Świąteczne menu karmiącej i przyszłej mamy

ja jadlam wszytko, nawet troche bigosu :slight_smile:

na poczatku uważałam, ale gdy mała nie miała wzdęć ani kolek zaczęłam próbować różnych potraw, teraz już jem wszystko poza grochem i fasolą, które nawet mnie wzdymają

Wszystko ale z umiarem

nie zastanawiałam się nad tym szczególnie.

Wszystkiego mozna sprobowac, ale nie nalezy sie najadac

Trzeba jesc wszystko w miare rozsadku oczywiście i obserwowac dziecko

Ja urodziłam w lutym więc święta dopiero przede mną

próbować minimalne ilości a jeść to co sprawdzone

Myślę, że najlepiej właśnie odciągnąć sobie pokarm wcześniej, a na Wigilii popróbować wszystkiego na co mamy ochotę. To świetny patent, żeby był “wilk syty i owca cała”. Aczkolwiek na pewno nie zjadłabym kapusty, czy bobu, które są wzdymające nawet dla mnie.

święta przed nami <3

ja juz na szczescie moge wszytsko jesc wiec na swieta nie bedzie problemu :slight_smile:

dobrze że wakacje mamy i nie trzeba się przejmowac Świętami i jego menu

ale mam teraz ochote na barszczyk takiświateczny własnie

jadlam wszystko aled z umiarem…

nawet kapuste z grzybami :slight_smile:

Uważam że trzeba jeść wszystko ale z umiarem .

Moja położna powiedziała, że mogę jeść wszystko i tak też robię, moje dziecko nigdy nie miało kolek ani uczulenia od mojego mleka

Ewa zazdroszcze ze tak dobrze twój maluch zniósł wszytskie pokarmy, też bym tak chciała

najgorzej z jedzniem wlasnie w sweta

Wszystkie jadłam po troszeczku