Świąteczne tradycje

Kurcze ona chyba kupowała w świat choinek. Za taką 2.5 metra dość gęsta zapłaciła 650zl no ale to wydatek na lata tak naprawdę

1 polubienie

Że ja nie widziałam tych choinek z Julii ! Ja za swoją płaciłam podobnie, a do najpiękniejszych nie należy. Może nie jest jakaś tragiczna ale już któraś osoba właśnie poleca te choinki

1 polubienie

Koniecznie zaangażuj w to kogoś bo sama będziesz tylko zestresowana biegać że nie dasz rady wszystkiego na czas zrobić i awantura o nic gotowa :crazy_face:

1 polubienie

To prawda ale jednak tak szkoda trochę wydać tyle pieniędzy na choinkę :joy: jak myślę ile mogłabym kupić za to innych rzeczy to trochę mnie boli :smile:

1 polubienie

Podziwiam za organizowanie Wigilii przy maluchu​:face_with_peeking_eye: nawet jak się podzieli przygotowywaniem potraw to i tak jest dużo do ogarnięcia i potem do tego sprzątania :hear_no_evil:

1 polubienie

Dzisiaj widzialam tez piekne choinki w bricomarche co prawda za 699 ale 2,5 metra wysoka +stojak no pieknaaaa , miala taki jakby snieg na galazkach , byly tez takie standardowe zielone również boskie.

1 polubienie

Ja też uwielbiam sam moment ubierania choinki, bo robi się wtedy taki fajny świąteczny klimat :smiling_face_with_three_hearts:

U nas jedną z najpiękniejszych tradycji jest zostawianie prezentów w butach przy drzwiach — dzieci zawsze czekają na ten poranek z ogromnymi emocjami :gift::sparkles:

Uwielbiam też wspólne pieczenie i dekorowanie pierniczków oraz spokojne przygotowania do świąt w gronie najbliższych.

To właśnie te małe rytuały tworzą prawdziwą magię świąt :heart:

No ale to jednak jest inwestycja na lata, no i ta zakupisz i za rok już nie musisz wydawać kasy

Akurat zastawienie i posprzątanie stołu to najmniejszy problem, ale stwierdziłam że będę miała z głowy i na pozostałe święta pojadę na gotowe🤣

1 polubienie

I to jest najlepsze rozwiązanie haha, chociaż zoorzadej jest w domu :smiley:

1 polubienie

Ja tez podziwiam! :face_with_peeking_eye: Moja mama jak wczoraj przyjechala w odwiedziny to na Mikolaja machnela mi wszystkie okna :face_with_hand_over_mouth: jestem w 33 tyodniu ciazy i powiedziala ze to prezent na Mikolaja :rofl: ps. Mieszkam w domu i mam 14 okien :crazy_face:

1 polubienie

Mi też mama pomyła okna, u mnie dokładnie tyle samo :sweat_smile: tylko że miesiąc temu i Córka już w te tarasowe wypaćkała, ale trudno, Jezusek musi być wyrozumiały :stuck_out_tongue_winking_eye:

1 polubienie

My tez mamy duze tarasowe okno…. Mój syn jak nie dotkie palcami to jest chory :rofl::rofl: ale teraz jak umyła to od razu założyłam kurtyne świetlną i postawiłam choinke! Okno bedzie czyste do momentu ściągnięcia ozdób :face_with_hand_over_mouth:

1 polubienie

O ja Cię! Ale jesteś ogarnięta, ja tam nie wiem czym ciasto zrobię jedno na święta :crazy_face:
My mamy taka malutka 40 cm, i też jest ubrana i czeka w worku :crazy_face: ale u mnie też zawsze była na maksa kłótnia kto ją ma ubierac…a jak ubraliśmy z tatą to mama, że brzydko. Ale to może zdejmę wszystko i z synem zawieszę te 5 bombek :smile:
Mamy jeszcze jedna drewnianą, tylko ze światełkami

Kevin robił klimacik jak puszczali go w 1 i 2 dzień świąt , a nie w połowie listopada :face_with_peeking_eye:

1 polubienie

To prawda , dlatego my włączamy na projektorze właśnie w święta

Taki prezent jak umycie okien bardzo by mnie ucieszyl :slight_smile:
U Nas maż w każdej wolnej chwili dziala żeby nowa kuchnia powstala jak najszybciej. Ale wiadomo jak robi sam po godzinach to potrwa a pomieszxzenie do zrobienia od zera. Takze liczę, że na narodziny córki (luty) zostanie już ta bardziej czysta robota. Ale na pewno ze 2 miesiące minimum to potrwa jeszxze. Takze nie mam serca go meczyć o mycie okien. Ile dam rady sama ogarnę. Ale juz sie coraz barzziej męczę a to dopiero (już) 31 tc. A gdzie tam ogarnianie 2 latka przed i po zlobku :stuck_out_tongue:
A mam tych okien… dużo. Parter i pierwsze pietro. W kazdym pomieszczeniu okno. Plus 3×drzwi balkonowe.
No coż firanki są - nie bedzie widac ze brudne :stuck_out_tongue:

My na Mikolaja mieliśmy mieć wychodne do kina bo dostalam 2 bilety. Ale… plany planami a życie zyciem. Tesciowa w czwartek pies pogryzl w reke. Sor, surowica. Nie jest źle ale wiadomo poszarpana reka i boli. A wlasnie miala w ten weekend przyjechac do wnuka. Takze biletow juz raczej nie wykorzytany. Podaruje Komus z rodziny:)

Ja okna ogarnęłam już na szczęście i nawet jak już będą przybrudzone no to trudno :face_with_peeking_eye:

1 polubienie

Ja nienawidzę myć okien, chyba wolę mieć brudne na święta niż się męczyć :joy: jak byłam w ciąży to teściowa przyjechała mi umyć okna żebym nie wchodziła na drabinę :heart:

1 polubienie