Sylwester

Anita właśnie nawet w biedrze były w sprzedaży te bezhukowe - bezpieczne dla zwierząt, ale o wiele droższe... 

 

MamaRóży ja też uważam, że śluby to nie nowy rok ;/ Jak się chce jakąs atrakcję, to można jakieś zimne ognie, czy balony led. 

Moja psinka na szczęście jakoś znosi te fajerwerki, ale już psina mojej mamy bardzo się boi i to na długo przed Sylwestrem. :/ Cieszę się, że coraz częściej ludzie się decydują na te fajerwerki bezhukowe. W moim rodzinnym mieście był po prostu pokaz świateł, też fajna sprawa. U nas w mieście jest duże ZOO i co roku jest apel pracowników, żeby nie strzelać, bo zwierzaki się boją. 

Ja ogólnie za fajerwerkami nie przepadam, dla mnie to jest trochę huku i trochę iskierek za kupę pieniędzy, które idą w dymem w kilka minut, ale co kto lubi :)

MamaRóża, też tego nie rozumiem, że ktoś przytaszczyć fajerwerki i odpalić to miał siłę i ochotę, ale żeby potem po sobie to posprzątać, to już nie i tak to zostawiają.

U mnie na wsi to do tej pory leżą pozostałości w rowie;/ 

Mama em i pewnie nie wiadomo kto ma posprzątać...u nas na wsi o dziwo wszystko ładnie,nigdzie nie ma śmieci sylwestrowych.

Moja corcia w tym roku dopiero pierwszy raz świadomie uczestniczyła.w.sylwestra.patrzyla n błyski,ale nie bardzo jej się podobało...ale żeby jej nie nakręcać w strachu młodsza.corka.zaczela.poskakiwac i robić bum i wtedy już mała nie bała się tak.Mysle.ze.dobrr przygotowanie i podejście pozwoli na to by dzieci się nie bało...

Nasz pies był teraz u teściów i mówił, że jak był hałas to chodził i szukał jakby ktoś wszedł do mieszkania, tak pewnie reagował na stres. W tamtym roku natomiast leciał do przedpokoju jak najdalej od okien, musieliśmy z nim siedzieć na końcu pokoju i głaskać bo się bał . Najgorzej było jak ktoś z nas podszedł do okna to zaczynał mocno szczekać, więc nie opcji oglądania fajerwerek

Moja suczka 5 letnia juz lepiej ale jesszcze 2 lata temu to cąły wieczor stała w miejscu ogon spuszczony i trzesłą się straszny widok.. teraz jest ciut lepiej

DONIWE no raczej, że nie ma kto tego sprzątnąć;/ 

 

Wiem, ze moja koleżanka stosowała preparaty na fobię dźwiękową i w ten sposób można trochę pomóc tym zwierzakom :

Feromony

To charakterystyczne dla danego gatunku zwierząt lotne związki chemiczne, wydzielane przez specjalne gruczoły. Oddziałują na układ emocjonalny zwierzęcia. W terapii wykorzystuje się syntetyczne analogi naturalnych feromonów psich i kocich (dla człowieka są całkowicie neutralne), które działają relaksująco, zwiększają komfort przebywania w danym otoczeniu, redukują zachowania wynikające ze stresu (np. Feliway, Adaptil). Dostępne są w postaci sprayów, kropli, dyfuzorów do kontaktu oraz obróżek. Można stosować je samodzielnie lub jako uzupełnienie farmakoterapii. W okresie około sylwestrowym dobrze sprawdzi się dyfuzor do kontaktu, ze względu na stałe uwalnianie uspokajających feromonów do środowiska zwierzaka (najlepiej włączyć go min. 2 tygodnie przed Sylwestrem).

Zwierzęce suplementy diety

W zależności od produktu, podajemy je na 1-2 godziny przed wydarzeniem stresowym lub stosujemy przewlekle. Występują w postaci tabletek lub syropów. Zwierzak może zjadać je same bądź po wymieszaniu z karmą, na ogół 1-2 razy dziennie. W składzie znajdziemy substancje o działaniu uspokajającym, przeciwlękowym, poprawiającym humor, redukującym stresogenne zaburzenia żołądkowo-jelitowe, np.:

  • -aminokwasy (L-tryptofan, kwas gamma-aminomasłowy, lizyna, tauryna, teanina), np. Kalm Aid, Kalmvet,
  • -zioła (dziurawiec, rumianek, kozłek, hibiskus), np. Stressoxan,
  • -kazeina (dokładniej alfa-kazozepina), np. Zylkene,
  • -witaminy z grupy B korzystnie wpływające na funkcjonowanie układu nerwowego.

Leki weterynaryjne

Stosunkowo nowym lekiem zarejestrowanym dla psów jest np. Sileo, mający w składzie deksmedetomidynę, substancję o działaniu przeciwlękowym, uspokajającym i przeciwbólowym używaną do znieczuleń przed zabiegami. Podawany zgodnie z ulotką jest lekiem bezpiecznym, ale ze względu na swoją substancję czynną nie jest odpowiedni dla wszystkich psów– lekarz weterynarii oceni, czy nadaje się on dla Twojego pupila.

Ludzkie leki psychotropowe

W sylwestrowej fobii dźwiękowej dobrze sprawdzają się diazepam i alprazolam. Ich działanie przeciwlękowe rozwija się już po 0,5-1 godzinie. Dodatkowo, leki te pomagają podane zarówno przed wydarzeniem stresowym, jak i w niedługim czasie po nim (zmniejszają stres pourazowy). Można podać je zwierzęciu po konsultacji z lekarzem weterynarii, gdyż dostępne są w aptekach tylko na receptę, a odstawiać należy je stopniowo.

Anita też się spotkałam z takimi fajerwerkami które na opakowaniu miały informacje że są bezpieczne dla zwierząt. 

U mojej mamy piesek już głuchy to nie przeżywał aż tak. Jedynie szczękał na błyski w oknie. 

Dla mnie fajerwerki to w sumie też nie jest nic takiego pamiętam że gdy byłam nastolatką Myślałam kiedyś w przyszłości o swoim ślubie że celów wtedy akurat była taka moda na puszczanie fajerwerków w trakcie takiej uroczystości zawsze mieście co marzyło a potem z biegiem lat człowiek idzie po rozum do głowy Oczywiście jeżeli się komuś podoba chce stać go na to aby puścić pieniądze tak naprawdę w powietrze czemu nie ja tego wcale nie krytykuję ale jednak mi osobiście podejście się zmieniło Powiem wam że w ogóle nie miałam pojęcia o czym że jest coś takiego jak fajerwerki bezhukowe

Pina bylam na takim weselu co puszczali fajerwerki i wcale to nie było jakieś szałowe 😐 wręcz mi się nie podobało. Ale to zależy co kto lubi.

Mi osobiście fajerwerki to kojarzą się głównie z Sylwestrem i myślę że to jest odpowiednia okazja na takie atrakcje

Pina dokladnie ja mam takie same skojarzenia 😁

U nas też tylko z sylwestrem się kojarzą 

Halo halo odświeżam :saluting_face:

Jak u Was w tym roku będzie wyglądał sylwester?

My w domu i pewno zaproszę dziadków niech baba bawi wnuczki , a ja posiedzę przy 0,0 % :wink:

Ja w końcu spełnię swoje marzenie i obejrzę Sylwestra z Polsatem :grinning: co roku mąż mnie gdzies ciąga, co roku mi się nie chce i narzekam że znowu sylwester. W tym roku jest bejbik i mam wymówkę żeby nigdzie nie iść :grin:

my z mężem będziemy siedzieć w domu, to będzie wtedy 9 msc, pewnie kupimy jakies jedzenie na wynos i będziemy “tańcować” w domu :grinning: jak zaczną strzelać to pewnie wyjdziemy przed dom i spotkamy jakiś sąsiadów z którymi mąż napiję się szampana a ja z ich dziećmi pikolo :grinning:

W tym roku Sylwester bez żadnych wyjazdów, nawet w moje rodzinne strony, ewentualnie kierunek porodówka, więc nie pozostaje mi nic innego jak Sylwester z Dwójką czy z Polsatem :sweat_smile: Zobaczymy czy dotrwam :slight_smile: ostatni tydzień roku jak i ten po Nowym Roku będzie emocjonujący :sweat_smile: w ubiegłym roku Sylwestra spędziłam w Bośni, a Nowy Rok przywitałam ostrygami i szampanem w Dubrowniku, w tym roku mogę przywitać co najwyżej butlą z mlekiem :laughing::joy:

u nas bedzie sylwester mocno trunkowy
piwo 0.0 slod jecznienny, woda, herbatka, picolo i bezsennosc. będzie noworodek na pokladzie wiec zabawa do białego ranka🤣
chyba ze nie bedzie mial kolek lub jeszcze sie nie zaczną to chwile pospimy🤣

U nas w tym roku bez większych zmian, odkąd mamy synka raczej spędzamy go w domu, w tym roku dochodzi ciąża więc tym bardziej. Tradycyjnie przygotuję domowe burgery, które u nas już są tradycją ! Mąż chyba właśnie na nie czeka najbardziej! :joy: Obowiązkowo truskawkowe piccolo i jakoś będziemy starać się dotrwać do północy! Może w tym roku wyjdziemy z synkiem na główny rynek by obejrzał fajerwerki, bo zawsze bardzo go to ciekawi. W Nowy Rok pewnie pojedziemy do moich rodziców na obiad i tak to właśnie nam zleci :smiley::smiley:

My na pewno w domu na pokładzie z noworodkami :grinning: chyba nawet nie będę czekać do północy tylko pójdę spać, tak jak pozwolą na to bobasy :stuck_out_tongue_closed_eyes:

1 polubienie