Najważniejsze że jesteś zadowolona
ja też rodziłam przez cc wprawdzie z powodów medycznych ale jestem zadowolona ze wiedziałam co i jak i maluszek się urodził sprawnie i bez komplikacji. To ważne by mieć przy porodzie ten komfort psychiczny i fizyczny. Każda z nas ma inny próg bólu i oczekuje czego innego ![]()
Jestem tego samego zdania ![]()
No też właśnie, ale mam nadzieję, że wszystko się jakoś ułoży ;p a życie pokazuje, że czasem wszystko jest po coś i nawet jakby mnie zwolnili to moze znajdę lepszą pracę, którą będę bardziej lubić ![]()
Trzeba być dobrej myśli. Czemu zakładasz najgorsze, będzie ok a narazie nie myśl o tym tylko ciesz się czasem z maluszkiem
Dokładnie
dzięki za miłe słowa ![]()
Oo dziękuję, przyda się taka grupa ![]()
Dzięki, nie wiedziałam o tej grupie
@ironiczniepateyczna zobaczymy jak to będzie, na razie nie chce się martwić.
No nie ma co się zamartwiać przyszłością. Ja też nie niem co mnie czeka ale staram się być dobrej myśli bo stres szkodzi już nie tylko mi ale i moje maleństwo go odczuwa
Oj tak dzieci bardzo odczuwają nasz stres.
Wiem że ciężko powiedzieć sobie nie stresuj się …. Bo to tak nie działa no ale trzeba jednak próbować jakoś się go pozbyć
Weź nic nie mów staram się w to nie wierzyć, bo to mi się śni bardzo często . A też właśnie slyszalam ze to na coś złego jest ![]()
![]()
Hahah to tak nieraz też mam , i wtedy szybko dalej spać aby sen się dokończył ![]()
Ale to już nie jest wtedy to samo
Co ciekawe mi przed ciążo rzadko cokolwiek się śniło
Mi teraz codziennie coś się dziwnego śni
To w ciąży też tak miałam
I potem aż nie idzie spać ![]()
Jakoś umknął mi ten wątek, nie martw się na zapas. W moje poprzedniej pracy ciagle były zatrudniane osoby w zastępstwie za ciężarne na macierzyńskim. Tylko w mojej pracy były to umowy na na zastępstwo więc teoretycznie umowa powinna się skończyć tej osobie po powrocie zastępowanej osobie ale w praktyce było miejsce dla obu ![]()
Ja też kiedyś byłam zatrudniona w zastępstwie ale jak dziewczyna wróciła to ja odeszłam
Jeżeli chodzi o mnie to miałam poród TRAGICZNY. Nie dość że rodziłam tydzień skurcze co 3 min 20 sekundowe to jeszcze mi cudowne Panie położne mówiły że chce dziecko zabić jak po tygodniu chciałam się wypisać bo rozwarcie cały czas na 1 cm a one nawet zastrzyku nie potrafiły mi dać. Dopiero jak mnie przeniosły na patologie ciąży to położna jak zobaczyła jak się męczę to momentalnie mi dała 3 zastrzyki. Kazala iść pod prysznic potem badanie i na ktg i na ktg odeszły mi wody. Po 2 h na patologi ciąży. Można można?! Ale jak wróciłam na porodówkę to znowu zaczął się koszmar. Ja kruszynka 162 wzrostu 52 kg rodziłam naturalnie. Nagle zaczęło spadać mi tętno Amelce zaczęło spadać tętno bo się zaklinowała i z 1 położnej zrobiło się 3 lekarzy i 5 położnych. Przeżyłam koszmar. Oczywiście w papierach wszystko super ale powiedziałam sobie nigdy więcej w tym szpitalu. Wolałabym teraz urodzić na ulicy niż tam. Teraz z biegiem czasu jestem zmuszona tam rodzić bo nic w okolicy innego nie ma a nie bede jechała 100/120 km więc poszukałam Doktor która przyjmuje w szpitalu żeby mnie prowadziła. Co prawda płacę dużo pieniędzy za wizyty ale mam nadzieję że będzie warto. Już ja ostrzegłam że jak będę miała powtórkę z rozrywki to od razu oskarżam szpital. Tak więc głowa do góry nie ma co się negatywnie nastawiać podobno 2 poród jest łatwiejszy. Ja manifestuje ze kichnę i będę już miała ![]()
Zobaczymy jak będzie. Najchętniej to bym nie wracała ale pieniążki sie przydadzą.