Sposoby na przyspieszenie porodu

Gin mówi że młody jeszcze może zejść niżej że nie jest jeszcze aż tak nisko ale też że nie ma reguły i zawsze może się rozpocząć poród

A powiedzcie mi jeszcze bo kurde coś od 2 dni mierzę ciśnienie bo nigdy nie miałam problemu ale na wizycie było jakieś wysokie i kazano mierzyć kilka razy dziennie i górne mam ok zazwyczaj 120-130 ale dolne to rozkurczowe mam ciągle 82-89 i zaczynam się martwić. Kazano mi jechać na szpital jak będzie ponad 140 lub ponad 90 a więcej 89 to już dość blisko 90. Ktoś też ma takie ciśnienie ? Bo to mnie stresuje przez co to ciśnienie też skacze i tak w kółko …. Do tego mam od 2 miesięcy spuchnięte ręce że boli mnie przy ich zamykaniu w sensie w pięść często :flushed::rofl: podobno to normalne i powszechne ale wolę podpytać u źródła czy macie podobnie i jeszcze takie czasami uczucie jakby ktoś mnie ściskał jak te zabawki z oczkami co im wychodzą :woman_facepalming:t3::woman_facepalming:t3::woman_shrugging:t3:

No to skoro tak mówi to nic tylko czekać :wink: maluch w brzuchu ma dobrze, więc niech sobie tam siedzi :wink:

Co do obrzęków - no to w ciąży przez to że zatrzymuje się woda to raczej normalne, ale z tym ciśnieniem nie pomogę, najlepiej o swoich obawach porozmawiać z lekarzem, żeby czegoś nie przeoczyć :wink:

Ja mogę powiedzieć co do ciśnienia jeśli będziesz miała takie zgłoś się do lekarza często jeśli jest już po 37 tygodniu i wysokie to podejmują decyzję o wywołaniu a jeśli bardzo wysokie to nawet CC ale u ciebie nie ma aż tak wysokiego.

U mnie ciśnienie skakało, czasami miałam książkowe a czasami miałam 139/75 albo 127/99. Poza tym nie miałam żadnych innych dolegliwości, ginekolog mówił żeby się tym nie przejmować i mierzyć dalej. Konsultowałam to jeszcze z 2 położnymi i mówiły to samo więc się tym nie przejmowałam i monitorowałam dalej

Moja koleżanka miała w obu ciążach takie skoki ciśnienia, ale dostała leki, i jak tylko szło w górę to brała. Jak masz 89 to może warto zbadać za 10-15 minut i jak coś jechać do szpitala jakby nie spadało. Zawsze możesz powiedzieć że było 90.
Jak byłam na zastrzyku z immunoglobuliny to czekałam na niego na sorze ginekologicznym. I tam przyszła kobieta 40+kilka dni i mówi że miała takie wysokie ciśnienie i wymioty rano. I oni jej zmierzyli i mówią że teraz jest dobre i po co przyjeżdżała. Dla mnie śmieszne, i dobrze że przyjechała. Moja mama to nie mogła przeżyć że po terminie na oddział nie każą się położyć.

Olej z wiesiołka, ananas, sprzątanie, seks :smiley:
Robienie bociankow też :slight_smile: w sensie ćwiczenia z dostawianiem nóg xd

W szkole rodzenia mówiły nam o szotach położnej. Olej rycynowy, sok ze świeżo wyciśniętej pomarańczy i woda gazowana. Musisz poszukać w Internecie w jakich proporcjach. Podobno przeczyszcza, pobudzając macicę do skurczy. Nie próbowałam, ale podobno niektórym paniom pomógł.

Trochę mnie uspokoilyscie ze te ciśnienie się zdarza. Rano miałam 120 na 75 więc ok ale zobaczymy jak dalej bo wczoraj ciągle było to dolne powyżej 83 :flushed::woman_shrugging:t3: a nje wiem czy tak nie jest od dawna bo mierzę 2 dni dopiero :woman_facepalming:t3: no ale jak mówiła ginekolog żeby jechać powyżej 90 to będę monitorować z nadzieją że nie będzie powyżej… no a namalują czekamy ale już się chce mieć poród za sobą i zobaczyć tego małego obywatela brzuszka :face_holding_back_tears::face_with_peeking_eye:

Ja nie pomogę, bo u mnie zupełnie odwrotnie :hear_no_evil: pierwsza ciąża zakończona w 35 tygodniu, teraz od 29 tygodnia pessar żeby jednak maluszek nie przyszedł na świat zbyt szybko :smiling_face: ale już zaczęłam 36 tc i tak myślę że ten pessar też może wpłynąć na donoszenie do końca a nie ukrywam że też jeszcze ze 2 tygodnie i mógłby maluszek sie urodzić :crazy_face: wiec może jeszcze będę korzystać z Waszych porad :crazy_face:

W ciąży zatrzymuje się woda jedynym puchną nogi innym ręce więc nie masz się czym martwić. Jesteś już na końcówce ciąży a w zasadzie już gotowa do porodu więc nie dziw się że czujesz się właśnie jak by cię ktoś ściskał jak zabawkę haha. Ja czułam się jak napompowany balon który zaraz ma wybuchnąć. Ciśnienie 89 przy 130 czy 120 jest ok. Ale jak już będzie 140/90 to można jechać sprawdzić czy wszystko jest ok. Albo jak byś tylko jedno miała bardzo podniesione to też. 89 jest jeszcze a granicach normy

Zawsze słyszałam , że dobry jest seks i chodzenie po schodach :wink: ile w tym prawdy to nie wiem , ponieważ miałam planowane cc. A kiedy masz wizytę u ginekologa? Może będą wywoływać ?

Wizytę miałam 15.01 a kolejna 29.01 - termin na 30.01 :sweat_smile: ale dziwnie bo badanie nigdy mnie nie bolało a teraz nie mogła mnie zbadać bo jakaś masakra była :face_with_peeking_eye: więc nawet nie do końca wiem na czym stoję z szyjką. Ale też mówiła że to może być z dnia na dzień że teraz nic a jutro już rozwarcie więc zobaczymy.

1 polubienie

Ja bylam na podtrzymaniu luteiną , i tal zadzialalo , ze przenosilam :sweat_smile: moja mama wlasnie mowila wtedy , ze tak mi sie kaza oszczędzać i pewnie przenosze , i miala racje :see_no_evil:

1 polubienie

Mi w pierwszej ciąży nic nie pomogło i w końcu zakończyli CC 5 dni po terminie.
Wiecie jak to jest na jednym zadziała na innych nie …
Co do cisnienia to ja bym jechała za każdym razem jak cię coś niepokoi, lepiej pojechać dwa razy za dużo niż raz za mało.

No ja też luteinę brałam ale do 36 tygodnia jakoś bo potem miałam infekcję i mi kazali już nie brać bo dostałam inne globulki - na infekcję :woman_shrugging:t3::flushed:

U mnie sklnczylo sie bez infekcji, ale tez nie kazali brac do konca , teraz nie pamietam do ktorego tygodnia bralam :thinking:

Poza tym podobno też afirmacja czasem pomaga xd

1 polubienie

Koleżanka brała i nikt jej nie powiedział do kiedy ma brać, to do 40 tygodnia stosowała :smile: i przestała używać to następnego dnia poród miała. Ciekawe czy rzeczywiście tak działało czy zbieg okoliczności

1 polubienie

Chyba znieg okolicznosci :flushed: bo ja przestalam brac duzo szybciej , ja to mam.czasem wrazenie , ze te wszytskie leki to nam na glowe dzialaja i dlatego to dziala , taki efekt placebo :rofl: oczywoscie zartuje