Sprzątanie zabawek

U nas zazwyczaj jest na początku priźba o posprzatanie zabawek , jeżeli nie skutkuje zazwyczaj staramy się zachęcać poprzez nagradzanie że jeżeli posprzątasz szybko bez marudzenia to będziesz mogła pooglądać dłużej bajki , lub coś co lubi to ją bardzo motywuję. Ta mlodsza córka nie da rady się przekabacić no chyba że za coś dobrego do jedzenia🤣

1 polubienie

Puzzle są najgorsze :smile: my lubimy układać, ale trzeba pilnować, bo jak jakiegoś brakuje to syn dramy robi, chodzi szuka pół dnia potem :smile:
Moja teściowa jak się bawi z synem, to nie pozwala wziąć drugiej książki jak jedna jest nie odłożona, to samo dotyczy zabawek. Jak kiedyś byłam u lekarza a ona była z synem, to byłam w szoku do jakiego czystego mieszkania wróciłam :smile: od tamtej pory też bardziej sprzątamy na bieżąco

2 polubienia

U nas to jedyne co się sprawdza :sweat_smile: syn ma w sobie ducha rywalizacji i nawet jak idziemy z jednego pokoju do drugiego to musi być pierwszy, więc ten stoper nas ratuje :smiley: zazwyczaj poprostu mierzymy mu czas i on zawsze pyta ile już ma, nie zna jeszcze pojęcia czasu więc dla niego wynik 15 minut to jest coś :joy: jak widzę, że jest mało zabawek, to idziemy w drugą stronę i włączam minutnik i mówię mu, że musi zdążyć przed alarmem i to też jest super zabawa dla niego :joy:

2 polubienia

Niestety , ale często stosowany patent : posprzątaj bo wyrzucę twoje zabawki u moich dzieci się nie sprawdza :wink: wiedza , że tego nie zorbie :wink: zabawki kosztują , ja jestem oszczędna , szanuję pieniądze , dzieci są cwane i wiedzą że zabawki dobrej bym nie wyrzuciła :wink: od malutkiego starałam się uczyć dzieci sprzątania. Nawet wspólne odkładanie pieluszek , wkładanie wypranych skarpetek do szafki to nauka czystości. Ja z dziećmi segregowałam majtki , skarpetki a później było wkładanie do odpowiedniego pudełeczka . Taki sorter :wink: Ale dzieci rosną, rozleniwiają się i to co kiedyś było ciekawą zabawą teraz jest nudą i męką :wink: bardzo chciałabym potrafić pomóc , ale mam ten sam problem ze swoimi dziećmi. Milion pomysłów i nic nie pomaga. Nawet się umówiliśmy , że jak postarzają swoje pokoje to dostaną 10 zł w każdą sobotę. Też nie pomaga :wink: Ale np. mój syn ma 10 lat i jego obowiązek to wyrzucać śmieci z domu na dwór do kosza. Któregoś razu ich nie wyniósł a prosiłam 100 razy , wyniosłam ten worek do jego pokoju. Byłam pewna , że się ubierze i pójdzie na dwór……taaaaa wyniósł go do mojej sypialni :joy:

2 polubienia

sposóbu nie mam, tłumaczenie tłumaczenie mój ma 20mc i jak chce to posprząta jak nie ma dnia to nie.

1 polubienie

Najgorsze jest rozrzucone lego :face_with_peeking_eye::joy:
@ironiczniepateyczna czarny worek to idealny straszak i do tego “licze do 5” :disguised_face:
Jak corka byla niemowlakiem to chodzilysmy na takie zajecia z sensoplastyki i na koniec leciala taka pioseneczka “clen up” https://youtu.be/WJ9uhDzN-rA i sprzatalismy razem z dziecmi. Pozniej w domu tez tak sprzatalysmy. A obecnie corka ma playliste do sprzatania i calkiem sprawnie jej to idzie. Mnie wola jak trzeba przetrzec kurze czy farbki albo inne tego typu rzeczy :slight_smile:

1 polubienie

Zaczynam że synem sprzątać i chętnie razem zbieramy , potem mówię mu że jak chce rozsypać zabawki aby pamiętał , że należy je potem pozbierać

Dziękuję dziewczyny za odpowiedzi :heart: już dziś mam zamiar testować patenty :slight_smile:

1 polubienie

Moja córka zdecydowanie od początku wchodziła w sprzątanie jeśli właśnie to była rywalizacja: kto szybciej, kto więcej. Same pochwały społeczne też super na nią działały. Czasami ją podpuszczamy mówiąc, że pewnie nie pamieta gdzie co leży/gdzie ma swój domek.
Im starsza tym trudniej ją jednak zmotywować :smile: i owszem zdarzają się sytuacje z workiem na śmieci :smile:

Patent - pewnie już nie pamiętasz gdzie to leży jest bardzo dobry :see_no_evil: moja córka czasem się na to łapie. Na zasadzie - co , ja nie wiem ? Ja nie dam rady ? No to zobacz…. I nagle posprzątane :joy: ale to czasem tak się uda ją wziac na ten sposób :wink:

1 polubienie

Ale super pioseneczka, muszę zacząć ja puszczać wieczorami :smile:

1 polubienie

I jak? :grinning:

U nas jak chrześniak nie chciał spać to :sweat_smile::sweat_smile: zagraliśmy w grę kto szybciej zaśnie to wygrywa - to niewiarygodne, ale zadziałało :sweat_smile::grinning:

Ja tez wywaliłam :joy:

Ale serio od tego czasu dziecko zawsze sprzata
Po zakonczonej zabawie albo pyta czy może posprzatać np za godzine, dla mnie nie ma problemu byle by posprzatal no i zawszę konsensus jest taki, że w pokojuz jest ogarniete :sweat_smile:

A np wczoraj wyciagnal pranie z pralki i rozwiesił na suszarce :sweat_smile: sam z siebie, w szoku byłam

2 polubienia

Też super patent :heart: dzieci lubią rywalizację, a jeszcze jak uda się wygrać to nawet się nie orientują że w tym czasie pracowały :crazy_face: Ja często stosuje podobne metody w pracy, jak mam grupkę dzieci coś na zasadzie kto pierwszy wrzuci najwięcej klocków/guzikow/piórek itp. do kartonu, pół minuty i miejsce pracy posprzątane :crazy_face::crazy_face::crazy_face:

2 polubienia

Trafił mi się ciężki przypadek :wink:
Bo co prawda pozbierała ze mną ładnie, ale następnie spowrotem wszystko wysypała :slight_smile: no nic musimy próbować dalej, ale w sumie ostatnio mniej mnie słucha i nie wiem czy po prostu tak nie odreagowuje tego, że ma młodszego brata i nie zawsze od razu jestem tylko dla niej :confused: aż mi głupio, że w myślach byłam taka zła na nią, a przecież trudno półtorarocznemu dziecku zrozumieć, że musi czasem poczekać…

Śmieszne są te dzieciaki. Mój syn jak usłyszy, że coś robię przy praniu to biednie żeby kapsułkę wrzucić, albo przenieść mokre do suszarki :smile: najlepsza zabawa

To u mnie tak ze zmywarka :sweat_smile: zawsze biegnie zeby kapsułke dac

U mnie już przeszła faza na zmywarkę :smile: mieliśmy tabletki w dolnej szufladzie, i syn wrzucał po kilka i miał zabawę, ale kiedyś wyjął i zaczął ją jeść. Więc teraz już sami wezucamy

Aaa wiesz jak to jest, człowiek się denerwuje na tego malucha a potem w łóżku sobie myśli, po co ja się denerwowałam, po co ja krzyknęłam - to chyba norma wśród mamusiek, nie przejmuj się tym :heart: no i mimo wszystko widzę mały sukces! Posprzątane ? Posprzątane! A to, że za chwilę znów nabalaganione no cóż :sweat_smile::grinning:

No jakbym o swoim czytała ! Ja tylko usłyszy, że włączam pralkę to leci na oślep, żeby ustawić program i włączyć start ! :joy: a na koniec prania w pralce Samsung jest ta nieszczęsna melodia, to nie ważne co robi, gdzie jest, tez biegiem do łazienki żeby potańczyć :face_with_peeking_eye::sweat_smile: aż musiałam to wyciszyć bo potrafiła go wyrwać z drzemki ta melodyjka

1 polubienie