Niedawno zaczęłyśmy rozszerzać dietę. Głównie bazujemy na słoikach, ale chciała bym córeczce więcej gotować. Mam swoje marchewki i ziemniaki. Ale to tak naprawdę tyle z warzyw. Dawałam jej kupionego mrożonego kalafiora i brokuła. Tylko nie wiem czy takie mrożone warzywa faktycznie są dobre dla niemowląt. Chciała bym jej podać cukinie, jednak obawiam się trochę tych sklepowych.
Gdzie kupujecie warzywa do rd? Kupujecie normalnie w marketach? Wybieracie te ,świeże” czy raczej mrożone?
Z lokalnego sklepu , tam mają towar od rolników i sa zawsze świeże.
Kupowalam więcej w sklepach lokalnych. Ale też i zdarzalo się w markecie.
Raczej na poczatku wybieralam warzywa swieże.
Wydaje mi się że w obecnej porze roku najzdrowiej wyjdą słoiczki- w nich są certyfikaty itd my dopiero za 3 miesiące rozpoczniemy RD ale na początek kupię słoiczki, a później będziemy dawać nasze warzywa (brokuł, marchew, ziemniak). Ja bym szukała warzyw w jakiś ekologicznych sklepach, w lokalnych może nie być bio. A co do mrożonek to się nie wypowiem, ale troche mnie tym zaciekawiłaś ![]()
A też się zastanawiam np nad warzywami bio czy one faktycznie są takie bio jak taka marcheweczka bez koloru i smaku wyrośnieta na 20 cm czy ona sobie tak całkiem naturalnie rośnie bez wspomagaczy
noe sądzę ![]()
U mnie takie marcheweczki rosły bez nawozów
za to pomidory i ogórki bez nawozu nie ma szans
Naprawde? Wooow ![]()
U teściowej to wgl marcher wyglądała jak mysie ogonki i za nic nie chciały rosnąć i zrezygnowała z ogrodka
Nam wszystko ładnie rośnie oprócz ogórków
jedyne co nawozimy to pomidory
Myślę że ogólnie dobre jakościowo warzywa ciężko dostać w obecnych czasach
jeśli nie jest ze swojego ogródka to i tak pewnie ma mnóstwo chemii ![]()
My mamy część swoich warzyw zamrożonych z sezonu, część kupujemy na Ryneczku, czasem też w markecie te BIO o ile rzeczywiście takie one są, a nie tylko z nazwy ![]()
![]()
Do słoiczków jakoś się nie przekonałam, może na próbę kupię kiedyś na jakieś wyjście, czy w kryzysie gotowania, ale na razie nie korzystaliśmy ![]()
Jestem w tej samej sytuacji co Ty, aktualnie zaczynamy rozszerzanie. Tak samo ziemniaki i marchew mam od rodziców z działki jeszcze ale nic poza tym. Z owoców mam pomrożone z lata maliny, truskawki i borówki, dawałam ostatnio do kaszki małemu 2 malinki na przykład. Kupuję po prostu warzywa w lidlu te BIO próbując nie mieć wyrzutów sumienia. Karmie mieszanie blw + słoiczki. Wiadomo ze chcemy dzieci żywic jak najzdrowiej ale niektórych kwestii nie przeskoczymy i nie unikniemy wszelkiej chemii dookoła ![]()
Kupowałam w marketach lub osiedlowych warzywniakach. Nie zawsze w warzywniaku są lepsze jakościowo produkty. W markecie też są codziennie nowe dostawy. Chyba , że ktoś ma pewne źródło i wie skąd jest zaopatrzenie danego sklepu.
Ja pamiętam jak dziś - porządny warzywniak , wszyscy z miasta robili tam zakupy. No a nagle okazałam się , że pan właściciel kupuje warzywa czy owoce w biedronce i sprzedaje je ze sporo wyższą marżą. Oczywiście nie zawsze tak robił. No ale ktoś poszedł po „lepszego” banana do warzywniaka a w biedronce miałby to samo za mniejsze pieniądze .
ze osiedlowego sklepu albo ide do czasami do sklepu (firmy którą ksiegowalam) i wiem co ma ![]()
czasami od cioci bo ma rolnictwo ![]()
![]()
Ja przestałam jeść pomidory bo mi one teraz nie smakują… nie wiem czy przez to że jestem w ciąży ale kiedyś mogłam zjeść całego pomidora a teraz one nawet nie mają smaku
mi tak samo papryka tak pryskana ![]()
I tak samo też ogórki… nie mogę się doczekać jak będzie można zjeść z ogródka
A ja odwrotnie
ja nielubie pomidorow , a w ciazy jadlam jak jablka i chodzilam po domu z tym pomidorem i gadalam "boze jak ja nie lubie pomidorów " wszyscy mieli ze mnie ubaw , ale tylko w ciazy mialam na nie chec ![]()
Co do tematu to ja daje sloiczki , teraz kupilam kilka warzywek tylu batat w markecie , ciocia , ktora ma duze gospodarstwo tez zaoferowala ,ze podrzuci mi cos od siebie . Ja jedynie pomrozone mam swoje owoce z ogordka
My kupujemy w markecie. Ziemniaki mamy od rodziny męża. I szczerze powiedziawszy to ja wolę z marketu. Tutaj co drugiego muszę wyrzucić bo albo są zgnite albo parszywe. My jedynie mięso kupujemy w jakimś fancy mięsnym.
Znajomy męża ma hurtownie warsywno-owocowa i on zaopatruje warzywniaki i te stoiska na targach. To mówi że wiadomo u niego najlepiej, i że w biedronkach czy pudłach mają super towar. Bo oni są dużym odbiorca i mogą przebierać i wybierać jak chcą. Czasami biedronka nie weźmie jakiegoś towaru bo jest brzydki to wtedy on go może taniej kupić, ale sprzedaje już normalnie
Kupuję w markecie, nie koniecznie te z napisem Bio
dodatkowo co jakiś czas po naszym osiedlu jeździ taki rolnik który sprzedaje swoje warzywka i owoce - to często od niego coś bierzemy ![]()
U mnie to samo. Ale na pomidory i ogórki dawałam naturalne nawozy czyli drożdże.
Ja mam swoje warzywa w zasadzie wszystkie i mrozilam ale też się zdarzyło że kupowałam w markecie