zaczynalam RD to nie mialam TM.
A z blendowaniem malej ilosci warzyw czy dań radzil sobie fajnie BlendyGo - taki przenośny blender:) pozniej wykorzystywałam sobie go do koktajli.

Widzialam takie urzadzenia 2w1 ale jakoś się nie moglam zdecydować.

Dziewczyny jaki talerzyk polecacie z przyssawką? Ale tak żeby trzymał mur beton bo jeden mam i młody ciągle go odczepia i wysypuje na siebie wszystko :grinning:

Ja polecam firmy Oxo. My duzo używaliśmy a wyglądają jak nowe. Najgorzej jak włożę jeden w drugi to potem nie mogę ich rozdzielić :smile:

1 polubienie

Już kupiłam z b.boxa i też super trzyma, nawet mój mąż odczepić nie mógł :smile:

1 polubienie

Kurczę każde dziecko jest inne. Ja chciałam by mój synek rozpoczął RD metodą BLW a on nie chce dotykać rzeczy które są lepkie czy mokre. Suche jak chlebuś czy szyneczka weźmie do łapek i buzi ale już takie jak jajeczniczka czy bananek to woli jak się mu da do buzi. W ogóle nie chce jeść słoiczków chodź na początku jadł. Zupki jak ugotuję i zmiksuje to zje ale tylko pierwszego dnia i to nie zawsze. Teraz w ogóle woli takie rzeczy jeść co się gryzie papek nie bardzo lubi.
Ja zaczynałam od gotowanych warzyw typu marchew, ziemniak, pietruszka chodź wolał marchewkę czy brokuła ze słoiczka niż ugotowanego.
Każdy dzień jest inny i po prostu dostosowuje się do malucha. Ostatnio z mokrych to lubi kaszki na moim mleku :face_with_peeking_eye:

etapy jedzeniowe takie tez przerabialam i to normalne
a z tematem niejadka czy ze czegos nie dotknie to neurologopedka opowiadala jak miala pacjenta ktory nic nie chciał i przekonaly go do jedzenia i dotykania poprzez zabawe typu na macie cos dac by mógł wziac do raczki lub po prostu na zajęcia sensoryczne na bazie żywności

Myślałam o zajęciach sensorycznych ale jeszcze daje mu czas bo widzę że coraz chętniej za coś łapie i ostatnio właśnie uczył się jeszcz z widelca. Nabijałam mu coś a on to wkładał do buzi. Może
Mu przejdzie z czasem. Ostatnio też zauważyłam że jak je kaszkę i spadnie coś na tacę od krzesełka
to mały łapkami to rozmazuje więc :thinking: może się przełamuje nieco :wink:

ja sensoryke ogólnie polecam duzo daje na rozwoj nie tylko na samo jedzenie

1 polubienie

Mój syn nie znosił piachu. Pojechaliśmy na plażę to płakał. I zrobiłam w domu mini piaskownice w jakiejś misce. I początkowo jakaś zabawka dotykał, a teraz nie chce wychodzić z piaskownicy.
Też uwazam, że takie zajęcia są fajne i rozwojem, i dają dużo korzyści. Ale często dziecko, tak jak mówisz, potrzebuje czasu, i niedługo będzie sama szynkę bez chleba chciał jeść

1 polubienie

@daga1271 O widzisz, nie pomyślałam że może się zdarzyć że dziecko nie będzie lubiło piachu. A to ciekawostka.

To z piaskiem jeszcze nie wiem jak będzie wyglądać bo mój synek nie był w piaskownicy jeszcze. Ale widzę że coraz więcej rzeczy robi i więcej już dotyka i wkłada do buzi. Więc wydaje mi się że czas to jest najważniejszy.

Ciekawe czy w wieku 7-8 lat da się jeszcze coś zdziałać z sensoryka

@Mama.kacperka wiesz co to by trzeba szukac bo ja akurat chodziłam jedynie na takie do 2 lat
wszystko zalezy od miejscowości ale z tego co kiedys u znajomej widziałam to walczyła nawet w domu zajeciami takiego typu z dzieckiem ktore miało wybiorczosc pokarmową i miedzy innymi autystyczne