Sprzątanie zabawek

Hej Mamy :wink:
Macie jakieś sposoby, żeby zachęcić dzieci do sprzątania zabawek:) od jakiego wieku uczycie i czy wgl to się udaje?
Ja dzisiaj po prostu miałam załamke, bo noworodek na rękach, a starsza jakby na złość wszystko rozwalała :frowning:

Jasne! Na mojego działa: sprzatamy zabawki!

  • Nieee
  • Ok, to ja posprzątam ale z czarnym workiem :sunglasses:
    no i wtedy zaczyna się magia, nagle zabawki posprzątane przez synka :nerd_face:

A tak bardziej poważnie (aczkolwiek powyższe dział na starsze dzieci) :crazy_face:

To zachęcać do pomocy, że dziecko samo nie sprząta tylko razem sprzątamy. Albo jakaś zabawa w kto szybciej poodkłada rzeczy na miejsce. Stosowałam zawsze regułę, że nie zabieramy kolejnej zabawki gdy jedna nie zostanie odłożona :woman_shrugging:t3: czasem był sprzeciw ale jednak tlumaczyłam, że to są jego zabawki i jeśli nie bedzie szanował to kolejnych nie dostanie itp.

3 polubienia

Mój syn zaczął „sprzątać” jak tylko nauczył się chodzić, na początku to wszystko było w formie zabawy. Z wiekiem trochę zaczął się buntować ale u nas cuda działa stoper. Jak ma posprzątać to najpierw mu o tym mówię, zdarza się, że robi to bez problemu ale jak tylko jest jakieś marudzenie to mówię, że będę mierzyła mu czas i to zawsze działa :joy: wtedy sprząta i to jeszcze jak :sweat_smile::sweat_smile:

1 polubienie

A może jakaś mała rywalizacja ? :smiley: kto sprzątnie więcej zabawek ? Ty czy maluch ? Może taka rywalizacja w formie zabawy by go zachęciła? Albo sprzątanie z licznikiem w ręku na czas czy uda mu się to zrobić szybciej niż np wczoraj :smiley:

1 polubienie

U mnie od początku po zabawie sprzątałam z córką, zawsze ją angażowałam. Doszło do tego że kiedy chce wyciągnąć córkę z pokoju np na obiad to ona mówi ale najpierw musimy posprzątać :face_with_peeking_eye: ja mam może trochę bzika na punkcie porozrzucanych zabawek i co chwilę coś sprzątam. Robimy też rotację żeby nie było wszystkiego za dużo, ale już ciężko nam rotować bo córka ma swoje top którymi się bawi. Moja 3 latka też chce żebyśmy jej pomagali, nie zawsze chce sama, ale ma przebłyski że bez naszego polecenia sama sobie posprząta w pokoju , ja później przed snem idę do niej żeby ogarnąć a tu szok sama posprzątała :hear_no_evil: może Twoja córka w ten sposób się trochę buntuje. Nie każde dziecko jest chętne do sprzątania, wiem bo rówieśnik mojej córki u szwagierki jest totalnym przeciwieństwem w porządkach

Ja mam wrażenie że moje dzieci specjalnie wszystko wysypują pobawią się chwilę i sobie idą , dopiero teraz są na takim etapie że nie mogą brać innej zabawki dopóki nie posprzątają

Super 🩷🩷 mój syn też jest na etapie, że nie wyjdzie z pokoju bez posprzątania bo po prostu weszło mu to w nawyk. Wiadomo, że to jak on posprząta to nie są gruntowne porządki ale jednak odkłada wszystko na miejsce.
Np. Teraz ma faze na lego i wszystko wywala na dywan ale zawsze po zakończonej zabawie odłada na miejsce bez mojego upomnienia. Ale to też zależy od wieku, moje dziecko w tym roku bedzie miało 5 lat, wiec zupełnie inne rozumowanie niż 2 czy 3 latek :woman_shrugging:t3:

1 polubienie

Wow mierzenie czasu to ciekawe :stuck_out_tongue:

@Efektdomi bo właśnie u mnie córka ma półtora roku dopiero, ale już sporo rozumie, więc może wprowadzenie takich zasad coś pomoże :slight_smile:

Ja pytam czy w przedszkolu sprzata po sobie zabawki :stuck_out_tongue_closed_eyes::stuck_out_tongue_closed_eyes::stuck_out_tongue_closed_eyes: albo tlumacze ze trzeba sprzatac bo jaknprzyjdzie gosc niespodziewanie to musi byc porzadek :joy::face_with_open_eyes_and_hand_over_mouth:

U nas jest tak, że mówię że sprzątamy zabawki i zazwyczaj syn dołącza i też sprząta, i wręcz mnie poprawia. Ma niecałe 2 lata. Ale czasami to jest tak że się przejść nie da przez pokój, i 5 razy dziennie sama muszę sprzątac. Myślę, że powoli będzie dołączal coraz częściej.

My odkad maly zaczął sam brać zabawki tłumaczyliśmy, ze trzeba je odkładać po zabawie na miejsce. Wspólnie sprzątaliśmy.
Wiadomo są lepsze i gorsze dni ale Synek raczej ladnie sprzata po zabawie. Czasem trzeba coś zabrać jak się buntuje i zazwyczaj działa. W październiku skończył 2 lata.

Z workiem to patent mojego męża, zawsze działał :stuck_out_tongue_winking_eye: i jestem mu za to wdzięczna, bo ja jestem za miękka i zawsze miałam ochotę odpuścić i zrobić to sama … teraz córka ma 9 lat - nie znosi bałaganu, sprząta swój pokój, miejsce pracy czy zabawy :heart: więc chyba nawyki z wczesnego dzieciństwa pomogły :crazy_face:

1 polubienie

Raz wyrzuciłam do kosza i od tamtej pory sprząta :rofl::rofl::rofl: już nie ma że nie. Zawsze po sobie sprząta

Jak byłam dzieckiem to worek zawsze na mnie działał, ale grunt to konsekwencja. Jeśli powie się dziecku, że posprzątaj albo zabawki wylądują w worku i dziecko nie posłucha to faktycznie muszą wylądować w worku, bo inaczej dziecko nie będzie traktowało takich słów powaznie następnym razem. Więc z tym workiem na śmieci też trzeba pomyśleć czy to będzie dobry pomysł. Lepiej zachęcić zabawa do sprzątania, niż straszeniem np wspólne zbieranie zabawek na wyścigi, kto więcej posprząta w tym samym czasie, albo jak masz niemowlę na rękach to rzucenie wyzwania dziecku, żeby posprzątało zanim skończy się jakaś piosenka, albo zadzwoni budzik.

Ale przede wszystkim trzeba dawać dziecku dobry przykład, jeśli my nie odkładamy rzeczy na miejsce to dziecku też się nie będzie chciało. Ja wiem że z tym będę miała największy problem, bo często zdarza mi się nie odwiesić bluzy na miejsce czy nie schować butów do szafki.

1 polubienie

Kurde to powiem Wam że moja porozrzuca puzlle uklada , bierze kolejne po tym zrzuca wszytskie książki ze stolika i zadowolona , naznosi zabawek do tego … czasami posprząta od razu jak powiem , ale nie zawsze :confused: a to jak zrzuca ksiazki czy wgl rzuci czyms celowo i sie smieje i patrzy na moją reakcje to jeszcze bardziej ma z tego mam wrażenie polewkę :face_with_peeking_eye: juz czasem mam chęć wszytsko spakować i wynieść na górę i żeby z salonu nie było miejsca na zabwki i jej glupoty, ale co z tego jak obok w pokoik gdzie spała ma tam kacik z zabawkami /wrzucalam Wam.kiedys foto z matą / wiec to wszytsko też musiałabym wynieść do góry i nie mialaby nic na dole do zabawy i finalnie pół dnia musiałabym z nią tam siedziec i z mlodsza. Ale tak tezeba bedzie zrobić w koncu…

Mówisz, że Twoja córka ma 1,5 roku, więc na pewno to już dobry moment aby zacząć ją uczyć porządku i sprzątania swoich zabawek po zakończeniu zabawy :smiley: wiadomo, że na początek to sprzątanie też fajnie jakby było w postaci zabawy, np kazda z Was ma swój koszyk/pudełko i pakuje tam zabawki, tu możecie zrobić wyścigi, która z Was zapakuje do swojego koszyka więcej czy która jako pierwsza “wyczyści” matę z zabawek :star_struck:

Niby nie powiem dzisiaj trochę zbierała puzle, ale potem za chwilę rozrzuciła xd chodzi do żłobka
to myślę, że też tam trochę uczą sprzątania
Ale jak dalej będzie tam robić to te puzle dostanie na 18​:rofl::rofl::rofl:

@MamaKins fajny sposób z tym stoperem, jak będę miała problem z córką, to muszę zapamiętać, może i u nas się sprawdzi :rofl::rofl:
U nas póki co córka ma roczek, ale już teraz nie wyciągamy wszystkich zabawek na raz. Już jedna mama wspomniała tutaj, że bardzo dobra jest zasada, że nie wyjmuje się kolejnych zabawek, jeśli jedna nadal nie jest schowana.

1 polubienie

U nas w domu dzieci są uczone sprzątania od samego początku, nie pójdziemy na spacer póki nie ogarniemy przestrzeni, bo miło wraca się do posprzatanego miejsca, chaos powoduje u mnie rozdrażnienie. Ze sprzątaniem różnie bywa, czasem wystarczyło hasło, że pora sprzątać i od razu wszytko trafia na swoje miejsce, w czasem to twarde negocjacje. Dobrze działa żeby przerobić ten przykry obowiązek w zabawę, np. ja sprzątam zielone klocki, ty czerwone, kto poukłada szybciej lalki, ty posprzątaj kredki, a ja przygotuję przekąski na spacer itp. Najmłodsza ma 10 miesięcy i jak zbieram po niej zabawki tez staram się żeby chociaż piłeczkę do koszyka wrzuciła - wyrabiamy nawyki, ze starszą też tak zaczynaliśmy.

1 polubienie