Sposoby na ulewanie

moja …no niby pomagają a w sytuacji ulewania,które jest bardzo nasilone ,zmniejszenie nawet troszkę tego stanu jest bardzo ważne.

moja ulewała ale czy ja wiem czy pomogły? może nie zwróciłam na to uwagi.

mój zależy kiedy jak za dużo zje to też ulewa ale to też mało kiedy

moja nie ulewa więc nie ma problemu

no tak jak jest żolądek przepełniony to tez moze ulać

Moja wypija tylko 120-150 a wg zaleceń mogła by już 210 a i tak ulewa

popieram dzieci często z przejedzenia ulewają

Nie tylko na butelce rozwniez na piersi dzieci jak zjedza troszke wiecej to potrwfia lekko nawet zwymiotowac.

u nas nie ulewała… no moze tylko raz

mój też nie ulewał i nie ulewa no chyba ze da dużo zje i jak mu sie odbije to coś czasem wyleci

Moja koleżanka tak przepaja córkę mlekiem, ze mała ma brzuch nieproporcjonalny do reszty ciała i ulewa mleko w dużych ilosciach. A koleżanka udaje, że nic się nie dzieje. Jak są u mnie to cały dywan jest w plamach. Nie ma żalu do dziecka, nie jest niczemu winne, ale matka powinna się zainteresować, ze coś jest nie tak…

tylko raz zwróciłam uwagę znajomej to sie teraz do mnie nie odzywa, ale nie mogłam patrzeć jak daje zimne mleko a potem ulewanie i ból brzuszka był. Może sie nie odzywać ,ale wiem ze chociaż mleko cieple teraz podaje.

Ja często zwracam uwagę tej koleżance, robię to dla dobra dziecka. Ostatni raz zrobiłam to gdy mała miała czerwoną pupkę pełną potówek a rodzice na to często tak ma ale przechodzi po pewnym czasie. Wtedy nie wytrzymałam. Poradziłam co trzeba i nie ważne czy mieli żal czy nie. Ważne, że pomogłam malutkiej.

tylko to zależy w jaki sposób jeszcze tą uwagę zwrócimy, bo można tylko taką aluzje dać, a nie walić prosto z mostu

No ja nie chce się wymądrzać, czasem staram się po prostu pewne problemy przedstawić na przykładzie mojej córki. Jeśli w taki sposób nie trafia to mówię otwarcie. Bo to jeszcze bardzo dużo zależy od rodziców. W tym przypadku akurat aluzje nie pomagały.

czasem trzeba dobitnie cos powiedziec niesttey
ja tez czesto robie aluzje , mowie cos na przykladzie mojego dziecka czy doswiadczen znajomych, rodziny - ale jak to nie pomaga to trzeba prosto z mostu

Dokładnie, nie wszyscy mają wiedzę jak opiekować się dzieckiem, więc skoro ktos bardziej doświadczony może poradzić, to co w tym złego.

Też pomagan jeśli jestem wstanie, a gdy ktoś mi daję radę bardzo chętnie ją przyjmuję. Nie wszystko przecież wiem.

czesto słucham porad innych ale niektózy uważaja ze wiedza najlepiej i za bardzo si enażucaja

ja zawsze slucham tylko mamy