Strach przed pierwszym porodem

Aiisa na 2 lipca :smiley:

kasaiaa1 u mnie tez było cos ze noga była krótsza od tego ze jedno biodro od skrzywienia kręgosłupa mam jakby wyżej , ale sama nie wiem co to dokładnie było . Całe szczęście nic nie odczuwałam . Mnie kręgosłup bardzo bolał w ciązy do czasu az chodziłam do pracy . Jak poinformowałam ze jestem w ciąży siedziałam praktycznie cały czas na kasie bo nie mogłam dzwigac , wtedy była tragedia bo rwa kulszowa i bole kręgosłupa nie daly mi zyc . Jak poszłam na l4 jak reka odjął :smiley:

Aiisa dokładnie . Sa specjalne buty , ale chociażby wystarczyły wkładki , na pewno warto skonsultować z lekrzem jaka grubość itd. ale warto mieć cos takiego .kasaiaa1 Niestety po czasie nawet biodro może oberwać jak jedna noga krótsza

Marta znajoma miała zdiagnozowane przepukliny międzykręgowe. Nie znam szczegółów na czym dokładnie polegała operacja, natomiast cc było z tego powodu przeprowadzone w znieczuleniu ogólnym.

Marta lekarz chciał skierować Cię do szpitala żeby podać sterydy na rozwój płuc dziewczynek? ciekawe dlaczego ostatecznie zmienił zdanie?
Znajoma od bliźniąt miała je podane chyba około 31tc profilaktycznie, bo było podejrzenie wcześniejszego porodu. Decyzja była trafiona bo Maluszki przyszły na świat w 34tc. Na szczęście wszystko z nimi ok.

Marta o to jeszcze trochę :slight_smile:
Megg myślę że właśnie dlatego że przepukliny miedzykregowe były miała ogólne bo wbija się właśnie między kręgi znieczulenie

Aiisa też mi się tak wydaje… niestety przepukliny to paskudna dolegliwość…
Mój Hubert miał… oczywiście to trochę inna sytuacja (in nigdy nie urodzi dziecka:D ) ale zmierzam do tego że przy jego przepuklinie ucisk był na nerw związany z nogą i kością ogonową… ból był nie do zniesienia, czasem to aż płakał z bólu.
Dlatego za pewne lekarz zadecydował o znieczuleniu ogólnym bo niestety trafienie ze znieczuleniem właśnie w przepuklinę mogłoby mieć tragiczne skutki…

Mama Hani dokładnie zresztą takie wklucie mogłoby też naruszyć coś I spowodować np problem skoro jest tendencja

No dokładnie, bo zazwyczaj przepuklina robi się po urazie czy np po jakimś wypadku… niestety po wchłonięciu czy nawet po operacji lubią nawracać.

Nawet takie wklucie może też spowodować przepukline między kregami jak ma się do tego już predyspozycje tak jak wspomniała mama Hani jak się ma raz To często się zdarza że nawracaja

Megg no właśnie sama nie wiem czemu zmieniła zdanie z tym skierowaniem do szpitala . Powiedziała, że może na razie się wstrzymamy , a na następnej wizycie da . Ogólnie mysle ze lepiej żeby podała w razie co lepiej żeby wewnątrz macicy się płucka rozwinęły . Może też się przestraszyła , bo jej pacjentka z bliźniakami urodziła teraz w 33 tc i nie dała skierowania . Ogólnie dziewczyny czuje ze cisna w doł i nie wiem czemu mam takie przeczucie ze mogę szybciej zacząć rodzić .

Marta coz tak to bywa w ciąży też to czułam tym bardziej że pewnie dużo kg mają już razem i to jest obciążenie mój syn też tak ciągnął w dół ale urodził się po terminie ale wiadomo różnie może być odpoczywaj dużo jak czujesz takie coś to połóż się odpocznij być może to wynik wysiłku zbyt długiego stania czy spaceru dłuższego:)

Razem już mają ponad 4 kg , zazwyczaj z takim wynikiem kobieta już rodzi jedno dziecko , wiec pewnie nacisk jest . Staram się dużo odpoczywać , ale niestety nie zawsze wychodzi , wkoncu tyle jeszcze jest do zrobienia

Myślę że masz takie same obawy jak każda z nas, jak byłam przed pierwszym porodem . a już wisiało mi nad głową jak jakieś fatum. Myślałam jak straszna będzie skala bólu, a przede wszytskim jak długo. Mam nieraz chore scenariusze w głowie. Ale akurat ja jestem czarnowidzem.

Bałam się chamskiego personelu medycznego jeszcze bardziej niż samego rodzenia i tego że po tak cięzkich przeżyciach jakim jest poród dla mamy i dziecka mogę wpaść w jakąś depresje poporodową mimo, że nie należę do osób depresyjnych. Dla każdej z nas jest to egzamin z życia. Pocierpimy, urodzimy, umęczymy te kilka dni w obcym dla nas miejscu z obcymi ludźmi, a jak już nam dzieci dadzą spać wreszcie w nocy po paru miesiącach będziemy cieszyć się życiem i będziemy z siebie dumne.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nie ma się czego bać nie my pierwsze rodzimy po raz pierwszy 

Każdy ma prawo się bać.  Człowiek się boi tego co nie znane ro normalna rzecz i drugiego też się bałam bo wiedziałam już co mnei czeka 

Też się bałam, bałam się tego, aby dobrze poszło i nie było komplikacji. Każdy gdzieś tam w głębi tego się boi. Mimo iż byłam pozytywnie nastawiona i szczęśliwa, to zawsze niewiadoma gdzieś była,a  z nią strach.

Jakoś nie myślałam o komplikacjach. Wierzyłam że będzie wszystko w porządku.

To normalne każda mama tak ma przed porodem . Towarzyszy jej lek stres i obawa co będzie i czy wszystko będzie w porządku.  Ja starałam się myśleć pozytywnie i dodatkowo nie zamartwiać.  Chociaż przyznam szczerze , że rodzić w pandemii to był ogromny stres i obawa jak będzie na oddziale. I fakt , że nie ma odwiedzin i nikt do nas nie przyjdzie. Najbardziej bałam się jednak o zdrowie swoje i synka by na oddziale nie załapać covida

Ja w pierwszej się bałam ale nie aż tak jak teraz wtedy nie wiedziałam co mnie czeka, teraz już wiem i coraz częściej myślę o porodzie jaki będzie czy kolejna cesarka czy pozwolą rodzic naturalnie 

A ile już minęło u Ciebie od pierwszej cc?

Chyba najlepiej pierwszy raz iść rodzić jeszcze się nie wie dokładnie co czeka i czego się do końca spodziewać. Ja do pierwszego porodu podchodziłam z myślą zniosę wszystko . Będzie co ma być stres był ale nie aż taki jak za drugim razem . Bardziej przeżywałam. Martwilam się i bardzo bałam jak to będzie czy skończy się wszystko dobrze. Jak jechałam na cc ogarnęła mnie panika co by było gdyby wyszły nagle komplikacje albo znieczulenie źle zadziala albo czy synek będzie całkiem zdrowy.  Tak mi ciśnienie skoczyło, że czekali dłużej z rozpoczęciem cc wiedzialam , że muszę się wyciszyć i ogarnąć. Tak na prawdę stres nic nie da.