ta pandemia to nie jednemu dała po tyłku;( niedosyć ze wszystko poszło do góry to jeszcze etaty ;(
Oj tak u nas to był ogromny bunt bo były takie działy jak kadry, księgowość, biuro zarządu gdzie roboty mniej wcale nie było a etaty poucinali. Później się okazało że szef pozwolił dorabiać do pełnego etatu tylko nie przewidział że to dorabianie to było jak nadgodziny i były cyrki świata.
Covid nie jedną firmę wykonczył niestety:( i jeszcze 2 miesiace temu bylam pozytywniej nastawiona aleteraz mam wrazenie ze te koszmar covidowy nigdy sie nie skonczy.
mamarózy mam takie same obawy. U mojego męża też covid dał czadu bo w sumie długo nie pracował bo za granicę nie mógł jechać, potem miał 60% i siedział w domu. Cyrki nadal są i często jest w domu bo teraz problemy są w firmie bo mają mega drogi prąd i szukają nowego dostawcy, a nie opłaca im się pracować w pełni bo wszystko wychodzi o wiele, wiele drożej
Mnie przeraża trójce to co się dzieje :( już tak długo to się ciągnie i wygląda jak by nie miało zamiaru się skończyć. Nie rozumiem czemu jest tak źle skoro tyle osób się już zaszczepiło. Nadal statystyki są tak samo źle jak za czasów kiedy nie było jescze szczepionki
xyz masz rację tylko nie ma jako tako takich mocnych obostrzeń, więc pewnie dlatego jest bez zmian
Mnie też to przeraża. Myślałam że już najgorsze mamy za sobą a tu jednak dalej tych zachorowań tak dużo. Nie rozumiem tylko dlaczego jak w domu ktoś ma Covida a reszta osób jest zaszczepiona to ich nie obowiązuje już kwarantanna, ale według badań te osoby mogą zarażać. Wydaje mi się że przez to właśnie te zarażenia są i będą.
Dla mnie też jest to bardzo dziwne
Ja to wam powiem ze mnie dobija ta sytuacja vorka już 3 raz na kwarantannie nic nie można zaplanować bo musi w domu siedzieć bo ktoś w szkole zlapal covida i tak dookola.... wole już zdalne
Teraz bardzo dużo osób jest na kwarantannach
U nas też spokój ale chrześniak w maluchach ma jjuz 3 raz w ciągu mięsiaca
u mnie w przedszkolu jeszcze grupa córki nie była, ale inne były na kwarantannie. Teraz ospa panuje, a moja tydzień pochodziła i jak zwykle katarki mają już oboje i już mi teściowa dziś dzwoniła, że w córki grupie ospa, więc mam sprawdzać małą bo pewnie i to złapała
Nie zazdroszczę Mazia a może przeczekasz ten czas ospy jak nie złapie teraz ? Czy będziesz ja puszczą do przedszkola ? Bo ciekawe czy jak ona zlapie czy maluch zaraz nie będzie miał ospy?
U takiego maluszka to chyba groźne? Czy lepiej, żeby też przechorowało tak szybko?
My właśnie na wyniki wymazu u synka czekamy i wg tego co znaleźliśmy to jeśli będzie pozytywny to on będzie miał 10 dni kwarantanny a my z mężem 17, moi rodzice co piętro niżej mieszkają nic bo szczepieni.
Do czasu wyniku synek ma kwarantannę ale my nie, więc możemy na dobrą sprawę sobie wychodzić. Ja nie wychodzę bo sama chora jestem. No ale śmialiśmy się, że w razie kwarantanny po tych 10 dniach wyślemy młodego na zakupy do sklepu z listą i pieniędzmi, żeby dał pani kasjerce i mu pomogła :D co za głupota...
Ewcia powiem Ci ze ułatwienie jak po zczepieniach masz zniesiona kwarantanne ale sama wiem że mimo szczepienia przeszłam covida wiec tez nie wiem jak to jest z zarażaniem przecież możesz przejść z niewielkimi objawami myslac ze zwykle.przeziebienie a chorobę roznosisz, zresztą duzo osob też nie robi odrazu testów bo jednak na te 10 dni jest uwięziony w domu a jak sa dzieci to z automatu maja 17 dni kwarantanny wiec również jakby i dorosły bo samych dzieci w domu nie zostawi
Mazia nie chorowałam na ospe i bardzo bałam się w ciąży że córka może przynieść na szczęście udało się
Podobno jak dziecko ospę przejdzie jako dziecko to dobrze, bo jak już jest dorosłe to ciężej przechodzi.
Anisss nie dziwię się. Też by mnie to wkurzało. Jak są zdalne to przynajmniej wiesz jak jest a jak chodzi do szkoły, coś zaplanujesz a na drugi dzień informacja że covid i dzieci zostają w domach. Chyba to jeszcze trochę potrwa. Aczkolwiek już mowia że część państw chce zlikwidować obostrzenia i zacząć traktować covid jak grypę.
MyśkaPyśka moja ciocia przechodziła ospę jako dorosła osoba i powiem Ci ze miała ciężko. Nawet się jej jakieś guzki na głowie porobiły.
Madzia też o tym słyszałam i aż sie boje ;) czy nasza służba zdrowia jest na to gotowa?
Co do ospy to dzieci ponoś lepiej ja znosza chyba organizm dorosłego jest już za słaby czy co?
Tez tak slyszalam. No jestem ciekawa jak to będzie. Selekcja naturalna?
Tak, u dorosłych ospa wywołuje gorsze skutki, są wymagane częstsze hospitalizacje i są gorsze powikłania.
Także ogólnie lepiej przejsc jako dziecko lub sie zaszczepić.
Natomiast ospę można w wieku dorosłym przejść powtórnie jako półpasiec.
Zastanawiam się tylko czy takim maluszkom ta ospa zagraża czy po prostu przejdą tak jakby przeszły w wieku szkolnym. Moze od odporności tez zależy.