Skoczek

Dołączę się do pytania, bo tez chciałam podobne zadać ;) tylko, ze my mamy taki skoczek nie do futryny ale taki jakby w stoliczku, a dziecko odbija się jakby od trampolinki. Wsadzamy maluszka na chwile bo bardzo mu się podoba, ale nie wiem czy mu to może jakoś zaszkodzić? 

 Co sądzicie na temat tych skoczków co montuje się do futryny gornej drzwi czy taki skoczek pełni jakaś funkcje w rozwoju dziecka czy może ja zaburza ?

Czytałam, że szkodzi. Dziecko wisi w takim skoczku no a poza tym nie ma on nic wspólnego z naturalnym rozwojem dziecka, więc może prowadzić do wad postawy.

 

Polecam artykuły:

https://mamafizjoterapeuta.pl/2018/07/03/akcesoria-dla-niemowlaka/

https://www.charezinska.pl/dlaczego-skoczki-i-chodziki-dla-niemowlat-trzeba-natychmiast-wyslac-w-kosmos/

https://gibobobasy.pl/chodziki-skoczki-pchacze-seriooo/

https://mamaginekolog.pl/jak-nie-przeszkadzac-niemowlakowi-w-rozwoju-ruchowym/

Ja żadnym takim gadżetom nie ufam, stawiam na naturalny rozwój.

Nati nie brałam pod uwagę takich skoczków. Jak dla mnie na dziecko dobrze nie wpływają. Teraz kiedy moja córeczka ma 2 latka i już długo samodzielnie chodzi to korzysta ze skoczka ale takiego konika. Ma pełno energii więc dla niej super sprawa poskakać po całym domu na koniu 

Dla mnie każdy skoczek szkodzi i nigdy w takie coś dziecka nie włóże do chodzika również na czytałam się dużo na ten temat wg fizjoterapeutow i jakoś mnie to przekonuje nie chce robić dziecku krzywdy 

Mnie te skoczki też nie przekonują, wiem że u każdego dziecka sprężynowania na nogach to kolejny etap w rozwoju i przygotowanie się do chodzenia, ale niech ten etap bedzie naturalny nie wspomaganym przez jakieś skoczki czy wisiadła

Ja uważam że wszysko jest dla ludzi i używane z umiarem czasowym nic nie zaszkodzi. Nit tu nie mówi o tym żeby dziecko było przez cały dzień w tym ale na 5-10 min. 

Nati oj nie wiem,ale mnie on nie przekonuje jednak. 

Rozumiem czyli większość jednak jest na nie ☺ 

Ja zdecydowanie jestem na nie i uważam,że wyrządzi więcej szkody niż pożytku. A jeśli ktoś twierdzi,że pouzywa 10 min dziennie to dla mnie nie ma to sensu,szkoda kupować. W każdym bądź razie każdy robi jak uważa.Ja nie jestem za tymi "cudami" chodziki,pchacze,skoczki to zbędne sprzęty i na pewno dobrze na dziecko nie wpływają.

Oj ja też jestem na nie, osttanio mieliśmy z mężem o to spine, bo się uparł zevy kupić a ja poczytałam różne artykuły fizjo i wszystko jednoznacznie wskazuję że kształtuje nieprawidłowa postawę potem. 

Mnie skoczki ani Chodaki nie przekonują:) także jestem na nie 

karcie te stojące wydają sie lepsze bo dziecko nogami dotyka do ziemi i w razie potrzeby prostuje nózki...ten twój to nawet bardziej jak stolik edukacyjny.jak dla mnie super,te wiszące dla małych dzieci bym nie polecała

Ja dużo o nich czytałam więcej jest przeciw niż za 

Anulka a jakie są za takimi skoczkami? Myślę że są same przeciw 

No właśnie dlatego pytam osób które juz mają dzieci i miały kontakt z takim przedmiotem koleżanka mi chciała ostatnio oddać ale jej powiedziałam ze ja raczej nie jestem za takimi sprzętami i odmówiłam na dzień dzisiejszy 

Poczytaj w internecie kochana, bo to nie są moje rady tylko to co słyszałam bądź przeczytałam 

Anulka ja słyszałam o wadach a nic o zaletach dlatego pytam skoro o nich wspomniałaś 

No właśnie ja słyszałam, ze chodziki szkodzą ale myślałam, ze to będzie coś lepszego. W sumie mały w tym bardziej sobie siedzi niż wisi, zabawia się tymi przywieszkami dookoła a jak ma napady energii to się fajnie poodbija i poskacze. Tez nie wsadzałam synka tam nigdy na dłużej niż 20min. Ale teraz mnie trochę nastraszyłyście i nie wiem czy dalej go tam wsadzać :(

Karcie ale to nie ma co popadac w skrajnosci..wszyscy mowili ze chodziki szkodzą a ja uzywałam( z głową ) i z dziecmi wszystko ok.sama piszesz ze góra 20 min dziecko sie zabawia a nie cały czas