Świąteczne menu karmiącej i przyszłej mamy

odmawiam sobie wiele rzeczy ale córcia ma dopiero 12 dni

a ja jem i jadlam wszystko

ja też jestem za tym, żeby jeść wszystko;) na poczatku patrzyłam jak wpływa na synka ale było dobrze;)

Szczególnie przy takich uroczystosciach trzeba uważać co się je :slight_smile:

Karmiąca mama musi stale uważać na to co spożywa, żeby maleństwo potem tego nie musiało odcierpieć.

trzeba uważać co sie je, niestety na początku bo skutki moga byc opłakane- dosłownie :smiley:

Ja jadłam wszystko i nie wyszło nam to na złe.

Trzeba być ostrożnym na to,co się je,bo później może to zaszkodzić maluszkowi,może mieć np.kolki.

Trzeba bardzo uważać i nie przesadzić np z makówkami a ja makówki uwielbiam ,ale zaś barszczyk można bo zdrowy :slight_smile:

wystarczy na wigilie mało pikantne i lekkostrawne jedzenie przygotować jeśli się karmi

oczywiście nie ma co szalec, że jedzenie jest złe, poprostu ciężko strawnych dań nalezy unikać. Z czasem wprowadzać malę ilości i obserowować, a za jakis czas można się zajadać , wszystkim i będzie ok.

szwagierka przez 6mies jek karmiła nie jadła chleba tylko bułki a ja jadłam wszystko z umiarem

Ja zmierzam jeść wszystko tylko, ze gotowane - mam nadzieję, ze będzie ok.

Ja teraz jem juz praktycznie wszystko i córcia reaguje pozytywnie

najlepiej odciągnac pokarm dla maluszka i wtedy juz wszystko mozemy jesc

Ahh boję się początku gdy trzeb auważać co się je, z drugim łatwiej poszło bo jadłam po trochu wszystko, teraz tez tak zamierzam, po co się ograniczac. Wiadomo na początku tzreba uważać, ale z czasem można normalnie jeść i wszystko jest ok.

synek już w tym roku wszystkiego sprobuje

W tym roku jemy wszystko :smiley:

ja nie jadłam grzybów jak dziecko karmiłam

tez od grzybow sie powstrzymalam i dziecku tez nie daje do tej pory grzybow