Bolące i podrażnione brodawki po karmieniu co polecacie
Kompresy multimam, polecam przecinać na pół bo zdecydowanie połówka wystarczy na jedną brodawkę a są dosyć drogie
Maść lanolinowa, najfajniejsza jest z lansinoh bo dobrze się rozprowadza
I najważniejsze wietrzenie, mi nic nie przynosiło takiej ulgi jak siedzenie bez stanika. Jak nie ma możliwości wietrzenia to też są fajne muszle laktacyjne, takie plastikowe oslonki na brodawki, wkładasz do stanika i wtedy materiał nie obciera brodawki
Ból na początku karmienia jest fizjologiczny i nikogo nie ominie bo muszą się brodawki zahartować, ale jeśli trwa dłużej niż 2-3 tygodnie to warto skonsultować z CDL przystawianie
Kompresy Multimam, w pierwszych tygodniach rewelacyjne rozwiązanie ![]()
Dodatkowo po każdym karmieniu lanolina na brodawki - nawilża, koi i chroni
używałam z Lansinoh i z Medela
ta pierwsza super lekko się rozprowadza co dodatkowo nie sprawia nieprzyjemnego uczucia podczas smarowania ![]()
Kompresy już mam kupione, jeszcze muszę kupić maść ale dziękuję za porady ![]()
To jak kompesy Multimam masz to jeszcze polecam kompresy żelowe które można chłodzić lub podgrzewać w zależności od potrzeb + lanolina tak jak już dziewczyny wspomniały.
Może dodatkowo pomyśl o nakładkach na sutki do karmienia, ja nie miałam i trochę żałuję że nie pomyślałam o nich
Ja używałam kompresów bo dostałam ale na mnie osobiście jakiejś ulgi nie przynosiły. Miałam też nakładki na piersi ale mój mały nie lubial z nich pić. Używałam w kryzysowych sytuacjach jak już bardzo bolały, na jedni lub dwa karmienia by trochę odpoczęły
Ja używałam nakładek na sutki trochę dawały ulgi , no i jak dziewczyny piszą maść z lanoliną. Pamiętam jak córka tak mi zgryzła sutki pierwszy dzień po porodzie…masakra aż krew poszła taka głodna chyba była ![]()
![]()
A stosowaliście może maść maltan ?
Lanolina była zbawienna serio
Ja używałam bo w szpitalu mi polecili ale długo nie używałam bo czytałam że niektóre dzieci miały pleśniawki przez to jak się dobrze nie zmyło z brodawki
O kurczę , dobrze wiedzieć ![]()
A to ja używałam ale nie zmywałam. Położna mówiła że nie trzeba, tak też czytałam w instrukcji. Ale przez pierwszy miesiąc bardzo dbałam o sterylność - butelki były wyparzone/ sterylizowane po każdym użyciu, codziennie czyściłam jamę ustną (dziąsła, język, pod krzykiem, policzki od wewnątrz) gazikiem z solą fizjologiczną.
Słyszałam że pleśniawki wynikają z tego że nie sterylizuje się butelek na początku i nie czyści buźki z pozostałości mleka.
Tak ja wiem że można nie zmywać ale ja zmywałam mimo to bo przez to że jest cukier w składzie tej maści to stwarza sprzyjające warunki do rozwoju drożdżaków odpowiedzialnych za pleśniawki
Oooo to ja nie czyściłam, dopiero jak mały zaczął ząbkować. Na mówili że można to robić by dziecko przyzwyczajać do tego ale nie jest to niezbędne. Mój nic takiego nie miał jak pleśniawki
A ja prawie od początku robiłam takie mycie gazikiem w buzi
ale woda przegotowaną przemywałam, bo byłam kiedyś na takich warsztatach to pani mówiła że warto robić bo masuje się te dziąsełka i jednak własnie od początku dba o tę higienę i jakoś mnie tak skusiła wtedy i uznałam, że powinnam ![]()
Ja gdzies przeczytałam ze zdrowie zaczyna się od jamy ustnej i to bardzo ważne żeby o nią dbać . Też to wdrożę jak maluch się urodzi ![]()
Ja nie czyscilam gazikiem, bo jedna położna powiedziała że to okropne uczucie
u syna mimo że dużo ulewal to nie zalegalo mleko w buzi i nie miał pleśniawek.
@olas7000 ja cały czas stosuje wkładki laktacyjne, takie zwykłe bawełniane, bo jednak te brodawki są czulsze. Polecam lanolina z Canpola, mają takie małe tubki to można je wszędzie zabrać, i na pewno zużyć opakowanie do końca
No właśnie m i tez się tak wydaje że to do najmilszych doznań nie należy. Ale są różne szkoły i nam mówili że można ale nie jest to jakoś wymagane na początku.

