Ulubiony moment w codziennej rutynie z dzieckiem

Mój mały mnie całuje i mówi , dobry z ciebie piesek, i później przytula i całuje i mówi , lubię cię,

Hahaah ze piesek z Ciebie dobry :sweat_smile::sweat_smile: ? Czy znowu słownik psikusa zrobił :sweat_smile::sweat_smile::sweat_smile:

Tak dobry z ciebie piesek tak mówi :rofl::rofl:

Nie dziwi mnie to wcale że tak mówi bo moja 3 latka ma tyle tożsamości co książek disneya :sweat_smile: ciągle jest pieskiem, Bambi, kotkiem, elsą… Gaduła z niej jest przewybitna ale z wyznawania uczuć to “kocham cię lubię i uwielbiam” słyszę :smiling_face_with_three_hearts:
A od 7 miesięcznej bliźniaczki , usłyszałam MAMA :smiling_face_with_three_hearts: ale to te nieświadome bo dyskutuje sobie baba mama, tak śmieszna jest. Dzisiaj brat też zaczął coś w ten deseń gaworzyc chyba się osłuchał :smile:

2 polubienia

Mój zazwyczaj mówi że ,jutro był w Biedronce i on prowadził samochód że mi zatankował, wyobraźnia zaczyna działać ale on np nie zmienia siebie na jakąś postać tylko zawsze jest sobą tyle że dorosłym. Wczoraj akurat był problem bo się pytał czy mu samochodu pożyczę bo musi skoczyć do żabki po picie i naprawdę myślał że ja mu ten samochód pożyczę bo przecież on już duży jest ( tak dziadek mówił) no i akcja była dość ostra żeby mu wytłumaczyć że jednak nie może sam jechać :face_with_diagonal_mouth::face_with_peeking_eye:

A może on naśladuje tatę i wchodzi w tę rolę którą zaobserwował :smiley: moja mówi że pobawi się w mamę a ja będę dziecko i bierze swój zabawkowy telefon i powtarza to co ja zawsze mówię “teraz trzeba być cichutko bo mama dzwoni do lekarza” i całe scenki odgrywa :see_no_evil:

1 polubienie

Ale to ja zawsze na zakupy jeżdżę :rofl::rofl: wiesz co no trochę wchodzi w takie scenki bo jak ktoś coś opowiada to on później tak samo mówi że gdzieś był i coś robił. A najlepiej jak przyjeżdżają koledzy do mojego męża i jednego mamy takiego co zawsze mówi , czesc malutki, , idziesz malutki ze mną do sklepu kupimy sobie coś , i mój się wkurzył ostatnio i mówi tak , ale dziadek mówił że ja jestem już duży bo zjadłem cały obiad więc już nie jestem malutki, :rofl::rofl: tylko jak wytłumaczyć dziecku że jednak niektórych rzeczy tych co robią dorośli dziecko nie może no np jazda samochodem. Powiem ci że miałam problem z tym

1 polubienie

Hahahaah dobre dobre :rofl: ale to się właśnie zgadza :slight_smile:
Czekaj jeszcze chwilę i jak będę powtarzać po siostrze wszytsko i to jeszcze podwójnie :smiley::smiley::smiling_face_with_three_hearts::smiling_face_with_three_hearts: u nas np starsza " czyta " mówi po swojemu i odwzorowuje mnie np tu jest napisane m o d e l k a , a tu jest napisne k o g u c i k to młodsza podchodzi i tez czyta z nią pokazując palecem , a nie wspomnę jak wyrywają sb książki .
A dzis przed snem miałam bęben odsłonięty i oczywiście gra na bebenku była i jak młodsza zobaczyła tak ona też musi i obie " grały " mi po brzuchu :sweat_smile::sweat_smile:

@Karcia czyli taki mlody stary Twoj synuś :blush::blush::blush:
Do żabki skoczyc po picie chciał dobrze że nie po piwko :grin::grin: a też małe ludziki są naszym odzwierciedleniem i robią , mówią wszytsko co my tylko czasem po swojemu bo nie maja az takich jeszcze zasobów słów żeby powiedzieć w danej chwili :slight_smile:

1 polubienie

Nie on po piwko nie chodzi bo wie że piwka nie wolno pić :rofl::rofl: to prawda że oni powtarzają po nas bo z ład mają się nauczyć. Ale najlepiej jak mój przychodzi do córki i mówi , welonisio skoczysz że mną do sklepu bo mi mama samemu nie pozwoli iść a ty jesteś taka wielka że możesz, :rofl::rofl: moj jest taki bardzo elokwentny w tym co mówi :rofl::rofl: zazwyczaj mówi welonisio mam prośbę czy mogła byś mi dać i coś tam co chce to mówi. I lubi taki być zauważyłam. No oczywiście jak stworzy dramę o byle co to już ta elokwencja mija no ale haha

Jejku czytam i nie mogę się doczekać aż mój zacznie mówić :face_with_peeking_eye::rofl: nie no cieszę się tym co jest tu i teraz ale nie mogę się doczekać aż zacznie za mną chodzić i gadać. Koleżanki z pracy powiedziały żebym uwierzyła że wcale na to nie chcę czekać :rofl::rofl::rofl:

Mi to samo każdy powtarza , ja mówiłam że chciałabym żeby już chodziła . To mówią niech leży jak najdłużej , później zrozumiesz :rofl:

2 polubienia

Zobaczymy za rok :rofl: przynajmniej ja zobaczę za ok rok

Mi też wszyscy to mówią, ale jak widzę jak ona się interesuje wszystkim i wkurza że nie daje rady się ruszyć tak jak by chciała to chyba wolę pilnować żeby się nie zabiła niż słuchać płaczu

To tak jest, że już się by chcialo kolejnych etapów a potem jak przychodza to się tęskni za tym co było :grin: chciałam, żeby synek zaczął raczkować, obecnie pełza i tęsknię za czasem jak grzecznie leżał na macie a ja nie musiałam biegać i zabierac kolejnych rzeczy z jego drogi :sweat_smile:

1 polubienie

Rozumiem :smiley: ja obecnie mam dość odbijania po karmieniu bo już nie mam siły, syn się pręży często nei daje tego robić potem ulewa ja się stresuje i tak w kółko i czekam aż to minie :face_with_peeking_eye:

1 polubienie

Ojej to ciężki etap też przez to przechodziłam ale minęło

Kochana jest ta ich elokwencja :smile: moja też taka mądralińska potrafi być i tłumaczyć innym zasady ale sama przestrzega tylko te co jej pasują :see_no_evil: dzisiaj wróciła do domu z mężem i z lodami i mówi "rodzice musimy coś ustalić, malinowe są dla dziewczyn a bananowe dla chłopów ":see_no_evil: a jak ktoś przeklina to go ostrzega że wyrosną mu wąsy
@Paulina.K ja też tak czekalam aż zacznie mówić to jak się rozkręciła to nie ma hamulców. Wieczorem w łóżku katarynka a dziś ciężki temat zarzuciła bo powiedziała że ona by chciała być już w niebie … a jak powiedziałam że jeszcze długo będziemy żyć i do nieba pójdziemy jak będziemy starzy to chciała żebym jej pokazała jak wygląda ktoś stary :face_with_peeking_eye:
@magdap_96 mój bliźniak też już pełza i zaczyna za mną do łazienki, do kuchni. A bliźniaczka umie tylko na wstecznym i płacze bo jest gdzieś w środku salonu ale bez żadnych atrakcji :see_no_evil: ja bym chciała żeby siadali sami bo wtedy wydaje mi się że będzie się im lepiej bawić :smile:

1 polubienie

Mój sąsiad tak mówił. Kiedy mały zacznie gadać żeby tak usiąść i porozmawiać o ważnych sprawach :rofl: no i doczekał się tego momentu gdzie mały z nim rozmawia o ważnych sprawach ale dla siebie nie koniecznie dla sąsiada. I teraz sąsiad mówi że żałuje dnia w którym chciał żeby mały mówił. :rofl: Pytania , dlaczego kupiliśmy ten chleb a nie tamten, , a może taka chciał by tamten, nie zapytaliśmy i nie wiemy, :rofl::rofl: także to w cale nie jest dobre na dłuższą metę.

Tak haha u nas to samo. A jak córka np zapyta a ty tak robisz dlaczego to on mówi że jest duży bo zjadl cały obiad no i po rozmowie :rofl:

1 polubienie

Hahah no tak to jest, przekonam się na własnej skórze a jak będzie taki jak mój mąż to będzie gadał i gadał :grin::face_with_hand_over_mouth:

1 polubienie

O nie :rofl: jedno jest szybsze :frowning: ale może to jest motywacja, żeby córcia nadgoniła :grin:

1 polubienie