Sen w pierwszym roku życia

Do 6 msc wstawala tylko na karmienie co 2-4 h, pozniej zdarzalo sie 1-2 razy takze fajnie. A teraz przy zabkach, skokach, przebodzcowanie to różne… Czasami tylko mleko i idzie spac, a czasami płacze i nie wiadomo o cos chodzi

Mam nadzieję, że ten etap wkrótce minie :sweat_smile:

Przy córce było bardzo różnie :smiley: Ogólnie córka od początku uważała, że sen jest dla słabych :smiley: Dzienne drzemki to głównie w wózku i koniecznie musiał być w ruchu. Za to nocki były całkiem ok, zwykłe pobudki co 3h na karmienie na początku. Później bywało różnie, bo córce od 4 miesiąca zaczęły wychodzi już ząbki i było to dla niej bolesne, więc zwykłe nocki były ciężkie. Do tego dochodziły skoki - najgorszy był kiedy córka zaczęła wstawać, wtedy budziła się koło 3-4 i do 5-6 było bajlando :smiley:

Gdy byłam w ciąży usłyszałam od koleżanki że podobno bobasy już brzuchu mają swoją rutynę snu. Byłam ciekawa czy to prawda bo mój synek był aktywny raczej za dnia niż w nocy. Niektóre kobiety nie mogą spać bo dzieciaki wtedy kopią, a ja smacznie przesypiałam noce i dużą część poranka, wstawałam tylko siku bo wiadomo jaki pęcherz wrażliwy jest w ciąży :sweat_smile: Synek uaktywniał się jak już był czas śniadania, później spał. Najwięcej kopniaków było wieczorami, brzuch aż falował cały. I wiecie co? Wszystko teraz jest jak w ciąży. Za tydzień będzie mieć 3 miesiące. Sen nocny zaczyna ok 21, wstaje na mleko o 3 i później dopiero o 7. Po jedzonku ma okno aktywności 1,5 godzinki i znowu spanko :grinning: w ten sposób śpi i wstaje co godzinę na godzinę, a od 16 zaczyna się walka o przetrwanie aby do 21 :sweat_smile:

Moje dziecko ma 7 miesięcy i tych zmian już tyle było że o rany !:roll_eyes: Sen nocny był cudowny do 5 miesiąca, nagle śpi od 19 i później loteria kiedy wstanie w nocy na mleko i jak długo będzie potrzebowała by zasnąć. Za to drzemki od kontaktowych przez turbo drzemki 20 minutowe po aktualnie piękny sen 1h/2h :slight_smile: największy game changer to było odkładanie, okazało się że odłożenie na boczek zmieniło że mała przestała się wybudzać.

1 polubienie

Z córką pamiętam, że sen od początku przychodził łatwo, noce były tylko przerywane kamieniami. Teraz syn zaraz skończy 5 miesięcy i nie mogę narzekać, też ładnie śpi w nocy, budzi się na mleko i zasypia szybko. W dzień potrafi zrobić dwie dłuższe drzemki i parę krótkich, czasem trochę te dzienne drzemki się nam rozjeżdżają, ale w nocy syn nadrabia.

Jej jak ja ci zazdroszczę :crazy_face: mój mały ma 2.5 roku i dalej się budzi nie na jedzenie ale się budzi. Już cuda robiłam. Kocyki, spiworki, cieplej ubrać, lżej ubrać itp i nic nie pomaga. Budzi się i koniec. Łóżko ma inne i w innym miejscu i dalej nie prześpi całej nocy.

U nas chyba jest coraz gorzej. Mały jeszcze nie ma roczku ale gdy miał 2/3 miesiące potrafił przespać prawie całą noc a teraz tych pobudek z płaczem mam wrażenie jest coraz więcej🫣

Ojej może czegoś się boi albo coś go przebodzcowuje. Mi się przy okazji rozmowy z teściową o łóżkach piętrowych przypomniała historia jak mój siostrzeniec starszy zaczął w wieku 8 lat się budzić z krzykiem w nocy ze mu się śni że coś się wali, moja siostra nie wiedziała co się dzieje, czy się na oglądał czegoś, czy coś w szkole, a okazało się że brat na górze jak się przekręcała to mimo wszystko jakiś dźwięk wydawał i tego starszego to wybudzało bo umysł myślał że na niego coś spada

U nas też się zdarzają takie noce, że się wybudzi np 2 godziny po zaśnięciu i chce już spać z nami. Ale zauważyłam że to jest zawsze wtedy gdy jest przebodźcowany np wizytą u dziadków gdzie jest hulaj dusza. I przeważnie z tym nie walczę, by za wszelką cenę został u siebie bo jest jeszcze gorzej. A tak to przyjdzie do nas, śpi spokojnie, nie budzi się i wszystko wraca do normy.

O kurcze co ty mówisz :flushed::flushed: to ile razy w nocy ci się dziecko budzi w takim wieku?
To ja ci współczuję i mam nadzieję że żadnemu z moich dzieci tak nie zostanie że będzie się mi budzić w nocy na jedzonko🙈

1 polubienie

Dzieci po takich pełnych wrażeń dniach naprawdę potrzebują bliskości, żeby się wyciszyć. Czasem lepiej odpuścić i pozwolić spać razem, niż walczyć całą noc. Najważniejsze, że potem wszystko wraca do normy

Zazwyczaj 2-3 razy przebudza się na chwilę i później zasypia ale wstać trzeba bo wola. Nie życzę nikomu. Nie ma też różnicy czy siedzimy w domu czy mamy intensywny dzień. Zazwyczaj 19.20-19.30 kąpiel później schodzimy na dół jeszcze na chwilę ogląda jakieś książeczki czasami pije kakao i idziemy spać zawsze tak samo i nic to nie daje. Już próbowałam chyba wszystkiego. Spanie z lampką spanie w ciemności bo mam rolety więc mogę sobie zrobić ciemno w pokoju, ciepła piżamka, lekka, kołdra, koc, śpiworek, poduszka duża, bez poduszki. I nic budzi się i koniec.:rofl::sob::sob:

Mój syn ma 1.5 roku, ale też się budzi, sprawdza czy ktoś jest obok i śpi dalej, a czasem płacze i wola mamę ale wystarczy go pogłaskać żeby zasnął

Tak, to prawda! Dlatego ta bliskość rodzica jest tak ważna w tych chwilach i zawsze tak myślę, że jak niewiele potrzeba by taki mały człowiek się uspokoił. Zwykła obecność rodzica, koi nerwy dziecka.

Moja córka jest w tym samym wieku i mamy dokładnie to samo. Zdarza się noc przespana do rana, ale z reguły budzi się ok 1-2 i woła że się chce przytulić lub trzeba ją przykryć czy dać pluszaka. Czasami nie mogę wyjść bo płacze że nie chce być sama ale mam swoją regułkę, że muszę iść do łóżka bo dzidziusie w brzuchu też chcą spać. Opowiadam co będziemy robić rano itd żeby ją zmotywować do dalszego snu. Od 2 tygodni ma też włączoną lampkę bo nagle zaczęła płakać że jest ciemno i się bała.

Żeby to źle nie zabrzmiało ale fajnie że nie jestem sama :rofl::rofl::rofl::rofl: mój mały zasypia później ale jednak wstać trzeba i powiedzieć ,jestem śpij, i to jużnie wybudza ze snu.

No a teraz już z brzuchem coraz gorzej się zwlekać z łóżka w nocy :sweat_smile: męża nie męczę bo wstaje na 6 i póki nie mamy trójki to daje mu pospać :see_no_evil: Ale uważam że i tak córka śpi fajnie i to we własnym pokoju, nie z nami w łóżku - to dla mnie sukces :slight_smile:

Moj śpi na swoim łóżku obok nas ale często i tak ląduje u nas w nocy bo ja też chodzę do pracy więc chcę się wyspać. No roNie to bywa niestety

Czyli warto pilnować godzin snu :raised_hands: :heart:

1 polubienie