Mój syn jak byl mniejszy to nie chciał leków pić wogóle czy one były słodkie czy też nie. Teraz już nie ma z tym problemu ale prawdę mówiąc również nie spotkałam się z sytuacją kiedy dziecko woła dodatkową dawkę leków bo coś jest słodkie. Lek to lek i tyle. Syrop na kaszel daje się dosyć długo a np. Herbapect jest słodki i jak odstawiamy to syn nigdy nie upomina się o więcej.
Patka,no bo tak jest:)U mnie tak samo,dobry , nie dobry,pije bo musi i na tym się sprawa kończy.Nawet gdyby zawołał więcej ,to jestem od tego aby wytłumaczyć,że to nie słodycze tylko lekarstwo.
Dokładnie, lek to lek. Trzeba wypić i po sprawie. Gorzej jest to wytłumaczyć malemu bobasowi. Jeśli jest jednak możliwość kupienia odpowiednika o jakimś zjadliwym smaku, to czemu nie?
Jestem tego samego zdania.Kiedys syn miał wypisane krople na kaszel, gorzkie i kiedy kolejny raz byliśmy na wizycie ,poprosiłam pediatrę aby zaleciła coś "łaskawszego" w smaku bo tamtych bardzo ciężko miał łyknąć.Ja w takich sytuacjach nie widzę nic złego.
Czasem jest taki niedobry lek, że dorosły ma problem z przelknieciem, więc nie ma co się dziwić dzieciom. Choć faszerowanie faszerowanie dzieci lizakami, czy zelkami to przesada.
Takie przypadki na pewno się zdarzają, ale według mnie sporadycznie ;)
Aga też nie wyobrażam sobie podawać lizaki czy żelki dla dzieci w formie leków
A bo właśnie na wymyślali teraz lizakow czy gum rozpuszczalnych i dzieci wołają ale tak jak wspomina Moniczka to rodzic podaje to dziecku i rodzic jest od tego żeby wytłumaczyć że lekarstwa to nie słodycze
to ja Aga K zgadzam się. Są takie jedne gorzkie i w dodatku wielkie antybiotyki, że na samą myśl, stają mi w gardle ble. Nazwy niestety nie pamiętam.
Magicznypazur może masz na myśli Duomox? ;)
Nie podaje tranu. Wole dac dziekcu witaminy niz tran. Podawanie tradu w duzych ilosciach moze zaszkodzic. Witaminy kupuje z apteni i nie zadne suplementy diety. Dla mnie wszystko musi byc dokladnie przebadane.
Ja najpierw wolę witaminy te z warzyw ,owoców i zwyczajnie z produktów, które ma codzień spożywamy.Wole raczej unikać niepotrzebnego faszerowania tabletkami, suplementami itp. Kiedy jest potrzeba dopiero wtedy po nie sięgamy.
A czy możecie podać jakiś link do artykułu potwierdzającego szkodliwość tranu? Albo gdzie mogę o tym poczytać tylko wiarygodne źródło
Wydaje mi się,że nikt nie podaje za dużej ilości tranu od tak porostu.Podajac taki suplement na pewno czytamy ulotkę lub konsultujemy dawkowanie z lekarzem lub chociaż farmaceutą.
Patka jakiś czas temu Magicznypazur wstawiła te dwa artykuły
https://www.google.com/amp/s/kobieta.onet.pl/dziecko/ile-jest-tranu-w-tranie-czyli-pic-czy-lepiej-odstawic/kc6ftn.amp
https://infostrow.pl/zdrowie/sciek-w-pigulce-czyli-wiedza-o-tranie/cid,76539,a
Oooo mój wątek :) po przeanalizowaniu za i przeciw nie zdecydowałam się na podanie tranu synkowi. Podaję witaminę D, a trzy razy w tygodniu Bioaron DHA.
Mamameg też podaje Bioaron ;)
Aneczka dzięki zerknę w wolnej chwili
Ja nie stosuje u dzieci suplementow. Suplementy sa sprzedawene bez zadnych badan. Wole podawac przebadane witaminy.
Patka proszę ;)