Cześć,
Wiecie może czy suplementacja żelaza przeze mnie może wywołać problemy brzuszkowe i dziecka karmionego piersią?
Wiem że witamina D źle działa na moje dziecko ale zrobiłam w weekend jeszcze raz próbę i dwa dni podałam. Dziś już nie, ale na wieczór na nowo dramat (,w dzień było lepiej niż poprzednie dwa dni). Ta witamina to jedyne co nowe pojawiło się w jej brzuszku od weekendu. Od wtorku natomiast zaczęłam brać żelazo na zalecenia hematologa, który wie że karmię i mówił że to nie przeszkadza.
Hej, ile Twój maluszek ma ? Mi się wydawało że ma bóle brzuszka przez to co zjadłam a okazało się że to było czeste u takich maluszków- okolice 3-4 tygodnia. Zmiana witaminy D nic nie dała u nas, pomagał espumisan. Później okazało się że synek ma teża alergię na BMK co też powodowało bóle brzuszka
Wiesz co ale jak maluszek jest mały to może mieć kolki z powodu nierozwiniętego jeszcze przewodu pokarmowego. Niekoniecznie jest to spowodowane witaminami zwłaszcza jak nie przekraczasz zalecanych ilości. A zastanawiałaś się nad tym czy nie ma na to wpływu coś co jesz?
Wit D też tylko z rana sie podaje , nigdy na wieczór/ na noc - może to tez spróbuj wdrożyć.
Sama nie musiałam żelaza przyjmować wiec z tym nie pomogę ![]()
Żelazo się zażywa rano na czczo a wit D najlepiej przy śniadaniu bogatym w tłuszcz . Jeśli tak stosujesz to jest dobrze , a jak bobas ma problemy brzuszkowe to może lepiej zapytać lekarza czy te dawki żelaza są wskazane przy karminu innego niż ten który ci to przesiał
Zelazo nie powinno miec wplywu , bo naprawde sladowe ilosci przenikają do mleka . U mnie tez byly problemy , ale pozniej sie okazalo , ze to byl refluks
Ja przez pierwsze kilka tygodni po porodzie brałam żelazo na zlecenie lekarza i wydaje mi się że nie działo się nic szczególnego w kwestii dolegliwości brzuszkowych u mojego Maluszka, a też karmiłam piersią ![]()
nie wiem jak z zelazem dziala gdy podajesz mleko swoje ale ostatnio trafilam na wpis ze np po kozieradce jak sie zazywa to niektore dzieci nie toleruja tego
wiec moze zelazo tex ma znaczenie
ale jexeli masz maluszka tak do 2 miesięcy to czesto po prostu maja rewolucje z racji dojzewania przewodu pokarmowego, kolki alergie i rozne powody moga byc czy chociażby problem z gazami. ja na początku tez myślałam że glownym problemem np d3 bylo
Z tego co wiem, suplementacja żelaza u mamy karmiącej piersią raczej nie powoduje problemów brzuszkowych u dziecka, bo do mleka przenikają tylko niewielkie ilości żelaza.
Odpowiadając zbiorczo ![]()
Dziecko dostaje witaminę D3 z rana zgodnie z zaleceniami i tylko tyle ile trzeba ![]()
Żelazo ja biorę przed snem, jak mała już śpi - też zgodnie z zaleceniami ![]()
Nie jest to nic co zjadłam bo specjalnie przy ponownej próbie włączenia witaminy pilnowałam żeby nie było więcej nowości
Dziecko ma obecnie 10,5tyg. Zdaję sobie sprawę że może po prostu mieć niedojrzały układ pokarmowy, jednak nie było już wieczornych afer ![]()
Czyli jak odstawiasz żelaza o jesz to co zawsze jest ok a jak przyjmujesz to maluch się wtedy źle czuje? Tak to zaobserwowałaś ?
Zaobserwowałam to głównie po witaminie D3 w kropelkach, ale tego dnia już jej nie dostała a żelazo zaczęłam brać z tydzień wcześniej i biorę ciągiem.
Skoro tego dnia witaminy nie dostała a żelazo nadal jest relatywnie świeże to zastanawiałam się czy to to, bo takiej afery to dawno nie było ![]()
Ja bym spróbowałam w takim razie z inną witaminą d
jaka teraz stosujecie?
Też bym spróbowała innej Wit D, na początku dawałam vitangol 500, ale wydawało mi się że źle ją toleruje więc zmieniłam na d-vitum 400, teraz wróciliśmy do 500 i jest ok.
A jak z kupkami? Od kiedy bierzesz żelazo częstotliwość ani konsystencja kupek się nie zmieniła ?
Nie zmieniła, u niej to raz na parę dni i wtedy nadrabia za te poprzednie
. Co do witaminy to będę rozmawiała z pediatrą żeby jednak przez mleko ona jakoś brała te witaminę bo szukanie odpowiedniego preparatu to będzie pewnie znów cierpienie i jej i nasze…
Generalnie wątek był pisany dość na gorąco a już po nocy mąż jeszcze znalazł inną niecodzienność tego dnia - babcię ![]()
Może 2h z babcią ją przebodźcowały i musiała odreagować
afera wieczorna trwała z 3h, ale jak już udało się ją odłożyć na spanko to noc przebiegła bardzo tradycyjnie ![]()
Oooo to jest bardzo możliwe. Mój na początku przez pierwsze 9 miesięcy tak właśnie odreagowywał gości czy nasze wizyty w obcych moejscach. Wtedy to spałam na siedząco z nim na rękach bo był nieodkladalny
My od urodzenia ją bierzemy i jest ok, chociaż im chłopak starszy tym ciężej mu zakropic bo skubany zamyka buzie ![]()
![]()
No mój ma teraz 14m prawie i daje kropelkę na łyżeczkę i wtedy ładnie zlizuje. Nie dałabym rady skropić do buzi. Wcześniej miałam taką w spray ale nigdy nie wiedziałam czy poszło
No ja już byłam gotowa na takie spanie, chociaż okropnie tego nie lubię… Ale jak już poczułam że trochę się jednak uspokoiła to dałam nam szansę na wygodniejszy sen oddzielnie i ostatecznie wszyscy zasypialiśmy przy kołysance ale się udało ![]()
Teraz czeka nas w takim razie jeszcze raz próba babci żeby to zweryfikować ![]()
Jak jesteśmy u kogoś albo na jakimś grillu to nawet jak z 10 osób po kolei ją nosi/karmi/wozi/przytula to nie było takich akcji ![]()
