Skrócona szyjka, rozwarcie na palec. Drugi poród

to fakt raz ze loteria a dwa duzo zależy ondywidualnie od predyspozycji i stanu zdrowia
nie da sie jednoznacznie kazdemu odpowiedzieć
tak samo jak znieczulenie zzo może miec rozne działanie czy oksytocyna

Podpowiedzcie czy da się jakoś massymalnie wydłużyć szyjkę ?

@mamapo30 to chyba zalezy od osoby preferencji itd
ja brałam magnez i duzo progesterony, oszczedny tryb życia i tak nie bardzo to dzialalo na np skracanie. wszystko indywidualnie

Myślę że to wszystko zależy od preferencji kobiety czy poród się zacznie teraz czy za kilka tygodni. Jedno jest pewne tych skurczy porodowych na pewno się nie przeoczy.
@mamapo30 a w którym jesteś tyg?

Chodziłam z takim rozwarciem 2 tygodnie jak dobrze pamiętam ,ale nic się nie działo - poród skończył się indukcja

Urodziłam w piątek :slight_smile: ale miałam po porodzie łyżeczkowanie i to bez znieczulenia czy to naprawdę musi tak wyglądać? Gorsze jak poród…

3 polubienia

Ja miałam rozwarcie centymetrowe 3 tyg przed porodem . Lekarz mówi no w tym tygodniu jeszcze pani urodzi bo szyjka się skraca i rozwarcie jest a jeszcze 3tyg chodziłam zanim urodziłam

Gratuluję :hugs::hugs::hugs: czy z Wami wszystko w porządku ? Jesteście juz w domku :slight_smile: ?? A czemu łyżeczkowanie? Szczerze to pierwsze słyszę żeby po porodzie ten zabieg byl wykonywany :thinking:

1 polubienie

Gratulacje <3 super że już jesteście razem

1 polubienie

Gratulacje Mamusia !

1 polubienie

Bo niby łożysko się dokładnie nie oczyściło :frowning: w internecie czytam, że równie dobrze mogliby dać znieczulenie, a położna mówiła, że niby nie dają, bo to trzeba zrobić szybko po porodzie jak szyjka jest rozwarta, bo mają łatwiejszy dostęp… już jesteśmy w domku i dochodzę do siebie:p

A oksy Ci nie dali od razu po urodzeniu na szybsze obkurcznie macicy i urodzenie lozyska ?

To miałaś cc czy sn ? :slight_smile:

1 polubienie

Tak dostałam oksytocynę. Siłami natury: poród to tam pikuś był i tylko 3 minuty partych, bo przebiciu worka owodniowego :slight_smile:

2 polubienia

To bajka , piękne przeżycie :smiling_face::smiling_face: moj drugi byl taki sam szybki ze nie wiedziałam że rodzę :grin::grin: i ledwo mnie na salę porodową położne dowiozły w wózku :laughing:

2 polubienia

Miałam to samo faktycznie wolałabym urodzić 3 razy jak mieć to samo

2 polubienia

Gratulacje ! Duzo zdrowka dla was !
Moja babcia opowiadala mi niedawno , ze tez po ostatniej corce miala lyzeczkowanie i mowila , ze to bylo pieklo . Rowniez nie miala znieczulenia . W ogole gdy opowiadala w jaki sposob to odczuwala to az przechodzily mnie dreszcze . Doslowinie powidziala , ze czula jakby czyscili ją drucianą szczotka . Bardzo Ci wspolczuje . Dobrze , ze juz masz to za soba , teraz pozostaje tylko sie cieszyc malenstwem

2 polubienia

Rany…. Ja ogromnie stresuje sie takimi historiami :face_with_peeking_eye: jak w ogogle mozna tak potraktowac pacjenta :frowning:

1 polubienie

@ironiczniepateyczna gratulacje, najważniejsze że jesteście już w domku.
Koleżanka też mówiła że miała to łyżeczkowanie i mówiła że to gorsze przeżycie niż poród :cry:

1 polubienie

Ale tak mnie to zastanawia… koleżanka miał robione łyżeczkowanie ale z tego co mówiła to miała znieczulenie takie, że spała :woman_shrugging:t3:

1 polubienie

@ironiczniepateyczna Super! Gratulacje! Dużo, dużo zdrówka dla Was :heart: myślę, że wszystko zależy od placówki, to jakie mają znieczulenie i przy jakich zabiegach mogą je podać. Może nie było anestezjologa… Ale nie ma co gdybać, przeżyłaś, byłaś dzielna, a teraz jesteś już w domku ze swoim maleństwem, nic tylko się cieszyć teraz z tym wspólnym czasem, najpiękniejszy czas przed Wami :heart:

1 polubienie