Skok rozwojowy - siadanie, raczkowanie, pierwsze kroki

Noo dzieci tak mają… to jest niesamowite że maluchu już ma tym etapie baledac bardzo malutkie wiedzą że muszą ćwiczyć by udoskonalić daną czynność

Ale zapytam tu bo odświeżyłam wątek ale na ten moment nikt nie odpisał. Kiedy wprowadzacie do łóżeczka kołderkę czy taką płaską poduszeczkę
?

U nas zaczęła sie faza że na brzuszku najlepiej,i ostatanio w wózku też na brzuszku i potem tak spał. Ile Twoje dziecko ma ?

7 i pol miesiaca . Dzis nauczyla sie robic akuku :see_no_evil: lapie za kocyk , nakrywa buzke i szybko odkrywa i wtedy piszczy z radosci :face_holding_back_tears: kiedy ten czas tak zleciał, ze moja mama dzidzia jest juz taka “dorosla” :see_no_evil::face_holding_back_tears:

1 polubienie

U mnie syn nigdy w nocy nie ćwiczył, ale nie raz słyszałam że dzieciaki tak robią.

Haha ja to samo do męża mówię zobacz jaki on juz dorosły :laughing: nauczył się robić ręką „bam bam” w stół jak mu się pokaże a ja się podniecałam jakby Mickiewicza recytował :grinning:

1 polubienie

Moj maluch dzis nauczył sie jak obejść zabezpieczeni zastosowane zeby nie otwierał śmieci :joy: normalnie byłam w szoku…. Bo nawet miesiąc nie udało się go używać …. A jest taki madralinski. Jak mówię żeby pokazał babci jak chodzi bez rączek to puszcza rączki i idzie :joy::face_with_peeking_eye: taki jest słodziak

A to cwany lisek :muscle::rofl: fajnie sie tak patrzy jak dzieci nabieraja umiejetnosci , ale z drugiej strony mnie to przeraza , ze tak szybko mi czas ucieka :face_holding_back_tears:

1 polubienie

Ja ostatnio odkryłam, że kiedy maluch już nie może zasnąć i widzę że się męczy to wystarczy na oczy nałożyć pieluchę muślinowa i nagle dzieje się magia i spi :face_with_peeking_eye: ale wtedy też tylko pod moim nadzorem właśnie żeby się nie nakrył za mocno :face_with_peeking_eye:

Ale fajnie, chodź ja nie mogę narzekać bo ja zrobimy wieczorne rytuały to mój maluch też błyskawicznie zasypia :upside_down_face:

Ja ostatnio dawałam kocyk bambusowy lub pieluszkę i też szybciutko zasypiał. Ostatnio go za późno kładłam - coś mu się poprzestawiało i chciał spać godzinę wcześniej więc pierwsze dni trzymaliśmy się mniej więcej rutyny i była tragedia z zasypianiem. Wczoraj i dziś położyłam synka godzinę wcześniej spać i usnął sam szybciutko, na szczęście dziś nie obudził się godzinę szybciej:D

O tak ! U mnie tez to dziala, wlasciwie zawsze musi miec cos na buzce przy zasypianiu, pozniej juz nie

U mnie nigdy to nie działało, a próbowałam :grinning: od urodzenia nie śpi z żadną pieluchą, misiem czy kocykiem. Ale za to zawsze w śpiworku, bez niego już nie umie usnąć. Jak jestem u mamy i chce go położyć pod kocykiem to nie wie po co matka mu coś nakłada na ciało i halo a gdzie śpiworek :grinning:

Mój maluch jest taki padnięty że zjadł i nim skończyłam mu śpiewać kołysankę to zasnął. Już sobie śpi w łóżeczku

Słyszałam właśnie że maluchy się bardzo przyzwyczajają więc synek czasami śpi pod Kockiem, czasami w spiworku (najczęściej) a czasami bez niczego jak jest cieplej ubrany a w domu jest ciepło.

Mój ma ostatnio okres że się przytula to pluszaków i poduszek :face_with_peeking_eye:

Ja właśnie na początku bałam się kłaść pod kocykiem czy kołderką że buźkę przykryje sobie i tak został w tym spiworku. Jak miał ostatnio gorączkę to się zastanawiałam czy uśnie bez niego bo musiałam go rozebrać całego bo temperatura nie schodziła mu przez zum ale był wtedy już tak padnięty że było mu wszystko jedno. Ale poza tym jak ląduje w spiworku to jest jasny sygnał że to oznacza spanko

Ja dlatego na początku to rozek a potem już bez niczego spał w łóżeczku tylko materac o prześcieradło. Bałam się właśnie tego że się nakryje i nie będzie umiał odkryć

Na początku jak wyrósł z rożka to były momenty że nie mógł być w spiworku - jak miał podrażnioną bródkę czy dekolt (przez azs i nawet czasami szwy w body powodowały podrażnienia na dekolcie). Synek w nocy się nie przemieszcza, nie kopie itp więc jak dawałam mu kocyk (przewiewny) to wkładałam końcówkę kocyka pod materac żeby się nie nakrył nim. Mamy też monitor oddechu (któremu nie ufam w 100% ale wiadomo że to też jakieś zabezpieczenie).
Na początku mówiłam że nie będę nakrywac kocykiem, tylko śpiworek itp a życie zweryfikowało

Tak bez niczego go kładziesz nadal? To jak ubierasz do spania żeby nie było mu zimno?

Wiesz co, no wyczytałam i też naoglądałam się webinarow z fizjoterapeutami i mega są nie zalecane kołderki, kocyki do 1 roku życia ze względu na tą nagłą śmierć łóżeczkowa. Wszędzie trąbili o tym i na szkole rodzenia o. A broszurach żeby dziecko miało w łóżeczku tylko prześcieradło o że wszystko ponad to jest zbędne.

Synek się urodził w kwietniu więc była już wiosna to jak był malusi to spał w rozku albo go zawijałam w taki kokon. Później było lato więc w nocy spał po prostu w pajacu bawełnianym albo w body jak były upały. Jak gdzieś szłam na spacer z gondolą to go przylatywałam ale w nocy nie. Potem przyszedł czas że się staranie przemieszczał w łóżeczku i obracał ale tylko z pleców na brzuch i bałam się że sobie z kocykiem a jak dawała rogi pod materac to szybko się z tego uwalniał. W zimie z kolei mu dawałam ciepłe pajace ze stopami. U nas jest ciepło w mieszkaniu 23-25 stopni więc jak sprawdzałam karczek to zawsze miał ciepły. Nie marsz a znowu lepiej żeby mu myło nocek chłodniej niż się przegrzał.

Teraz niedługo będzie roczek więc właśnie myślę czy nie wprowadzić na zimę jakiegoś kocyka czy coś.