Samodzielne zasypianie

Hej Dziewczyny! Czy uczyłyście swoje dzieci samodzielnego zasypiania czy to przyszło samo, naturalnie? Jeśli tak to w jakim wieku?

1 polubienie

Trzy latka miał mój syn jak już nie potrzebował zupełnie „ usypiania „ buziaczek , przytulas i idzie do swojego łóżka

2 polubienia

U nas przyszło samo z wiekiem u córki

1 polubienie

u nas syn ma 6 lat i do dziś lubi jak ktoś jest w pokoju jak on zasypia

2 polubienia

Myślę że to indywidualna sprawa każdego dziecka. Moja córka ma niecałe 6 miesięcy i zaśnie sama, ale mnie szkoda ją czasami sama zostawiać. Czekam w pokoju aż zaśnie, czytam bajki, śpiewam kołysanki. Będzie taka malutka tylko raz w życiu, a ja jeszcze się kiedyś wolnymi wieczorami nacieszę :rofl::face_with_hand_over_mouth:

Moja córka ma dopiero 7-miesięcy i jestem na nie z nauka samodzielnego zasypiania. Generalnie z tego co czytałam to jest to fizjologiczne że dziecko budzi się w nocy do 2/3 roku życia

ja tez lubię jak syn jeszcze chce abym była przy nim , przyjdzie już pewnie niedługo czas ze nie bedyzietego potrzebował :wink:

4 polubienia

Ja mam 4 latka i nadal muszę go kłaść spać :sob::sob:

1 polubienie

Myślałam, że wcześniej się wyspie :upside_down_face::upside_down_face:

No właśnie mi też jest szkoda tych chwil z synem, ale z drugiej strony chciałabym żeby był bardziej samodzielny. Kiedyś pewnie jeszcze będę płakać że jest zbyt samodzielny

1 polubienie

To racja ten czas szybko minie , i kiedyś nam będzie tego brakowało

1 polubienie

Ja tam się cieszę, że córka póki co ma niecałe pół roku i jest jeszcze taka malutka, niewinna, taka do przytulania i kochania :heart:

Nasz synek 1,5 roku póki co nie zaśnie inaczej niż na cycusiu… Z jednej strony fajnie czuć się tak potrzebną dla dziecka, ale to sprawia, że od około 19 godziny jestem uwięziona w domu :smiling_face_with_tear: W dzień to jeszcze da się ulalać komuś innemu, ale wieczorem i w nocy nie ma szans. Wiem, że nie będzie tak do 18, ale czasami to już męczy

To miłe uczucie być niezbędną. U mnie jak syn nie chciał już być karmiony na piersi to z jednej strony było mi mega przykro, ale ta “wolność” też była miła.

Niestety nie mam tego szczęścia i obydwoje z moich synków było usypianych ale starszy nauczył się usypiać sam w wieku dwóch lat i teraz sam się kładzie i usypia :slight_smile:

1 polubienie

To bardzo normalne i zrozumiałe, że bywa Ci ciężko. Bliskość jest piękna, ale też potrafi przytłoczyć. Maluch z czasem nauczy się zasypiać inaczej krok po kroku. Nie jesteś sama w tym doświadczeniu. To minie, choć teraz bywa trudne.

1 polubienie

Każde dziecko jest inne. Moja 9 miesięczna córka zasypiała sama, ale często teraz i tak z nią zostaję śpiewam, czytam. Takie chwile już nie wrócą, a wolne wieczory jeszcze kiedyś będą. Teraz chcę nacieszyć się jej bliskością.

1 polubienie

No dokładnie o tym mówię, że tak naprawdę nigdy niewiadomo, kiedy będzie ta ostatnia noc, że córka zawoła nas na bajkę, bo przecież w końcu wyrośnie z całusów na dobranoc, dobranocek, kołysanek… dlatego też łapię te chwile póki mogę :heart:

1 polubienie

dlatego ja doceniam każdą chwilę. mimo zmęczenia, mimo wszystkiego, tłumaczę sobie, że te rączki na szklanych balustradach niech będą jak najdłużej :slight_smile:

2 polubienia

O tak, poodbijane małe rączki u mnie akurat na lustrach :rofl::hear_no_evil: