Cześć, za miesiąc będziemy pomału rozszerzać dietę młodemu bo kawaler będzie miał już pół roku. Czy macie jakieś swoje polecajki wyprawkowe bądź jakieś rady odnośnie rd?
Największy problem mam chyba z wyborem krzesełka bo kogo nie zapytam to poleca inne.
Juz tyle tematów było z wyprawkami, wystarczy w lupę slowa klucze wpisać ![]()
Warto popatrzeć bo dziewczyny pisały już
ja od siebie mogę dodać że łyżeczki canpola te zmieniające kolor bardzo polecam, miseczke silikonowa z Babyono z wyższym brzegiem jednym też bardzo ułatwia sprawę ale ostatnio mi minęło że chyba Canpol też ma podobną, łyżeczki z Rossmann też spoko płaskie na początek, śliniaki większe albo takie zakładane na maluch jak fartuszek
Trzeba wpisać w lupkę bo na pewno dużo tematów już takich jest. Jeżeli chodzi o krzesełko to my mamy Antilop z Ikea i uważam że jest fajne. Łatwe w czyszczeniu, można dokupić okleiny, poduszkę i wygląda na prawdę ładnie no i jest tanie - jak widziałam cenę 1000zł za krzesełko to ręce opadały…
My zainwestowaliśmy w stokke Nomi ale to dlatego że jest z nami od noworodzia do teraz i będzie jeszcze długo służyło jako krzesło dla młodej. Ale fakt jest taki że jak oglądaliśmy i niektóre te krzesełka na chwilę tylko a cena jak za komplet do jadalni to ręce opadały
Co to za łyżeczki zmieniające kolor? ![]()
To prawda już o diecie dla dziecka trochę naczytałam mimo że jestem tu kilka dni
Mega super, bo jak jest za ciepłe to się zmienia na jaśniejsze, a ta małą łyżeczka jest idelana żeby same dziecko chwytało
Wyglądają super i mega praktyczne, ja nie znosiłam kosztować tych słoiczków syna ![]()
Ja nawet spoko, ale mąż no nie ani kaszki ani słoiczka ani zupki jak sama ugotuje ![]()
My startowalismy ze starszakiem z RD od silikonowego sliniaka z kieszonka, talerzyka z przyssawka i miekkiej lyzeczki — mega ulatwilo zycie.krzeselko jakie mielismy i teraz dla mlodszego rowniez je bedziemy mieli to IKEA Antilop — tanie, latwe w czyszczeniu…ale jakie wybierzesz Ty to juz od Ciebie lazecy
najwazniejsze zeby bylo stabilne, z pasami i latwe do sprzatania
aaaa i lyzeczke z Lovi dluga i plaska bardzo polecam jest naszym must have ![]()
Ooo jakie fajne super ![]()
Ja nieraz lubiłam posmakować deserku czy kaszki ![]()
Ja to nawet te obiadki próbuje bo jednak chce mieć pewność że to jakoś w miarę dobre jest
Obiadki to i tak średnie pewnie będą w smaku dla nas dorosłych bo bez przypraw
Deserki i kaszki to pewnie, też lubię smakować
ale te dania takie mało zachęcające ![]()
Ogólnie wam powiem że to nie jest aż tak niedobre, choć nie ukrywam że te mięsne jak dla mnie mają taki metaliczny posmak przez brak doprawienia.
Dziś dałam dziecku mięsne danie ze słoiczka, pachniało pasztetem, czyli dość dobrze, czego o smaku nie powiem ![]()
I słusznie. Czemu poznając nowe smaki ten biedny mały człowiek miałby się zrazić
Niby tak ale te owoce to totalnie mojej nie idą.
Z kaszka jeszcze ale mam wrażenie że ja “wysypuje” po tym tzn przez półgodziny/ godzinę ma czerwone plamy na policzkach. Tak jakby jej jabłko wszechobecne w tych musach sloiczkowych jej nie służyło.
