Rzucanie się niemowlaka w nocy

Nati 3 miesieczne dziecko wcale nie jest za duze,ja swoją omijałam kocykiem ok 5 miesiąca bo tylko tak potrafila spać i się nie rozbudzać

PattMazz moją do tej pory spi odkryta,dlatego teraz daje jej skarpety i dwie bluzki( krotka,dluga) do spania.

Doniwe naprawdę ? 

Moja to ściąga bo tez zakładałam jej 2 bluzki i skarpetki ale to jest uparte dziecię, no ale fakt dałam wolna rękę to mniej choruje xd 

U nas maluch też tak się rozkopuje ale jak zakładamy mu śpiochy ze stópkami. Ma na swój wiek dość spore stopy i chyba mu te stópki w śpiochach przeszkadzają. Teraz zakładam mu śpiochy bez stópek i po problemie. 

Ja na noc do spania zakładam pajacyki i na to zimą i teraz jak chłodniej spiworek bo synek sie rozkopuje i to jedyny sposób by było mu ciepło.  Kołdra i koc nie ma opcji 

U nas jak założyłam skarpetki to córka po chwili zdejmowała je wiec śpi bez nich 

u nas kaloryfery już grzeją 

Ja zakładam body z krótkim plus skarpetki i na to pajacyk. Synka przykrywam kocykiem bo kołderka za ciężka i boje się że mi się udusi bo faktycznie krąży po łóżeczku. Wolę go ciepłej ubrać i czymś lżejszym przykryc.

moja spi bez przykrycia ale skarpety ubieram,tez wole cieplej ubrac...

U nas też grzeją ale mimo to zakładam takie ciuszki żeby miała zasłonięte stópki

U nas też zaczęli grzać ale i tak mamy przykręcony kaloryfer w sypialni bo źle się śpi jak jest bardzo ciepło. 

Skarpetek też małemu nie ubieram na noc bo tak długo kopie aż je sam ściągnie. Z resztą sprawdzam mu co jakiś czas kark i nie jest mu ani za zimno ani za ciepło. 

madzia tez sprawdzam zreszta czuje jak mała biore do karmienia bo przewaznie ma spoconą lub zimna głowe...

A to każde dziecko inne i w innym wieku. Miesiąc różnicy to już jest dużo. Co innego takie dopiero co urodzone które nie radzi sobie jeszcze z temperaturą. Mój ma 4 miesiące i widzę po nim czy jest mu za zimno czy nie . On potrzebuje dwie warstwy mimo iż mamy ciepło w mieszkaniu już na szczęście, bo czekałam jak na zbawienie żeby włączyli to grzanie .

My tez już w domu przepalamy 

Miśka Pyska już były bardzo niskie temperatury jak właśnie na to że nic nie grzały te kaloryfery. Ale w bloku jest inaczej. Tutaj się czeka na sezon grzewczy.

Lauraq dobrze że chociaż zaczęli juz grzac

Aneczka dokładnie. Ja za parę lat będę się stąd przeprowadzać i chyba będę chciała już domek z ogródkiem . Męczy mnie to wszystko z niemowlakiem. Imprezy co piątek u jednego sąsiada, czekanie na sezon grzewczy, problemy z parkingiem mimo iż jest prywatny bo jest tylko jedno miejsce dla każdego mieszkania i dopiero niedawno dorobili parę dla gości. Ale tutaj niektórzy mają po 3 samochody ...

Oby mi passa pieniężna służyła haha

Agnes089 chyba wiem o czym mówisz, bo moja córka też zaczęła od niedawna w nocy podnosić wysoko nóżki i jak opadają to wygląda jakby się rzucała. Śpi w śpiworku więc przynajmniej nie muszę się martwić, że się rozkopie, bo z tym był problem od początku i tylko śpiworek nas ratuje przed ciągłym przykrywaniem. Myślę, że to jakiś odruch jest z tymi nóżkami

Moje dziecko również miało takafaze z kopaniem rzucaniem ale koło roczku.. generalnie lubiła wtedy zasypiać z nozkami wyżej np na moich nózkach.... ogólnie to do gdzieś 2.5 roku potrafiła się w nocy wybudzać płakać bez powodu też się martwiliśmy ale wszytsko minęło z czasem

Ja żałuję właśnie że nie nauczyłam córki spania w tym śpiworku, a teraz jest już za duża żeby ją nauczyć