Strach przed pierwszym porodem

Ja już gorszego porodu mieć nie mogę także już nic mnie nie czeka co by mogło mnie zaskoczyć 

Dla mnie obie CC przebiegły dobrze jakoś drugiej się nie obawiałam nawet

Aneczka ja mam obawy przed cesarka na pewno dlatego ze w podczas pierwszej były komplikację i stąd ten strach. 

MiskaPyska u mnie bedzie różnica między dziećmi 3 lata bez 1 miesiąca . Ale jak urodze będę wiedzieć dokładnie. Teoretycznie mam szanse na SN ale zobaczymy czy wszytsko bedzie ok i dostanę zielone światło 

Ja w 1 ciąży obawiałam  się porodu strasznie  najgorszy byl 7 miesiąc;( panika nie wiem skąd, ale na porodowke jak trafiłam wszystko odeszło, o 2 porodzie narazie nie myślę, bardziej skupiam się aby donosić  malucha do końca niżeli myśleć i się denerwować, narazie skupiam się na przyjemniejszych rzeczach;)

Ja się drugiego porodu też bałam wiadomo,ale już nie tak bardzo jak pierwszego. Wiedziałam co mnie czeka jaki to okropny ból,że będzie ciężko i szłam z nastawieniem,że jakoś maluch musi wyjść. Na szczęście miło mnie zaskoczył poród bo nie był tak bolesny jak pierwszy i wiadomo krótszy więc ciężko nie było w ogóle. Szkoda jedynie,że córki też nie można było tak łatwo urodzoc haha 

W moim przypadku drugi poród okazał się być bardziej skomplikowany.  Starałam się być dobrej myśli a jednak nie do końca wszystko poszło po mojej myśli ale ważne że syn urodził się zdrowy. Zdrowe dziecko to nagroda dla każdej mamy za ciezki poród. 

Pomyśl że to co sie wydarzy minie... a Ten skarb w Twoim brzuchu bedzie juz z Wami 

Najlepiej starać się myśleć pozytywnie i za dwoje . Dla dziecka wiele się zniesie. Nie potrzebny stres szkodzi maluszkowi.

Ja nie bałam się jakoś porodu. Wiedziałam że będę miała CC i się z tym pogodziłam.. cieszyłam się że to już że niedługo będę tulic maleństwo.

Mi było bardzo ciężko po cc także jeśli kiedyś będzie dane mi zostać matka drugi raz to może uda mi się urodzić naturalnie bez wywoływania najlepiej no tego to chyba drugi raz nie przeżyje 

Tu dużo zależy od delikatności mamy, ja po prostu ide wiem xe mam zrobić swoje i tyle

U mnie we wtorek będzie balonik

Anulka mój pierwszy był hardcorowy poród,a drogi zobacz jak super poszło,sieć może się tak będzie u Ciebie.

Nati to trzymam kciuki byś się długo nie męczyła i poszło gładko . A jak cyrku na końcówce i to w szpitalu?

Trzeba być gotową na wszystko i współpracować z położnymi i lekarzem bo nie wiadomo co może się wydarzyć w trakcie porodu. Plany planami a życie życiem 

Będzie dobrze. Grunt to pozytywne myślenie 

paula - dokladnie :) wspolpraca i sluchanie specjalistow to podstawa

Wiele razy słyszałam od mojej Pani ginekolog że gdyby kobiety zawsze tak chętnie współpracowały to jej praca była by dużo prostsza

Ok, trzeba wspolpracowac ale wiele tez zalezy od lekarza czy poloznej czasami z ich podejsciem ciezko o wpolprace. Ja nigdy tego nie zapomne jak anesteziolog krzyczala na mnie ze ja się ruszam podczas wklucia. To po cholere mi robila wlkucie akurat na skurczu?? No chxac nie chxac sie ruszałam.. Zostałsm tylko nastraszone ze zostane kaleką aż w koncu na sile mnie pomocnica anesteziolożki przytrzymała. To jak tu mozna bylo wspolprscowac? 

Tak wiele zależy od podejścia prowadzących poród.

Właśnie dobra położna z powołania i zamiłowania do swojej pracy to duże wsparcie i ułatwienie podczas porodu. Niestety u nas więcej tych pracujących za karę.  Strach było o coś zapytać