Ryba ale wpływa na organizm.
aneczkaa006 leki nie powinny smakować? A dlaczego nie? Nie rozumiem Twojej teorii. Dzisiejsza nauka pozwala na to, by leki zarówno smakowały, jak i działały.
Magicznypazur bo jak coś dla dziecka posmakuje to będzie jak słodycze taktorwal i domalgal się.. gumy do żucia czy cukerki jako leki uważam za przesade. Takie jest moje zdanie
Ja mam podobne zdanie do magicznypazur.Przeżyłam już wiele różnych sytuacji z podawaniem leków swoim dzieciom i wolę gdy lepiej smakują niż nie.Nie mam tu na myśli lizaków na gradło , witaminowych czy innych wymysłów tego typu ponieważ zazwyczaj te produkty kupują rodzice z własnego wyboru a nie z twardych wytycznych lekarza.Jezeli lekarstwo np . krople na kaszel(gorzkie) można zamienić na syrop, który tak samo działa, to ja wolę ten syrop bo wiem,że będzie dużo mniejsza awantura przy każdym podaniu i nie będę się stresować czy dziecko mi się tym nie zakrztusi przy walce w trakcie podawania.
Moniczka każdy ma inne zdanie. Jednak trzeba pamiętać że nie wszystkie leki można zamienić na smakujące. I przyjdzie podać gorzki i będzie afera. A antybiotyki są zawsze gorzkie. Więc ja wolę żeby dziecko się skrzywiło niż ku słodkie posmakowały a potem będę miała problem z podaniem gorzkich
Antybiotyki nie zawsze są gorzkie.Skąd u ciebie pomysł z przyzwyczajeniem do "dobrych smakowo " leków,że później dziecko będzie np.wołało,że chce jeszcze?
Moniczka bo do słodkiego dzieci szybko się przyzwyczajają
Bez przesady,że do leków które"lepiej " smakują, bo są np.słodkie.Mój synek nawet syropu prawoślazowego nie chce pić mimo tego , że moim zdaniem jest dobry i słodki.Lipomal,hederasal też jest dobry w smaku a mój za nic w świecie nie chce.Takie twierdzenie jeśli chodzi o leki to głupota.
Nie znam dziecka, które by prosiło o kolejne i kolejne porcje leku bo jest np.słodkie...
Dziecko pije lek bo musi i na tym się sprawa kończy.
Różne są dzieci.
Różne, dlatego nawet jakby trafił się taki wyjątek ,że chce więcej i więcej np.syropu bo dobry,to my rodzice, jesteśmy od tego aby wytłumaczyć,że to lek a nie słodycze.
Moniczka porownanie syropu do słodyczy chyba nie jest zbyt trafne, bo zarówno jedno jak i drugie dzieci mogą przyjmować w ograniczonych ilościach :)
Megg,no według mnie nie jest to trafne porównanie ,ale według Aneczki już tak.
Aneczka ,a co zrobisz jeśli lekarz zaleci dziecku zażywać jakiś syrop słodki,poprosisz o gorzki zamiennik czy jak???
Moniczka nie mówię że w ogóle takich nie podawać. Nie nie proszę o zamiennik. Ale nie mam też zamiaru szukać czegoś słodkiego bo lekarz przypisał dla dziecka. A dziecko lepiej pije słodkie
Wydaje mi się,że w kwestii leków to chyba żadna matka nie szuka słodkich zamienników ,tylko kupuje i podaje to co lekarz zalecił i tyle.A nawet jak zdarzy się taka matka, to naprawdę wyjątek, więc nie sięgajmy w skrajności ,to bez sensu.
aneczka006 już to widzę, jak dzieci przyzwyczajają się do słodkich syropów przeciwbólowych, czy na alergię np. No błagam, popadasz ze skrajności w skrajność. I nie masz racji, że antybiotyki są ZAWSZE gorzkie. Mój syn przyjmował zarówno takie i takie, więc takowe istnieją.
Ja bym wolała żeby się skrzywił raz na jakiś czas przy antybiotyku, niż codziennie przy podawaniu tranu czy syropku na odporność. Nie widzę sensu katowania dziecka codziennie gorzkimi syropami, aby w razie potrzeby był już do nich przyzwyczajony.
Tylko teraz mamią "młode matki" witaminami itp w formie lizaka, żelków itp.
A to Ty tak robisz? Takie gadanie...ja absolutnie nie zauważyłam takiej tendencji.A nawet jak jakaś matka kupi raz na jakiś czas to nic się nie stanie.
Aneczka, owszem żelki z apteki czy lizaki też nie są super, ale jak się kupuje od czasu do czasu w sklepie słodycze to i można w aptece. Chyba nikt nie wierzy, że to super wspomaganie organizmu. Po prostu zwykły lizak, tylko np. słodzony ksylitolem, zamiast cukrem. Nikt chyba nie podaje codziennie lizaka jako profilaktyki w odporności. Czy lizaków na zdrowe zęby bo na opakowaniu jest napisane., że na zęby i kości.
Jednak dla dziecka uważam, ze dobrze jest jak tran ma znośny smak malinowy, a nie taki posmak ryby, że dziecko by mi wiszczało jakby tylko widziało butelkę. I żadne to przyzwyczajanie.
Każdy ma swoje zdanie i postępuje jak uważa. Każde dziecko jest inne.
Moja jedząc banana musi parę razy w takcie napić się wody jakby był dla niej za słodki. Jakoś jak podaje owoc i jest słodki to wtedy bardzo dużo pije