Stres u dziecka 👦 , brak pewności siebie

Hej dziewczyny, proszę o pomoc :face_holding_back_tears:🩵

Nie bardzo wiem już, jak wspierać mojego syna i jak z nim rozmawiać. :disappointed:

Mój syn bardzo się wszystkim stresuje i zamartwia. Teraz jest zima, nawet –19 stopni, a on nie chce założyć ciepłych spodni czy kalesonów, bo boi się, że inne dzieci będą się z niego śmiały. I niestety to nie jest jedyna taka sytuacja.:pleading_face:

On ogólnie bardzo przeżywa różne rzeczy, długo je analizuje i wszystkiego się obawia. Przykład: mają w szkole dzień bez lekcji, ale dzieci mają przynieść przybory i śniadaniówki. Ja pakuję mu wszystko do plecaka, a on się bardzo stresuje, czy to na pewno w porządku, że bierze plecak, skoro „przecież nie ma lekcji”.:disappointed:

Takich sytuacji jest więcej ciągłe zastanawianie się, czy robi coś dobrze, czy się nie wyróżnia, czy ktoś czegoś nie skomentuje. Widzę, że to go męczy, a mnie coraz trudniej znaleźć słowa, które naprawdę by go uspokajały.

Dziewczyny, czy któraś z Was miała podobnie?

Jak rozmawiać z takim dzieckiem, jak je wzmocnić i pomóc mu mniej się stresować i zamartwiać?

Będę bardzo wdzięczna za każdą radę 🫶🏻🫶🏻

1 polubienie

Ja w pierwszej kolejności porozmawiałabym z nauczycielką żeby się dowiedzieć czy synek faktycznie ma powody do obaw, czy dzieci się z niego śmieją. Na pewno inaczej bym przeprowadziła rozmowę gdyby była tylko teoretyczna a inaczej jakby faktycznie dzieci się z niego śmiały.

3 polubienia

Moja corka miala podobnie przez jakis czas robilam jej tosty do snaidaniowki pozniej mowi ze niechce bo inni sie smieje :confused: wytlumaczylam jej ze niemaja sie z czego smiac, skoro to lubi to moze nosic i jesc :wink: a jak ktos bedzie komentował to niech nie zaglada w sniadaniowke … ogolnie tez jest wrazliwa , wszystko przezywa bo ktos cos powiedział , za bardzo wszystko bierze do siebie ale duzo z nia rozmawiam i tlumacze itp

1 polubienie

Jeju strasznie mi go szkoda :persevere: nie mam doświadczenia jeszcze z dzieckiem w takim wieku, ale mogę Ci powiedzieć z własnej perspektywy bo byłam bardzo podobna w zachowaniu w okresie szkolnym. Byłam bardzo niepewna siebie, również zwracałam uwagę na to jak ja wyglądam i co ja mam, a co mają inne dzieciaki przez to że pochodziłam raczej z biedniejszej rodziny. Nie było u mnie oczywiście patologii, głodna nie chodziłam, ubrania miałam schludne ale po prostu niemarkowe, nie jeździłam na wycieczki bo rodziców nie było stać itp. Porozmawiaj z synem o co konkretnie chodzi, czy faktycznie te dzieci się z niego śmieją czy mu się po prostu wydaje że będą się śmiać. Ja właśnie przejmowałam się co pomyślą a faktycznie nikt nigdy się ze mnie nie śmiał i nie zwracał na takie rzeczy uwagi. Jeśli w szkole dochodzi do sytuacji że jest wyśmiewany idź do wychowawczyni i porozmawiaj, jeśli to jest tylko w jego głowie to musisz popracować nad jego pewnością siebie i ucz że wyróżnianie się wcale nie oznacza zagrożenia czy czegoś gorszego. Ciężko mi wymyślić co mogłabyś mu powiedzieć bo to musi wychodzić po prostu w rozmowie ale jak np z tymi kalesonami to powiedz „a jeśli ktoś coś powie - co możesz zrobić, co możesz powiedzieć? I czy jeśli zobaczyłbyś u kogoś kalesony w to też byś go wyśmiał?” Noooo i nie mów kalesony kochana - to odzież termoaktywna! :smile: zamień coś co on uważa za wstydliwe w coś super cool :smiley:

1 polubienie

Widać, że to bardzo wrażliwe dziecko 🩵 Dużo cierpliwości, rozmowy i poczucie bezpieczeństwa mogą tu wiele zdziałać. I ile twój synek ma lat ?

1 polubienie

Faktycznie to robi się już problematyczne. Może jakaś sesja u psychologa pomogła by. Biedak męczy się pewnie tym przeżywaniem co inni powiedzą. Nalewno jest bardzo wrażliwy. Ja bym poszła do psychologa

2 polubienia

Też o tym pomyślałam. Teraz przecież psycholog w każdej szkole. Nawet jak nie będzie chciał prowadzić sesji to podpowie i pokieruje dalej.
Mojej koleżanki syn, też Kacper :crazy_face:, miał podobne problemy, i zaczęli chodzić do psychologa szkolnego i bardzo mu pomogła. Inny chłopak

2 polubienia

No właśnie , może właśnie zacząć od czegoś takiego

1 polubienie

Ja też mam takie zdanie jak @SylwiaMK, że w pierwszej kolejności faktycznie warto byłoby porozmawiać z wychowawczynią i podpytać czy w czasie zajęć w szkole synek nie ma jakichś kłopotów z tym że rówieśnicy mu dogadują czy się z niego wyśmiewają z jakichś powodów. :roll_eyes:

A gdyby się okazało, że w szkole jest w porządku, tylko synek po prostu jest tak intensywnie wrażliwy, to może rzeczywiście warto byłoby udać się na konsultacje do psychologa, który może podpowiedziałby jakieś sposoby we wzmacnianiu poczucia własnej wartości i pewności siebie :blush:

A w domu przy was się też czymś stresuje ?

1 polubienie

Kurcze bardzo mu współczuję że jest taki wrażliwy. Ja porozmawiałbym z nauczycielem czy zauważył sytuację w których syn był wyśmiewany, czy w szkole też jest taki nie pewny siebie. Na pewno rozmowa z psychologiem nie zaszkodzi. Tak jak dziewczyny piszą taka zamiana słów już odegra duża rolę. Kalesony fuj ale odzież termoaktywna to już jest coś fajnego…

1 polubienie

U nas też byla jeden raz taka sytuacja…… kupiłam synowi buty z Fila, zwykle czarne na rzepy, przyszedł do domu zapłakany, że on nie chce tych butów bo kolega sie z niego smieje… ja takie oczy ze co jest przeciez zwykle, czarne buty :face_with_peeking_eye: okazało sie, że smieje sie zniego kolega który chodzi w ciuchach z dolce gabana, louis vitton itp czy ja to sie pisze :face_with_peeking_eye::face_with_peeking_eye::sweat_smile:

I innym dzieciom cały czas mowi, ze ma duzo kasy, super fury itp :face_with_peeking_eye: (dziecko 4 lata)… to pokazuje tylko ja bardzo dzieci chłoną to co mowia rodzice. Ja wytlumaczylam mojemu, że bogactwo to jest rodzina, zdrowie, to ze jestesmy razem, szczesliwi itp.

Ale moim zdaniem po prostu w szkole te dzieci niestety tak stresuja Twoje dziecko :woman_shrugging:t3: az sie boje co bedzie jak pojdzie do szkoly moj syn

1 polubienie

Myślę, że @SylwiaMK ma rację i warto porozmawiać z wychowawcą. Może miał jakieś stresujące sytuacje i może warto je przeanalizować. Na pewno warto wzmacniać w nim poczucie pewności i dużo chwalić, a może jakaś rozmowa z psychologiem/pedagogiem?

1 polubienie

Nie wiem o co chodzi , ale moje komentarze się nie wyświetlają…. :confused: może tym razem się uda
Mój syn ma takie zachowania jak opisujesz , z tym że jest też neurotypowy i to jest główny powód. Wiele dzieci zmaga się z takimi trudnościami jak opisujesz. I wiem , że bardzo się martwisz. Najważniejsza dla niego jest twoja bliskość i wsparcie. W pomocy zewnętrznej możecie szukać wsparcia u psychologa , psychiatry lub zajęcia TUS

1 polubienie

Dokładnie ja po tym vo przeczytałam to samo wysunęło mi się na myśl czy nie ma problemu z rówieśnikami, być może była jakaś pojedyńcza sytuacja w klasie i dziecko teraz się przejmuje, czy syn nie mówił o jakimś takim incydencie?

1 polubienie

Najgorsze jest to że rodzice często sami nakręcają dzieci komentując to jak inni się ubierają, gdyby rodzice nie robili wokół markowych ubrań takiej otoczki to czterolatek w życiu nie wpadłby na pomysł żeby się tym chwalić.
Co do pewności siebie u dzieci to też warto zwrócić uwagę czy my jako dorośli nie powodujemy nieśmiałości u dzieci. Warto zwrócić uwagę czy dziecko nie słyszało od kogoś np od babci że jak coś zrobi lub ubierze to ktoś się będzie z niego śmiał. Niestety dorośli często mowa bezmyślnie takie rzeczy a dziecko bierze to do siebie, szczególnie takie wrażliwe. @Mama.kacperka trzymam kciuki żeby synek nabrał pewności siebie i oczywiście nie twierdzę że powiedziałaś coś co wpłynęło na brak pewności siebie u synka, nie chciałabym żebyś zrozumiała mnie źle, ale piszę to z własnego doświadczenia - jako dziecko usłyszałam od dorosłego taki tekst (nie od rodziców )

1 polubienie

To prawda niestety dzieci w tym wieku też dużo nasłuchują od rodziców i z otoczenia .

1 polubienie

Niestety wiele dzieci tak ma – tylko nie wszystkie o tym mówią. Twój syn jest bardzo wrażliwy, to bywa trudne, ale jednocześnie często idzie w parze z dużą empatią :heart: Wzmacniaj u niego poczucie pewności siebie i pokazuj że nie musimy robić wszystkiego tak jak inni. Chwal za odwagę w próbowaniu nowych rzeczy, nawet jeśli stres dalej jest.
Jeśli widzisz, że zamartwianie bardzo go męczy i pojawia się często, to tak jak pisały dziewczyny wyżej warto też skonsultować się z psychologiem dziecięcym – bardziej profilaktycznie, żeby dać mu narzędzia do radzenia sobie z napięciem :smiling_face_with_three_hearts:

1 polubienie

Moja córka akurat mowi mi wszystko i są u niej w klasie dziewczynki a szczególnie jedna co ciągle mówi że ma lepsze i tak jeszcze jak była w zerówce powiedziała mojej córce że " , ty nie masz żadnych nowych ciuchów tylko chodzisz w tych samych" bo jej mama cały czas niwe kupuje, jest okropna cały czas podchodzi do mojej córki do stolika i mówi że ma najladniejszy rysunek a twój jest brzydki… powiedziałam córce żeby nie zwracała na nią uwagi a jak jeszcze raz podejdzie i ci tak powie to powiedz " może tobie się nie podoba ale mi tak" . Nie chce żeby robiła niepotrzebny konflikt bo wiem że potrafi się obronić, moja corka jest nerwus i już pani mówiła mi że obydwie wrzeszczą na siebie cały czas :see_no_evil:

1 polubienie

To bardzo wazne , zeby nie bagatelizowac talich spraw . Jesli syn zle sie czuje w szkole najpierw sprobuj z nim porozmawiać co sprawia , ze zle sie czuje , albo czy sa jakies dzieci , ktore mu dokuczaja . Jesli to nic nie da , wtedy wychowawca (chociaz podejrzewam , ze gdyby wychowawca cos zauwazyl , to pewnoe by Ciebie o tym poinformowal ewentualnie poruszyl temat na zebraniu szkolnym ) najlepiej isc do psychologa , ale nie szkolnego , w moim odczuciu Ci sa tylko po to , zeby być, ewentualnie pogrozic palcem dzieciom , ktore sa niegrzeczne. Oczywiscie nie wszyscy , zalezy na kogo sie trafi . U mnie w podstawowce niestety taki byl .

1 polubienie