Samodzielne zasypianie

Ja kupiłam z yoko, myśleliśmy też o tej z Xiaomi ale chcieliśmy mieć niezależny od telefonu monitor. Polecam ma dobry obraz można do 4 krotności przybliżyć ruchoma główka wiec wszędzie postawić się da by dopasować sobie widok

tez dobrze kiedyś nam tego zabraknie.

To bardzo typowe w tym wieku wiele dzieci potrzebuje obecności rodzica, by zasnąć. To dla nich poczucie bezpieczeństwa i bliskości. Samodzielne zasypianie przyjdzie z czasem, naturalnie :blush:

My mamy Luvion i super się sprawdza! Dobra jakość, zasięg i podgląd w nocy :blush:

Potrzeba obecności rodzica minie, gdy dziecko poczuje się pewniej.

Oj tak, dokładnie to! :face_holding_back_tears: Dzieci tak szybko rosną, a te chwile bliskości, przytulania, zasypiania w ramionach są naprawdę krótkie i wyjątkowe. Dziś maluch potrzebuje Twojego ciepła, piersi, kołysania a zanim się obejrzysz, będzie spać sam, zamykać drzwi

:blush: Skoro łóżeczko jest w Waszym pokoju, to i tak jesteście blisko, a maluszek czuje się bezpiecznie. A że czasem potrzebuje więcej tulenia, czasem mniej to przecież całkiem normalne.

I masz rację nie będzie spał z Wami do 18-tki :wink: Jeszcze przyjdzie taki czas, że będzie zamykać drzwi do pokoju i mówić „mamo, daj spokój, nie musisz mnie kłaść spać!” :smile:

Dlatego warto korzystać z tej bliskości póki trwa. Bo to nie „złe nawyki”, jak niektórzy mówią to budowanie więzi, zaufania i poczucia, że mama i tata są zawsze obok. A to fundament na całe życie

To, co czujesz, jest naprawdę bardzo naturalne i wiele mam ma dokładnie takie same dylematy. Z jednej strony chcesz dać dziecku wszystko, czego potrzebuje, z drugiej czujesz, że Ty też masz swoje granice, potrzeby i pragnienie zmiany.

Pamiętam jak ja trzaskalam drzwiami, to musiało być straszne dla moich rodziców :pensive:

Znajomy męża dla swojego synka wziął trenera snu, jak mi opowiadał jak to wyglądało to nie wiem czy bym się zdecydowała na takie rozwiązanie. 4 miesiące miał chłopiec i metoda polegała na tym że czekasz aż dziecko się uspokoi i samo zaśnie, najpierw wchodzisz po 4 min potem po 6 i tak wydłuża się czas nie ważne czy płacze czy nie.
Też chce córkę nauczyć samodzielnego zasypiania ale jednak nie tak hardcorową metodą

To i tak jeszcze nie jest taka zła metoda. Ja pamiętam jak moja koleżanka usypiała córkę, to ja zostawiała i wychodziła, i ta płakała aż zasnęła. Teraz ta koleżanka ma mega wyrzuty sumienia a minęło już 10 lat i przy drugim dziecku ani razu tak nie zrobiła

Bunt nastolatki, przez te wszystkie bunty my tez będziemy przechodzić u naszych dzieci :sweat_smile:

Taka metoda to nie dla mnie, serce by mi pękło, gdybym miała ją zostawić płaczącą tak długo :pensive:

Człowiek uczy się na błędach… ważne, że wyciągnęła wnioski i zmieniła podejście.

1 polubienie

Oj, znam to… też miałam swoje akcje :sweat_smile: Rodzice naprawdę mają anielską cierpliwość

1 polubienie

Ja nie dałabym rady zostawic synka i sluchać jak płacze i czekać aż sie uspokoi. Sama bym sie poplakała.

Ja w ogóle gdzieś czytałam, że tak naprawdę dziecko wtedy nie uczy się samodzielności, tylko tego, że nikt do niego nie przyjdzie.
Takie małe dziecko nie umie inaczej wykazać niezadowolenia, czy jakichkolwiek potrzeb jak tylko płaczem, bo to jedyna forma komunikacji, która póki co potrafi. Serce by mi pękło, jakbym miała zostawić córkę płaczącą, tylko po to, żeby sama zasnęła :sob:

2 polubienia

Dokładnie, ja też czytałam że dziecko zaczyna sobie uświadamiać, że jego płacz nic nie da bo nikt mu nie pomoże. Sama staram się by mała widziała, że jestem, jeśli muszę ją zostawić, a ona zaczyna płakać bo ja np. muszę ogarnąć mleko to staram się by nie było mnie przez chwilę tylko i podchodzić do niej lub ją zabrać ze sobą.
Też gdzieś mi migneło w artykułach że taki płacz dziecka powoduje negatywny skutek dla komórek nerwowych.

2 polubienia

Każdy z nas miał jakiś bunt przez wszystko trzeba przejść

Nie wiedziałam że nawet taki trener istnieje :upside_down_face::upside_down_face: