Spodziewam się dziecka temat pewnie już był poruszany ale się zapytam jaka maść, albo co polecacie na podrażnione brodawki?

Próbowałam na sobie i nie jest to jakieś nieprzyjemne. Synkowi wychodzą teraz 2 ząbki więc dzięki temu że od pół roku codziennie czyścimy tak buźkę nie protestuje więc o wiele łatwiej będzie z higieną ząbków :slight_smile: to w sumie największy plus takiej pielęgnacji od pierwszych dni

1 polubienie

Oo właśnie! Ja też codziennie przemywam małemu buzię w środku gazikiem i solą - tak nam doradziła położna, ale znowu gdzieś na jakieś grupie czytałam, że jak przemywać to woda przegotowana a nie solą. I zgłupiałam :face_with_peeking_eye: więc raz czyszczę solą, a raz woda przegotowana :face_with_peeking_eye:

A jak czyścicie uszy waszym małym? Moczycie w wodzie podczas kąpieli? Bo tu też głupieje, jedni mówią żeby moczyć, inni żeby nie moczyć :face_with_peeking_eye:

1 polubienie

No nam też mówiono że jak będzie się czyścić buzię gazikiem to maluch się przyzwyczai i nie będzie problemów z myci zębów al ja tak nie robiłam i nie ma specjalnych problemów z myciem zębów. Chyba że mu wychodzą i dziąsła go bolą.

@Wesola95 my myjemy tymi patyczkami dla dzieci z blokadą. Najpierw lekko je moczymy i potem myjemy tak troszkę w środku a potem całą małżowinę. Tak nam też doradzała położna

Specjalnie w wodzie nie moczę ale podczas kąpieli czasami się zmoczą, czyszczę patyczkiem na zewnątrz jak się ubrudzą uszka

ja uzywalam z lodówki kompresy multi mam i tez z lodowki żel z kapusty (nawet na zastoje dzialal cuda)
na nawilżenie mialam tez lanoline z rossmana, lovi i lanshinoh plus na probe te plastry z lanolina canpol

1 polubienie

Kompresy multimam. Ja przecinkami je na pół i miałam jeden kompres na dwie brodawki. Do tego dużo wietrzenia i smarowanie swoim mlekiem

U mnie ta maść najbardziej się sprawdziła …. I parę godzin przerwy poprzez stosowanie nakładek …. Kompresy raz użyłam ale nie widziałam jakiegoś spektakularnego efektu. Zaciekawiła mnie maść z kapusty o której któraś z was wspomniała

To jest chyba najgorsze zobaczymy jak będzie u Nas

Trzymałaś je w lodówce ?

Mi się bardzo sprawdzala lanomasc z ziaji oraz kompresy babydream z rossmana :smiling_face:

A ja byłam właśnie na szkoleniu z panią stomatolog, która mówiła żeby właśnie nawet bardziej szorstkim gazikiem wykonywać to mycie i malucha bo to przygotowuje jego dziąsełka do ząbkowania i jest to dodatkowy taki masaż i mój synek właśnie bardzo lubi kiedy myję mu tym gazikiem buzię, nigdy nie protestował, nawet mam wrażenie że mu to ulgę dawało przy jakimś dyskomforcie :grinning:

@Wesola95 co do uszu to szczególnie specjalnie nie zamaczamy, a zewnętrzną część też czyścimy tymi bobasowymi patyczkami :grinning:

1 polubienie

Kurczę niby o tym słyszałam ale nie wpadłam na to by tak robić …. Ale kurczę wpychanie palca do tak małej buźki to by było nie lada wyzwanie

Wbrew pozorom nie było to takie trudne :smiley:

O widzisz ja bym nie pomyślała , a co powiecie na te szczoteczki z wypustkami zakładane na palec?

Aaa to my mamy cały czas taka szczoteczkę w użyciu ,:smiley: chłodzimy ją w lodówce i jak widzimy że synka męczy ból dziąsełek, to dajemy mu i chętnie sobie gryzie i widać że przynosi mu to ulgę :blush:

Ja od początku moczyłam normalnie, nie unikałam moczenia ale też nie chlupałam mu tam jakoś nadmiernie :grinning:. Gdy spłukiwałam główkę normalnie zanurzałam ją razem z uszkami. I generalnie nigdy jakoś mocno tych uszu nie czyściłam, tyle co na zewnątrz wyjdzie woskowiny, nigdy patyczka nie pchałam do kanału. Tylko patyczkiem lub gazikiem wycieram małżowinę i tyle
Wydaje mi się że jest wszystko dobrze z taką pielęgnacją bo byliśmy niedawno na badaniu słuchu to zajrzeli w oba i mówili że jest wszystko ok :grinning:

1 polubienie

Ja też mam taką i jak mały ma ból dziąsełek to nakładam na nią krople żelu przeciwbólowego na ząbkowanie i smaruje a potem daje to mały lubi ja jeszcze mietosic

tak trzymalam kompresy multi mam i zel z kapusty w lodowce :slight_smile: skuteczniejsze

Ja nie daje tych żeli z lidokainą , pierwszej smarowałam a i tak nic jej to nie dawało bo wszystko zlizywała , i dalej płacz to stwierdziłam nie będzie łykać lidokainy bez sensu. Słyszałam właśnie że lepiej łagodzić dziasełka przez chłodzone gryzaki.

I to znowu zależy od dziecka. Są maści na żonki bez lidokainy i są takie co ją zawierają. Ja stosowałam z nią bobodent bo mi to poradziła moja pediatra. Używała tylko wtedy jak mały bardzo płakał i nie dało się go uspokoić i u mojego to pomagało. Po paru minutach się wyciszał i se spać u już potem przesypiał całą noc. Dawałam rzadko bo góra 2 razy na dobę i to w kryzysowych sytuacjach. Już dawno nie dawałam bo narazie jest spokojnie